wtorek, 19 września 2017

"Dzikie królestwo" Gin Phillips (recenzja przedpremierowa)

Po powieści okrzykniętej kolejno mianem „mistrzowskiego thrillera”, „międzynarodowego bestsellera” czy „thrillera lata” oczekuje się historii, która wbije w fotel i pozostawi czytelnika w stanie emocjonalnej burzy. Zwłaszcza że peany na jej cześć można przeczytać nawet w recenzjach publikowanych przez głośne i szanowane gazety czy magazyny. Niestety, rzeczywistość nie do końca współgra z tym, co w nich napisano, choć trudno odmówić Dzikiemu królestwu pewnych mocnych punktów.

Joan i jej czteroletni synek Lincoln niemal do samego końca przedłużyli wizytę w swoim ulubionym ogrodzie zoologicznym. Gdy kierują się do wyjścia, słyszą dochodzący stamtąd powtarzający się huk. Dopiero na widok leżących ciał, do przerażonej kobiety dociera, że ktoś strzela do wychodzących ludzi. Joan robi w tył zwrot i z dzieckiem w ramionach ucieka, by ukryć się wśród klatek i wybiegów, i przeczekać najgorsze do czasu pojawienia się policji. Czas jednak płynie, a żadne służby się nie pojawiają. Za to okazuje się, że napastników jest więcej i że urządzają sobie oni okrutne polowanie.

niedziela, 17 września 2017

"Szamanka od umarlaków" Martyna Raduchowska

Ida Brzezińska ma w życiu przechlapane. Jako jedyne niemagiczne dziecko w szanowanym wielopokoleniowym rodzie czarownic i czarodziejów, od początku nie miała łatwo. Zwłaszcza, gdy wbrew oczekiwaniom rodziców, postanawia wieść zupełnie zwyczajne życie, pójść na studia i wtopić się w tłum. I w snuciu tych planów nie przeszkadza jej nawet to, że od dzieciństwa widzi kręcących się wokół siebie… zmarłych.

Dość szybko Ida przekonuje się, że samodzielność, niezależność i możliwość decydowania o swoim życiu to sprawy dla niej nieosiągalne, mimo nadchodzących wielkimi krokami dwudziestych urodzin. Co z tego, że dziewczyna nie chce być medium, skoro tym medium jest i kropka. I to nie takim zwykłym, co to porozmawia z duchami i urządzi od czasu do czasu seans spirytystyczny. Zdolności dziewczyny znacznie wykraczają ponad standardowy zestaw, a Ida odkrywa, że jest szamanką od umarlaków, odpowiedzialną za przeprowadzanie zmarłych na drugą stronę i od czasu do czasu wieszcząc czyjąś śmierć.

piątek, 15 września 2017

"Ubezwłasnogłowieni" Stuart MacBride

Niemal za każdym razem, gdy w mediach toczy się proces mordercy, zwłaszcza seryjnego bądź wyjątkowo zwyrodniałego, pojawiają się głosy, że obecny system karny nie jest wystarczająco. Skazany na wieloletnie więzienie będzie żył we względnie dobrych warunkach z podatków całego społeczeństwa. Z kolei kara śmierci nie sprawi, by odpokutował za swe czyny. W świecie niedalekiej przyszłości, w której Staurt MacBride osadził akcję swojej powieści, znaleziono trzecie rozwiązanie.

Mordercy i najbardziej zatwardziali przestępcy poddawani są lobotomii oraz chirurgicznemu okaleczeniu tak, by jak najbardziej ich odczłowieczyć. Stają się tytułowymi Ubezwłasnogłowymi, pozbawionymi uczuć i myśli, zepchniętymi do roli bezwolnej maszyny. Wykorzystywani są do prostych prac, których nikt nie chce wykonywać, zwłaszcza jeśli konieczne są w niebezpiecznych bądź wyjątkowo brudnych dzielnicach. Jednak najlepszy nawet system miewa luki…

środa, 13 września 2017

Blogerzy polecają: powieści Stephena Kinga


Już tylko tydzień dzieli nas od Dnia Czytania Stephena Kinga, podczas którego będziemy świętować 70. urodziny Mistrza. Jeśli jeszcze zastanawiacie się, po którą książkę sięgnąć, dzisiejszy wpis powinien Wam pomóc. Wspólnie z grupą zaczytanych w prozie Kinga blogerów, przygotowałam dla Was zestawienie jego najlepszych powieści.

poniedziałek, 11 września 2017

"W linii prostej" Damien Boyd

Powieści kryminalne pełne są regularnie powtarzanych motywów, gdzie w grę wchodzą narkotyki, prostytucja i morderstwa na zlecenie. Ich bohaterami zazwyczaj stają się zgorzkniali policjanci, świetni w swym fachu, lecz mający na sumieniu popaprane życie osobiste i uzależnienie od przynajmniej jednego rodzaju używki. Dlatego W linii prostej, pierwszy tom cyklu o komisarzu Nicku Dixonie, jest przyjemnym powiewem świeżości, co pozwala przymknąć oko na pewne niedoskonałości.

Dixon, który dopiero co przeniósł się do londyńskiej Metropolitan Police do komisariatu w rodzinnym miasteczku, otrzymuje wiadomość o śmierci swego dawnego przyjaciela i byłego partnera wspinaczkowego, Jacka Faytera. Mężczyzna, znany w środowisku z profesjonalizmu i doświadczenia, ginie w wypadku podczas pokonywania kolejnej trudnej trasy. Rodzice Jacka nie wierzą, że mógł on popełnić tego rodzaju błąd i proszą Nicka, by ten nieformalnie przyjrzał się prowadzonemu śledztwu. Wkrótce okazuje się, że Fayter krył przed swym przyjacielem mało chwalebne tajemnice, a lista osób, które mogły życzyć mu śmierci liczy co najmniej kilka nazwisk.

sobota, 9 września 2017

"Ciotka Poldi i sycylijskie lwy" Mario Giordano

Podobno wystarczy zobaczyć Neapol i można umrzeć. Ciotka Poldi wybrała jednak gorącą Sycylię, gdzie postanowiła utopić swą melancholię w alkoholu, a potem dokonać żywota. Na przeszkodzie tych niezbyt optymistycznych planów stanęła jednak rodzina eksmęża i zagadka kryminalna, która obudziła w sześćdziesięcioletniej Niemce rodem z Bawarii detektywistyczny instynkt łowcy.

Gdy przystojny Valentino, który pomagał Poldi w pracach domowych, znika bez śladu, kobieta rozpoczyna własne śledztwo, przekonana, że młody mężczyzna padł ofiarą morderstwa. Czy wszedł w drogę mafii? Jaki związek z jego zniknięciem mają kawałki starej mozaiki? Szukając tropów i powiązań Poldi sunie niczym czołg, nie zważając ani na mur milczenia, ani zawoalowane groźby, ani komisarza Montanę, który kategorycznie zabrania jej wtykania nosa w nie swoje sprawy. Chociaż gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że akurat na atrakcyjnego commisario bezpruderyjna i świadoma swego uroku i potrzeb Poldi zwraca wiele uwagi.

czwartek, 7 września 2017

"Płomienna Korona" Elżbieta Cherezińska

Rozbicie dzielnicowe to nie tylko niezwykle trudne lata w historii Polski, ale i zmora uczniów. Mimo że zawsze bardzo lubiłam historię, zwłaszcza czasy średniowiecza, ten okres zapamiętałam z lekcji jako niemożebnie nudny i awersja do niego towarzyszyła mi od podstawówki aż do teraz. A konkretnie do czasu, gdy trafiłam na trylogię Odrodzone Królestwo Elżbiety Cherezińskiej, która sprawiła, że już nigdy więcej nie spojrzę na Władysława Łokietka ani innych bohaterów ówczesnych wydarzeń w ten sam sposób. I która po raz kolejny udowodniła, że historia to nie papierowe postaci i suche fakty na kartach podręczników, a fascynujące opowieści, od których trudno się oderwać i wielowymiarowi ludzie, których pragnienia, marzenia i żądze kształtowały rzeczywistość.

Płomienna Korona to już ostatni tom Odrodzonego Królestwa, a przedstawione w niej wydarzenia to płynna kontynuacja fabuły Niewidzialnej Korony. Cherezińska przedstawia historię z rozmachem, a z liczbą bohaterów i wątków mogłaby śmiało konkurować z Georgem R.R. Martinem. Mając jednak w pamięci poprzednie tomy, bez problemu można odnaleźć się w gąszczu postaci i wydarzeń. Znacznie trudniej za to choćby w przybliżeniu je przedstawić tak, by niczego nie pominąć, dlatego skupmy się na tych najważniejszych.

poniedziałek, 4 września 2017

"Heca w kurniku" i "Ale draka! Rysuję zwierzaka", czyli przyjemny początek roku szkolnego

Na początek roku szkolnego przyjrzyjmy się bliżej dwóm publikacjom z Naszej Księgarni skierowanym do dzieci – jedna do tych w wieku wczesnoszkolnym, po drugą zaś mogą sięgać zarówno młodsi, jak i starsi.


piątek, 1 września 2017

Mini-stosik, czyli zdobycze sierpniowe

1 września, a wszyscy nadal w domach! Dlatego to dobry czas na kolejny stosik, tym razem w wersji mini i... nadal nieruszony. Sierpień dał mi w kość i niestety czasu na lektury mam znacznie mniej niż wcześniej, ale cieszę się z każdej wyrwanej godziny z książką.

środa, 30 sierpnia 2017

"Rok Potopu" Margaret Atwood

Rok Potopu, Margaret Atwood
Nie tak dawno zachwycałam się pierwszym tomem trylogii MaddAddam, w którym Margaret Atwood snuje niepokojącą wizję przyszłości i katastrofy, do której człowiek doprowadza swoim zadufaniem w siebie i próbami zabawy w Boga. Po Rok Potopu sięgałam z mieszanymi uczuciami – z jednej strony miałam wysokie oczekiwania po naprawdę dobrym Oryksie i Derkaczu, z drugiej świadomość, że autorzy mają tendencję sprowadzać środkowe tomy do roli zapychaczy. Pokrzepiła mnie nieco pozytywna opinia Olgi prowadzącej bloga Okiem Wielkiej Siostry i - jak się okazało – w pełni uzasadniona.

Epidemia, która w błyskawicznym tempie rozprzestrzeniła się po całej planecie, zebrała wyjątkowo krwawe żniwo – uratowała się zaledwie garstka ludzi, którzy w chwili jej wybuchu przebywali w różnego rodzaju odosobnieniach, co pozwolił im uniknąć kontaktu z zarażonymi. Teraz starają się za wszelką cenę przeżyć.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

"Amerykańscy bogowie" Neil Gaiman

Na Amerykańskich bogów ostrzyłam sobie zęby już od dawna, a chęć ich poznania wzrosła po przeczytaniu Chłopaków Anansiego. Musiał jednak upłynąć cały rok zanim nadarzyła się okazja, by po nich sięgnąć. I po raz kolejny przekonałam się, że Neil Gaiman to czarodziej słowa, który chyba zaprzedał duszę diabłu. A może właśnie pradawnym bogom?

Po trzech latach odsiadki za udział w napadzie na bank Cień nareszcie może cieszyć się wolnością. A właściwie mógłby, gdyby nie informacja o śmiertelnym wypadku ukochanej żony i to w okolicznościach, które jej miłość do niego pokazały w mniej optymistycznych barwach. Cień opuszcza więc więzienne mury pozbawiony wszelkich perspektyw – bez rodziny, bez pracy i bez pieniędzy. Między innymi z tego względu decyduje się przyjąć ofertę złożoną mu przez niejakiego pana Wednesdaya, który niepokojąco dużo wie o nim samym i o jego życiu. Kim naprawdę jest tajemniczy starszy mężczyzna oraz jego mocno oryginalni znajomi i współpracownicy?

sobota, 26 sierpnia 2017

"Ciemna rzeka" Arnaldur Indriðason

Czy zabójcę gwałciciela tropi się z taką samą zaciętością, jak każdego innego? Kusi, by uznać taką zbrodnię za wymierzenie sprawiedliwości i nie stawiać znaku równości między sprawcą a „zwykłymi” mordercami.

Przed takim dylematem staje Elinborg, prowadząci śledztwo w sprawie morderstwa młodego mężczyzny, któremu ktoś poderżnął gardło w jego własnym mieszkaniu. W jego kieszeni policjanci znajdują rohypnol, zwany pigułką gwałtu. Badania wykazują, że ofiara zażyła go przed śmiercią. Niewiele wcześniej odbyła też stosunek seksualny. W trakcie dochodzenia wychodzi na jaw, że mężczyzna ma na sumieniu rzeczy, z powodu których lista potencjalnych zabójców wydłuża się w szybkim tempie i trudno kogokolwiek jednoznacznie wyeliminować.

środa, 23 sierpnia 2017

"Dan-Sha-Ri" Hideko Yamashita

Od pewnego czasu dążę w kierunku luźno rozumianego minimalizmu. Nie oznacza to, że zmieniam mieszkanie w ascetyczną pustelnię, staram się za to nie magazynować zbędnych przedmiotów. Zmieniam też definicję tego, co uznaję za przydatne, co poskutkowało pozbyciem się wielu pierdółek i zbieraczy kurzy, które od lat wydawały mi się niepozbywalne i ważne.

Z tego względu chętnie sięgam po poradniki, których autorzy motywują mnie do dalszych działań i pokazują, jak lepiej zorganizować przestrzeń mieszkalną, jak ją uporządkować i jak ten ład zachować na co dzień. Tym razem padło na Dan-Sha-Ri, które swą premierę będzie miało już 30 sierpnia. Jej autorką jest Hideko Yamashita, japońska ekspertka od ładu, jak nazywa samą siebie.

wtorek, 22 sierpnia 2017

"W poszukiwaniu Czerwonego Smoka" Frédéric Bagères, Maud Lienard

Kilka miesięcy temu razem z M. zachwycałyśmy się pomysłową i zabawną książką W poszukiwaniu Niebieskiej Marchewki, gdzie wraz z bohaterami, plemieniem królików, szukałyśmy w gąszczu szczegółów tytułowego, niezwykłego warzywa. Teraz pojawiła się kolejna publikacja utrzymana w podobnym stylu, W poszukiwaniu Czerwonego Smoka.

Tytułowy Czerwony Smok postanawia ruszyć w podróż dookoła świata, by odnaleźć miłość swego życia (dotąd mu jeszcze nieznaną). Opuszcza więc Księżniczkę i Rycerza, jednak regularnie wysyła im wiadomości, z których zarówno oni, jak i czytelnicy mogą dowiedzieć się o przygodach i perypetiach podróżnika.

"Namiestnik" Adam Przechrzta

Po bardzo udanym spotkaniu z Adeptem, w którym Adam Przechrzta przedstawił interesującą alternatywną historię Europy przełomu XIX i XX wieku, przyszła kolej na tom drugi, czyli Namiestnika. I o ile fabularnie nadal jest nieźle, a świat przedstawiony mnie zachwyca, o tyle ogólne wrażenie nie jest już niestety tak dobre,  jak zakładałam.

Historię bezpowrotnie zmieniło pojawienie się w niektórych miastach (w tym w Warszawie, Berlinie i Sankt Petersburgu) tzw. enklaw, miejsc w których magia staje się prawdziwa i w których pojawiają się śmiertelnie niebezpieczne stworzenia z innego wymiaru, które w ryzach trzyma tylko solidna porcja srebra. To właśnie tam można też zdobyć bezcenna niemal substancję, materię primę, dzięki której niemożliwe staje się prawdopodobne.

środa, 16 sierpnia 2017

"Dwanaście prac Herkulesa" Agatha Christie

Co może wyniknąć z pragnienia małego wzrostem, a wielkiego duchem i umysłem Herkulesa, który postanowi pójść śladami swego legendarnego imiennika? Z pewnością niejedno śledztwo, a przy okazji również bardzo przyjemny zbiór opowiadań zręcznie nawiązujących do greckiej mitologii.

Herkules Poirot osiągnął szczyt swej sławy i zaczyna coraz intensywniej rozmyślać o przejściu na zasłużoną emeryturę. Zanim jednak wdroży ten plan, planuje ostatni popis, ale już nie ku uciesze innych, raczej dla własnej satysfakcji. Wisienką na torcie jego działalności ma być dwanaście ostatnich spraw, z których każda ma nawiązywać do mitycznych prac wykonanych przez greckiego herosa. Nawiązywać oczywiście w sposób symboliczny, sama mitologia niespecjalnie bowiem przypadła małemu Belgowi do gustu

wtorek, 15 sierpnia 2017

"Wrota obelisków" N.K. Jemisin

Po świetnej Piątej porze roku przyszła pora na Wrota obelisków, drugi tom trylogii Pęknięta Ziemia. Apetyt zaostrza fakt, że obydwie powieści uhonorowano nagrodą Hugo; część drugą zaledwie kilka dni temu.

Wydarzenia przedstawione we Wrotach obelisków stanowią bezpośrednią kontynuację tych z pierwszego tomu, dlatego niezbędna jest znajomość Piątej pory roku. Stąd też możliwe w recenzji możliwe są drobne spoilery dotyczące pierwszego tomu – kto jeszcze nie czytał, niech zapamięta, że warto sięgnąć, a kto już ma pierwszy tom trylogii za sobą, zapraszam do dalszej lektury.

sobota, 12 sierpnia 2017

"Zrób to krok po kroku" Clara Lidström i Annakarin Nyberg

Większość dzieci to urodzeni majsterkowicze, badacze i odkrywcy. Uwielbiają tworzyć i wszystko robić samodzielnie. Taka właśnie jest moja kilkuletnie córeczka i dlatego tak chętnie sięgamy po książki, w których można znaleźć pomysły, jak wykorzystać stare, niepotrzebne rzeczy i zamienić je w coś nowego, świeżego i interesującego.

Autorki Zrób to krok po kroku, Clara Lidström i Annakarin Nyberg, za myśl przewodnią publikacji wybrały recykling. Przygotowane przez nie propozycje mają za zadanie pokazać dzieciom, jak z pozornie niepotrzebnych przedmiotów stworzyć coś zupełnie innego i przydatnego. Zachęcają do eksperymentowania z kolorem i formą, i przekonują, że do większości zaprezentowanych tu projektów pomoc dorosłych jest zbędna. Tutaj jednak nie byłabym tak do końca przekonana, zależy to przede wszystkim od wieku dziecka.

piątek, 11 sierpnia 2017

"Życie w średniowiecznym zamku" Frances Gies, Joseph Gies

Gdy mowa o średniowieczu, najczęściej czytamy o ówczesnych wojnach i polityce, stosunkowo niewiele natomiast można znaleźć książek rzetelnie opisujących realia codziennego życia. Stąd też często błędne przekonanie albo o wyszukanych luksusach na książęcych i królewskich dworach, albo wręcz przeciwnie, o spartańskich warunkach i braku higieny niezależnie od statusu społecznego. Dlatego też z taką przyjemnością zagłębiłam się w Życie w średniowiecznym zamku autorstwa dwojga historyków, Frances i Josepha Gies, którzy pokazują życie na zamku od kuchni (dosłownie i w przenośni).

Biorąc za przykład zamek Chepstow leżący w hrabstwie Monmouthshire na granicy z Walią, autorzy przybliżają niemal wszystkie aspekty związane z życiem jego pierwszych mieszkańców. Na początku omawiają genezę powstania fortec, które przekształciły się w późniejsze zamki, ich wygląd oraz przeznaczenie - pierwotnie jako warowni, a następnie jako siedziby lorda bądź księcia i jego rodziny. Następnie krok po kroku zagłębiają się w zamkowe życie, przedstawiając role pana i pani zamku (wbrew obiegowej opinii o niewielkich prawach kobiet w Wiekach Średnich, ta ostatnia była niezwykle istotna), codzienne życie i zwyczaje.

środa, 9 sierpnia 2017

"Łowca snów" Stephen King

Jak kocham Stephena Kinga, tak nie mogę zaprzeczać, że niektóre z jego powieści to niestety niewypały, które trudno obronić nawet będąc jego zagorzałym fanem. Jedną z takich dalekich od przyjemności lektur okazał się Łowca snów, z którym wiązałam duże nadzieje, a który wymęczył mnie niemiłosiernie.

Początek zapowiadał się obiecująco. Czterech przyjaciół, Henry, Beaver, Pete i Jonesy, jak co roku, wyrusza na jesienne polowanie w leśne ostępy północnego Maine. Każdy z nich boryka się z innymi problemami (alkoholizm, myśli samobójcze, utrzymująca się zła forma po ciężkim wypadku, problemy w relacjach z kobietami), którymi – mimo bliskiej zażyłości – nie chce dzielić się z pozostałymi. Liczą na to, że tych kilka dni spędzonych na odludziu pozwoli im przynajmniej częściowo się z nimi uporać. Oczekiwania rzadko znajdują jednak pokrycie w rzeczywistości i już wkrótce ich sielankowy wyjazd zmienia się w najgorszy z możliwych koszmarów.

wtorek, 8 sierpnia 2017

Ogólnopolski Dzień Czytania Stephena Kinga nadchodzi!

Stephen King, mistrz grozy i nie tylko, legenda już za życia, w pełni zasługujący na swe nazwisko, 21 września będzie świętował 70 urodziny!


Z tej okazji, już po raz trzeci, będziemy świętować razem z Nim. W jaki sposób? Czytając jego książki oczywiście! Niniejszym zapraszam Was gorąco do udziału w Ogólnopolskim Dniu Czytania Stephena Kinga.

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

"Ekspedycja" Bea Uusma

Historie dziewiętnastowiecznych wypraw na niezbadane wówczas arktyczne bezkresy mają w sobie to coś, czemu trudno się oprzeć. Jakiś czas temu dzieliłam się wrażeniami z lektury W królestwie lodu, opowiadającej o tragicznej wyprawie statku USS Jeannette, której członkowie zamierzali nie tylko dotrzeć do Bieguna Północnego, ale i przepłynąć przez mityczne Morze Północne, udowadniając tym liczne teorie na temat jego istnienia. Podobną trasę miał również szwedzki inżynier i fizyk, Salomon August Andrée, w przeciwieństwie jednak do poprzedników, postanowił dokonać tego nie drogą morską, a powietrzną, wykorzystując do tego balon wypełniony wodorem.

Ekspedycja to nie tylko historia wyprawy Andréego, lecz również – jak sugeruje jej podtytuł (Historia mojej miłości) – opowieść o wpływie, jaki miała ona na autorkę. Jej granicząca z obsesją fascynacja, trwająca nieprzerwanie od połowy lat dziewięćdziesiątych, sprawiła, że Uusma przez lata odwiedziła muzea poświęcone ówczesnym wydarzeniom, podążyła śladem członków wyprawy, zagłębiła się w odnalezione po nich notatki. Wpłynęła również znacząco na jej decyzję o podjęciu studiów medycznych, a zdobyta podczas nich wiedza pomogła jej podczas pracy nad książką. Podczas lektury czuć tę pasję, jest ona widoczna niemal na każdej stronie, co sprawia, że historia Andréego i jego towarzyszy staje się bardziej osobista i poruszająca.

sobota, 5 sierpnia 2017

"Niech żyje król Julian" (recenzja gry)

Wyginasz śmiało ciało? Jeśli tak, to gra z królem Julianem w tle jest dla Ciebie. Jeśli masz z tym problem, nic straconego, bo chociaż pląsy, tany, gromkie śpiewy i wszelka zabawa są odzakazowane – jak głosi hasło na pudełku – to w trakcie samej gry będzie się liczył tylko refleks. „Niech żyje król Julian” to nasz wakacyjny hit i gramy z Młodą do upadłego.




Niech żyje król Julian

Liczba graczy: 2-5 osoby
Wiek: od 6 lat 
Czas gry: 10-15 minut
Wydawca: Phalanx 



Wcielając się w role lemurów na imprezce organizowanej przez króla Juliana, gracze biorą udział w konkursie tańca. W trakcie gry rzucają trzema kostkami z instrukcjami tanecznymi, a następnie zagrywają karty tańca pasujące do powstałych wzorów. Wygrywa najszybszy!

piątek, 4 sierpnia 2017

"Oryks i Derkacz" Margaret Atwood

"Oryks i Derkacz" Margaret Atwood
Twórczość Margaret Atwood przeżywa obecnie prawdziwy renesans, co bardzo mnie cieszy, bo dzięki temu odkryłam wstrząsającą Opowieść Podręcznej, a potem – idąc za ciosem – pierwszy tom trylogii MaddAddam, czyli Oryks i Derkacz. I jedno mogę powiedzieć na pewno, obydwie wizje przyszłości snute przez kanadyjską pisarkę wstrząsają człowiekiem do głębi. Zwłaszcza, że wcale nie wydają się nieprawdopodobne.

Świata, jaki znamy, już nie ma. Yeti, dawniej używający imienia Jimmy, jako jedyny przeżył epidemię, która zabiła całą ludzkość. Brudny, zarośnięty i wiecznie głodny, stara się przeżyć z dnia na dzień, pogrążony we wspomnieniach, z których wyrywają go co pewien czas Derkaczanie, którymi się opiekuje. Wyglądają jak ludzie, piękni, zielonoocy i niewinni, a jednak nimi nie są. Nie do końca. Skąd więc wzięło się niezwykłe plemię, traktujące Yetiego jak proroka, wyjaśniającego im istotę świata? Co doprowadziło do zagłady całej ludzkiej cywilizacji? Dlaczego Yeti nie podzielił losu miliardów, które umierały w cierpieniu i zgrozie?

środa, 2 sierpnia 2017

"Przeklęty prom" Mats Strandberg

Lato to moja ulubiona pora na horror. Od lat to właśnie w gorące popołudnia sięgam po powieści Stephena Kinga i innych autorów grozy. Tym razem postawiłam na Matsa Strandberga, znanego do tej pory w Polsce dzięki młodzieżowemu cyklowi Engelsfors.

Po premierze Przeklętego promu Strandberg został okrzyknięty szwedzkim Kingiem, co na pewno przyciąga uwagę, ale też stawia autorowi bardzo wysoką poprzeczkę. Marketingowcy chyba nie do końca zdają sobie sprawę, że tego rodzaju reklamą mogą wyrządzić danej powieści lub pisarzowi dużą krzywdę. Ciężaru oczekiwań nie udźwignął ani Przeklęty prom, ani jego autor, niemniej było całkiem przyzwoicie, miejscami strasznie, często krwawo, a czasem nawet wzruszająco.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Lato z książką, czyli lipcowy stosik

Lipiec to jeden z moich ulubionych miesięcy. W tym roku również okazał się przyjemny, zwłaszcza, że obrodził książkowo.




Zerknijmy bliżej, jakie książki zasiliły ostatnio moją biblioteczkę. Najpierw będzie historycznie, czyli Płomienna korona Elżbiety Cherezińskiej (jeszcze nie czytałam, ale już się jaram) oraz Życie w średniowiecznym zamku Frances i Josepha Gies, z której ponoć korzystał George R.R. Martin podczas tworzenia Pieśni Lodu i Ognia.

poniedziałek, 31 lipca 2017

"Połówka żółtego słońca" Chimamanda Ngozi Adichie

Sięgając po Połówkę żółtego słońca, nie wiedziałam dokładnie, czego się spodziewać. Blurb na okładce mówił o wstrząsającej opowieści o miłości, polityce i okrucieństwach wojny. Nie spodziewałam się jednak, że historia ta tak bardzo mnie poruszy. Były sceny, gdy płakałam jak bóbr, a naprawdę rzadko się to zdarza, nie pamiętam nawet, kiedy ostatnio mi się to zdarzyło.

Początek lat 60. Życie w Nigerii, która dopiero co uzyskała niepodległość, zaczyna powoli rozkwitać. Na tym tle śledzimy losy zamożnych sióstr-bliźniaczek, z których każda obiera inną drogę i styl życia. Piękna, łagodna Olanna wyrywa się spod wpływu rodziców, porzuca wygodne życie w Lagos i obejmuje posadę na uniwersytecie w Nsucce, jednocześnie wiążąc się z Odenigbem, intelektualistą o rewolucyjnych poglądach politycznych. Z kolei mniej atrakcyjna, lecz znacznie bardziej charakterna i enigmatyczna Kainene przejmuje część interesów ojca i wdaje się w romans z pochodzącym z Anglii Richardem.

sobota, 29 lipca 2017

Wikingowie i mitologia nordycka w literaturze

Kilka tygodni temu razem z Wiedźmą prowadzącą bloga Wiedźmowa głowologia przygotowałyśmy wpisy na temat słowiańskich motywów w literaturze fantastycznej (kto jeszcze nie czytał, zapraszam tutaj). Dzisiaj mamy dla Was coś równie dobrego - wpisy na temat wikingów i mitologii nordyckiej w literaturze. Tak więc zapraszam do lektury i do odwiedzin u Wiedźmy, u której znajdziecie drugą część zestawienia :)

Edda Poetycka


Wpis na temat motywów nordyckich w literaturze po prostu musi otwierać Edda Poetycka, inaczej zwana Eddą Starszą. To najstarszy zabytek piśmiennictwa islandzkiego, pochodzący prawdopodobnie z IX w., składający się z dwudziestu dziewięciu pieśni opowiadających o bóstwach, bohaterach i wojownikach. 

piątek, 28 lipca 2017

"Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika" Stephen King

W życiu każdego fana nadchodzi chyba taki moment, że oprócz twórczości danego autora, chciałby się również dowiedzieć czegoś o nim samym. Jakim jest człowiekiem, co skłoniło go do pisania, skąd czerpie inspiracje do książek, które nie dają innym spać po nocach i jak wygląda cały proces twórczy. Z tego powodu nie mogłam sobie odmówić lektury książki Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika, będącej świetnym połączeniem autobiografii Stephena Kinga z bardzo konkretnymi radami i refleksjami na temat pisania, którymi Mistrz dzieli się ze wszystkimi planującymi wkroczyć na pisarską ścieżkę.

Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza to w znacznej mierze wspomnienia Autora, który sięgając aż do wczesnego dzieciństwa opowiada o swojej przygodzie z literaturą i pisaniem,  wspomina swoje ówczesne fascynacje i doświadczenia, które ukształtowały go na całe życie. Nie pomija pierwszych trudnych lat małżeństwa, gdy wraz z żoną i maleńkimi dziećmi ledwie wiązali koniec z końcem oraz gdy pojawiły się jego problemy z nadużywaniem alkoholu, choć nie wdaje się w nie tak szczegółowo, by ktoś rządny sensacji czuł się usatysfakcjonowany. Wreszcie, rozlicza się z wypadkiem samochodowym, z którego ledwie uszedł z życiem i który również miał ogromny wpływ na jego późniejszą twórczość.

środa, 26 lipca 2017

"Historia bez cenzury 2. Polskie koksy" Wojciech Drewniak

O historii można opowiadać z kamienną miną, skupiając się na datach i nie pozwalając sobie na żarty z narodowych bohaterów. Nawet niewinne, bo przecież tak nie wypada! Można też odpalić na YouTube’ie kanał „Historia bez cenzury” i posłuchać Wojtka Drewniaka, który w lekkim, ale i kontrowersyjnym stylu przybliża najważniejsze postaci i wydarzenia z polskiej historii. Można też sięgnąć po jego książkę.  

Historia bez cenzury 2. Polskie koksy to już druga publikacja Drewniaka, oparta na nagrywanych przez niego i jego ekipę filmikach. Pierwszej nie miałam okazji czytać (choć pewnie to zmienię), nie mam więc możliwości porównania, ale sam autor twierdzi we wstępie, że tym razem starał się nie oceniać opisywanych przez siebie ludzi, a jedynie podawać fakty i ciekawostki, pozwalając czytelnikom wyrobić sobie własne zdanie. I w większości przypadków dał radę, nie licząc tych drobnych wstawek, gdy jednoznacznie poznajemy jego opinię na temat chociażby ostatniego polskiego króla, Stanisława Augusta Poniatowskiego (nie, nie jest to dobra opinia).

wtorek, 25 lipca 2017

Wyniki konkursu z Ketchumem

Pora rozstrzygnąć konkurs z "Zabawą w chowanego". Okazało się, że zadanie konkursowe, mimo że wymagające nieco czasu, wcale nie było dla Was trudne. Większość nadesłanych odpowiedzi była poprawna, ale zwycięzcami są jedynie trzy osoby, które wysłały je jako pierwsze.


poniedziałek, 24 lipca 2017

"Skrzydła nocy" Robert Silverberg

Piękne, melancholijne, poruszające. Skrzydła nocy okazały się jedną z najlepszych powieści wchodzących w skład Artefaktów. A przeczytałam wszystkie wydane dotąd części.

Odległa przyszłość. Po stuleciach rozkwitu ludzka cywilizacja uległa zagładzie. Ci, co przetrwali, podzielili się na dziesiątki gildii, z których każda ma jasno i ściśle sprecyzowane zadanie do wykonania. Pamiętający badają i utrwalają przeszłość. Wartownicy strzegą miejskich bram. Obrońcy szykują się do zapewnienia planecie bezpieczeństwa. Przed kim? Przed obcymi, których codziennie wypatrują Strażnicy, a którzy mają zjawić się w bliżej nie określonym czasie, by przejąć Ziemię. Wśród ludzi wyróżniają się grupy, których istnienie jest efektem manipulacji genetycznych – delikatni, obdarzeni motylimi skrzydłami Latacze, wzbijający się w niebo wraz z zachodem słońca oraz odrzuceni przez resztę społeczeństwa Partacze.

sobota, 22 lipca 2017

"Wilcza godzina" Andrius Tapinas

Alternatywna historia Wilna, przesycona steampunkowym klimatem to wystarczający argument by sięgnąć po najnowszą propozycję wydawniczą od SQN. Wilcza godzina, książkowy debiut dziennikarza Andriusa Tapinasa, to pierwsza litewska powieść fantastyczna, jaką miałam okazję przeczytać i mam nadzieję, że nie ostatnia.

O autorze wyczerpująco pisał już Paweł z bloga Se czytam, warto zerknąć chociażby ze względu na stosunek Tapinasa do kwestii współpracy polsko-litewskiej. Swoją drogą, Polacy pojawiają się również na kartach powieści, w tym m.in. w postaci odważnego i wzbudzającego sympatię zastępcy jednego z głównych bohaterów. Akcja toczy się także częściowo w Krakowie, chociaż wygląda na to, że z polską historią autor nie do końca jest dobrze obeznany, przyporządkowując ów Kraków w strefę wpływów Cesarstwa Niemieckiego, a nie od Austro-Węgier, a mowa jest o czasach zaborów…  Na szczęście ta wpadka nie przesądza o fabule i nie ma na nią wpływu.

piątek, 21 lipca 2017

"Doktor Sen" Stephen King

Niewiele jest dla pisarza tak ryzykownych projektów jak napisanie kontynuacji jednej ze swoich najbardziej rozpoznawalnych i cenionych książek. I to po wielu latach, gdy nikt dalszego ciągu wydarzeń nie tylko się nie spodziewa, ale też ich nie oczekuje. Z tego względu premiera Doktor Sen wzbudzała ambiwalentne uczucia i skrajne reakcje wśród fanów Mistrza.

Sama nigdy nie byłam wielką fanką Lśnienia, którego znajomość jest absolutnie niezbędna do pełnego zrozumienia bieżącej pozycji, odkryłam je niejako na nowo zaledwie kilka tygodni temu. Z tego względu sięgnięcie po dalsze losy małego Danny’ego Torrance’a wydały mi się naturalną koleją rzeczy, a przy tym nie miałam poczucia, że King porywa się na stworzoną przez siebie „świętość”.

środa, 19 lipca 2017

"Serce wszystkiego, co istnieje. Nieznana historia Czerwonej Chmury, wodza Siuksów" Tom Clavin, Bob Drury

Każdy choć trochę zainteresowany tematyką indiańską doskonale orientuje się, kim był Siedzący Byk czy Szalony Koń, jedni z najsłynniejszych lakockich wodzów, z sukcesem prowadzący walkę z białymi Amerykanami. Na ironię zakrawa fakt, że w ich cieniu zniknął inny przywódca, zwany Czerwoną Chmurą, który odnosił bardziej imponujące zwycięstwa i zmusił rząd Stanów Zjednoczonych do szukania pokoju na indiańskich warunkach.

Serce wszystkiego, co istnieje. Nieznana historia Czerwonej Chmury, wodza Siuksów to – nie waham się użyć tego słowa – porywająca historia niezwykłego człowieka , którego talent polityczny, dalekowzroczność oraz zdolności przywódcze i strategiczne wyniosły na szczyt społecznej drabiny i które pozwoliły na walkę o interesy Indian na tyle skuteczną, na ile było to wówczas możliwe. To także bogaty i plastyczny obraz przedstawiający kontrast między życiem Indian na Wielkich Równinach nietkniętych wpływem białego człowieka oraz nieuchronnymi zmianami wynikającymi z zachłanności kolonistów na nowe ziemie.

wtorek, 18 lipca 2017

poniedziałek, 17 lipca 2017

"Buntownicza młodość" C.D. Payne

Nie tak dawno czytałam „najśmieszniejszą czeską powieść ostatnich lat”, Ostatnią arystokratkę, i mimo pewnej dozy sceptycyzmu, przednie się przy niej ubawiłam. Teraz dałam się skusić na książkę, będącą w latach 90. w Stanach pozycją kultową, która – jak głosi napis na okładce – miała być „najzabawniejszą powieścią, jaką przeczytam w tym roku”. Tym razem niestety, marketingowe hasło okazało się mocno mylące.

Nick Twisp ma czternaście lat, problemy z trądzikiem, rozwiedzionych i dysfunkcyjnych rodziców oraz obsesję na punkcie… seksu. Lubi też literaturę i ma aspiracje pisarskie, ale schodzą one na drugi plan w związku z tym, że chłopak jest nieustannie napalony i jedyne, o czym potrafi myśleć, to jak wreszcie zrzucić z siebie jarzmo dziewictwa. Gdy podczas wakacji poznaje dziewczynę swoich marzeń, zamierza zrobić wszystko, by z nią być, nawet jeśli na drodze stają mu setki kilometrów, przystojny i wszechstronny eks-chłopak wybranki, sprzeciw rodziców i pies o najszkaradniejszym pysku, jaki widział świat.

sobota, 15 lipca 2017

"Koralina" Neil Gaiman

Jaki ten Gaiman jest pyszny! Kolejna powieść już za mną i jeszcze ani razu mnie nie rozczarował, nieważne, czy sięgałam po pozycję stricte dorosłą, czy też kierowaną do młodszego czytelnika. Teraz przyszła kolej na Koralinę, która jest tak „gaimanowska”, jak to tylko możliwe.

Rodzina Jonesów wprowadza się do nowego mieszkania w starym domu. Ich sąsiadami zostają dwie starsze siostry, nadal żyjące sukcesami teatralnymi z lat młodości oraz ekscentryczny staruszek, który twierdzi, że zajmuje się tresurą mysiego cyrku. Mała Koralina z trudem przyzwyczaja się do nowego miejsca, zapracowani rodzice nie mają dla niej czasu i nieustannie ją zbywają. Ciekawska dziewczynka rusza więc na samodzielne badanie domu i z zaskoczeniem odkrywa drzwi prowadzące do mrocznego tunelu. Na jego końcu znajduje się identyczne mieszkanie, tyle że wypełnione nowymi zabawkami oraz… drudzy rodzice, którzy – w przeciwieństwie do tych prawdziwych – poświęcają jej czas i uwagę. I wszystko byłoby piękne, gdyby nie fakt, że wszyscy mieszkańcy domu po drugiej stronie tunelu mają guziki zamiast oczu i usilnie starają się przekonać Koralinę, by została z nimi już na zawsze.

piątek, 14 lipca 2017

"Grobowa cisza" Arnaldur Indriðason

Za oknem gorące lato, dla kontrastu postanowiłam więc wybrać się w znacznie chłodniejsze rejony. Surowa, chłodna Islandia okazała się doskonałym wyborem, a powrót do kryminałów Arnaldura Indridassona przypomniał mi, dlaczego tak bardzo je sobie cenię.

Na placu budowy zostają znalezione stare kości, które – wedle wszelkiego prawdopodobieństwa – przeleżały w tym miejscu około siedemdziesięciu lat. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że pogrzebana tam osoba padła ofiarą morderstwa. Komisarz Elendur Sveinsson i jego współpracownicy rozpoczynają żmudne śledztwo, czy jednak będą w stanie odkryć, jaką tajemnicę skrywa wzgórze, na którym przed laty stał niewielki dom? Czy właśnie odnaleziono dawno zaginioną narzeczoną jego właściciela? A może wyjaśnienia należy szukać wśród rodzin, które ów domek wynajmowały w czasie wojny?

środa, 12 lipca 2017

"Co zdarzyło się w Lake Falls" Artur K. Dormann

Ponad trzy lata temu dałam się zwieść i oczarować opowieści Artura K. Dormanna. Do tej pory dziwi mnie, że Co zdarzyło się w Lake Falls przeszło wówczas bez większego echa, bo okazała się jedną z ciekawszych i oryginalniejszych wersji historii o wampirach.

Teraz powieść ma szansę nareszcie zdobyć zasłużoną uwagę, a to za sprawą wznowienia w nowej szacie graficznej (z lekkim żalem stwierdzam, że poprzednia była bardziej intrygująca i klimatyczna). Co więcej, jak można dowiedzieć się od wydawcy, autor dokonał drobnych zmian (raczej kosmetycznych, bo fabularne nie rzuciły mi się w oczy) i zapowiedział dwa kolejne tomy (co bardzo mnie ucieszyło).

poniedziałek, 10 lipca 2017

"Armagedon dzień po dniu" J.L. Bourne

Zombie apokalipsa nadal ma się dobrze. Wprawdzie największy boom na powieści o epidemii doprowadzających do ożywania trupów miał miejsce jakiś czas temu, nadal jednak nie brak osób, które z przyjemnością zanurzają się w świat, po którym z mniejszą lub większą prędkością snują się umarlaki pragnące świeżego mięsa.

Armagedon dzień po dniu ma postać dziennika prowadzonego przez oficera lotnictwa amerykańskiej marynarki wojennej. Dzięki jego zapiskom mamy możliwość prześledzić rozwój wydarzeń, które niemal w błyskawicznym tempie doprowadziły do upadku znanej nam cywilizacji. Rozpoczynają je doniesienia o napiętej sytuacji w Chinach, które przeradzają się w informacje o tajemniczej chorobie, której przypadki coraz częściej pojawiają się także w Stanach, a kończy się na epidemii szerzącej zniszczenie szybciej niż jakikolwiek inny znany dotąd wirus.

niedziela, 9 lipca 2017

Wyniki "Konkursu ze Zdobywcą"

Już od kilku lat organizuję konkursy na blogu, ale jeszcze chyba nigdy nie miałam tak dużego problemu z wyłonieniem zwycięzców. Do konkursu ze Zdobywcą zgłosiło się wyjątkowo wiele osób, a nadesłane odpowiedzi były interesujące, zabawne i kreatywne. Najchętniej nagrodziłabym co najmniej dziesięć z nich! 

Niestety, pakiety nagród są tylko dwa, dlatego ostatecznie - po dwóch kubkach kawy, przeczytaniu każdej odpowiedzi co najmniej pięć razy (niektórych jeszcze więcej), postanowiłam nagrodzić:

sobota, 8 lipca 2017

"Srebrne imperium" Conn Iggulden

Niewielu z nas ma świadomość, jak mało brakowało, by losy świata potoczyły się zupełnie inaczej, a Europa w kształcie, jaki znamy obecnie, nigdy nie powstała. Gdy Dżyngis-chan rozpoczął budowę swego imperium, prawdopodobnie nie śniło mu się nawet, że jego kontynuujący podboje potomkowie o mały włos nie stworzyli państwa rozciągającego się na szerokość dwóch kontynentów. Brakowało naprawdę niewiele…

Srebrne imperium to czwarty z kolei tom porywającego cyklu Zdobywca, opowiadającego o Dżyngis-chanie, jego synach i wnukach, a przede wszystkim o potędze mongolskiego mocarstwa, które było prawdziwym i niepowtarzalnym ewenementem. Powieść jest kontynuacją wydarzeń przedstawionych w Czasie zemsty. Wielki chan umiera, a władzę obejmuje wyznaczony przez niego następca, jego syn Ugedej. Pierwsze miesiące jego panowania wzbudzają jednak konsternację i rosnące zniecierpliwienie wśród plemion, gdyż zamiast kontynuować podboje, nowy przywódca skupia się na budowie wielkiego miasta, Karakorum. Z wyborem Ugedeja na nowego chana nie zgadza się też jego starszy brat, Czagataj, który znajduje licznych popleczników. Wojna domowa w nowo powstałym państwie wisi na włosku.

piątek, 7 lipca 2017

"Opactwo Northanger" Jane Austen

Stała się rzecz, której nie tylko się nie spodziewałam, lecz wręcz wydawała mi się skrajnie nie prawdopodobna. Zakochana w twórczości Jane Austen sięgnęłam po ostatnią z jej powieści, która do tej pory czekała nieprzeczytana na półce i… naprawdę trudno mi uznać ją za udaną lekturę. Opactwo Northanger nie umywa się nawet do cudnych Perswazji, Dumy i uprzedzenia, Mansfield Park czy Rozważneji romantycznejNawet Emma, która wzbudziła we mnie mieszane uczucia, zdecydowanie bardziej mnie wciągnęła.

Tym razem w roli głównej bohaterki autorka obsadziła młodziutką Katarzynę Morland, pannę z rodziny zacnej, choć umiarkowanie zamożnej, która właśnie wkracza w dorosłość, po raz pierwszy wyruszając do Bath w towarzystwie zaprzyjaźnionych sąsiadów, państwa Allen. Tam dziewczyna nawiązuje znajomość z uroczym panem Tilneyem i jego siostrą oraz śliczną Isabellą Thorne i jej nieokrzesanym bratem. A po pewnym czasie, koniecznym do nawiązania bliższej komitywy, zostaje przez ojca tych pierwszych zaproszona do ich rodowej siedziby, tytułowego opactwa. Ma nadzieję odnaleźć w nim klimat swoich ukochanych powieści z dreszczykiem.

środa, 5 lipca 2017

"Książę głupców" Mark Lawrence

Książę Jalan Kendeth z uporem godnym lepszej sprawy robi wszystko, co przeczy wizerunkowi księcia z bajki. Przystojny i o ujmującym stylu bycia potrafi w kilka sekund zepsuć to dobre wrażenie. Jest tchórzem, tonącym w długach hazardzistą i bawidamkiem, który przedkłada doczesne przyjemności dosłownie ponad wszystko. Jest też głównym bohaterem nowej trylogii autorstwa Marka Lawrence’a, która ponownie przenosi czytelnika do świata znanego z Rozbitego Imperium.

Będąc jednym z licznych wnuków bezwzględnej Czerwonej Królowej, dopiero dziesiątym w kolejce do tronu, Jalan szczerze wierzy, że może przeżyć całe życie tak, jak do tej pory – przepijając rodzinną fortunę i nie przepuszczając żadnej mijanej kobiecie. Dlatego przeżywa gorzkie i brutalne rozczarowanie, gdy za sprawą tajemniczej i śmiertelnie groźnej staruchy zwanej Milczącą Siostrą jego los zostaje połączony z losem Snorriego ver Snagasona, potężnego wikińskiego wojownika, który szuka zemsty na mordercach swojej rodziny i całego rodu. Chcąc nie chcąc Jalan wyrusza z nowym towarzyszem na północ, ścigając się z czasem i podążającym ich tropem upiorem, Nienarodzonym.

wtorek, 4 lipca 2017

"Rok na wsi" i "Ortografia - twardy orzech, ale każdy zgryźć go może", czyli coś dobrego dla dzieci

Rok na wsi, Magdalena Kozieł-Nowak

Jakiś czas temu razem z M. dałyśmy się porwać uroczej książeczce Rok w lesie, w której mogłyśmy obserwować, jak zmienia się las i jego mieszkańcy w kolejnych porach roku. Dlatego bez wahania sięgnęłam po Rok na wsi, czwartą z kolei (brakuje nam jeszcze Roku w przedszkolu i Roku w mieście) pozycję tego typu.

W niewielkim gospodarstwie agroturystycznym należącym do państwa Basi i Piotra Listków wiele się dzieje. W codziennej ciężkiej, ale i satysfakcjonującej pracy pomagają ich dzieci, babcia Hela i pan Józek. W obejściu grasują przeróżne zwierzęta, od krów i koni poczynając, poprzez owce i świnie, a na licznym drobiu kończąc. Oczywiście, dla psów i kotów jest tu miejsce. Co więcej, gospodarze często mogą liczyć na wizyty gości – sąsiadki, jej wnuczki i letników.

poniedziałek, 3 lipca 2017

"Zabawa w chowanego" Jack Ketchum (recenzja przedpremierowa)

Jacka Ketchuma nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To właśnie jego Stephen King lata temu okrzyknął mianem „the scariest guy in America”. To on od lat przeraża i przyprawia o gęsią skórkę powieściami, w których największą bestią zawsze jest człowiek, czasem pozornie zwykły, zdegenerowany pod wpływem okoliczności, a czasem tak po prostu zły i zepsuty.

Nikt kto przeczytał Dziewczynęz sąsiedztwa, nie będzie w stanie wyrzucić jej z pamięci. Prawdopodobnie podobna sytuacja będzie miała miejsce w przypadku Jedynego dziecka i Rudego. Z drugiej strony, Ketchum ma na koncie także powieści takie jak cykl o kanibalach, w którym epatuje przemocą, hektolitrami krwi i makabrą posuniętą do naprawdę dalekiej granicy. Zabawa w chowanego, która wkrótce będzie miała swoją polską premierę niejako łączy te dwa nurty twórczości amerykańskiego pisarza.

niedziela, 2 lipca 2017

"Zabawa w chowanego" Jack Ketchum (zapowiedź i patronat medialny)

Wychodzę z założenia, że Jacka Ketchuma można jeść łyżkami. Jego książki są charakterystyczne, mocne, czasem swą brutalnością i dosadnością wręcz odstręczające, ale zawsze robią wrażenie. Teraz Ketchum powraca, a ja mam ogromną przyjemność objąć powieść Zabawa w chowanego patronatem medialnym!

Już jutro wypatrujcie recenzji przedpremierowej, a niedługo konkursu!

Premiera: 5 lipca

Opis wydawcy:
Jack Ketchum, autor kultowej „Dziewczyny z sąsiedztwa” oraz takich bestsellerów jak „Jedyne dziecko”, „Poza sezonem” czy „Rudy”, powraca z książką, którą ponownie napędzi nam stracha. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...