Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2017

Ostatnie zbiory, czyli stosik grudniowy

Uf, nareszcie grudzień dobiega końca. Ostatnie tygodnie dały mi popalić za cały rok i upłynęły pod znakiem szpitala, tak tradycyjnego, jak i domowego. Z tego też względu czasu na lektury czasem brakowało, ale wiadomo, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Na szczęście wychodzimy na prostą, a na osłodę takie mam oto piękne okazy.

Podsumowanie roku 2017 i szóste urodziny bloga

Podsumowanie całego roku jak zawsze zbiega się u mnie z urodzinami bloga. Trzy dni temu Kącikowi stuknęło już sześć lat w książkowej blogosferze! Kiedy to zleciało? Nie wiem, ale jest mi tu dobrze i nie zamierzam znikać.

"Kobiety mafii" Diane Ducret

Dwa dni temu pisałam o Kobietach dyktatorów, teraz przyszła pora na Kobiety mafii. Diana Ducret po raz kolejny przybliża sylwetki niebanalnych kobiet, tym razem takich, które za nic miały społeczne normy i których niegrzeczni chłopcy pociągali równie mocno co samo niebezpieczeństwo.
Lata 20. XX wieku to w Stanach Zjednoczonych okres szczególny. Czasy prohibicji i mafiosów twardą ręką trzymających w garści całe miasta. Strzelaniny i bezpardonowe walki gangów były w wielu miejscach codziennością. Szczególnie złą sławą w tej kwestii cieszyło się Chicago, gdzie królował Al Capone. To on i jego ferajna dyktowali tu warunki. Nieważne jednak, jaki postrach siali gangsterzy, niemal za każdym stała Ona. Żona lub kochanka, ostoja lub natchnienie. Czasem to do nich uciekali, by ratować resztki normalności, czasem to one sprowadzały im na kark kłopoty.

Książkowe hity roku 2017

Ostatnich dwanaście miesięcy obfitowało w świetne książki. W tym roku miałam problem nie tyle z wyłonieniem hitów, co raczej z ograniczeniem się do dziesięciu punktów! 
Co ciekawe, mało tu fantastyki, a sporo beletrystyki historycznej. Kolejność, tradycyjnie już u mnie, jest losowa.
1. "Amerykańscy bogowie" Neil Gaiman (recenzja)

"Kobiety dyktatorów" Diane Ducret

Mussolini, Lenin, Stalin, Salazar, Bokassa, Mao, Ceauşescu, Hitler. Ośmiu dyktatorów XX wieku, którzy zapisali się krwawymi rozdziałami na kartach historii. W oczach większości i z perspektywy czasu widać w nich przede wszystkim pokłady pozbawionego empatii okrucieństwa i psychopatyczny rys, bez którego prawdopodobnie objęcie takiej władzy, jaką dysponowali, byłoby prawdopodobnie niemożliwe. 

Każdy z nich przewodził tłumom, w mniejszym lub większym stopniu porywał masy. Większość miała hipnotyzujący wpływ na słuchaczy, a szczególny czar rzucali na kobiety. Czy pociągał je naturalny urok i charyzma, czy też otaczający przywódców nimb władzy, bogactwa i wpływów? Trudno sobie wyobrazić Hitlera w postaci amanta czy boga seksu, a jednak zachowane są tysiące listów pełnych gorących wyznań od jego wielbicielek, w których oprócz deklaracji miłości i podziwu, pojawiają się też propozycje małżeństwa czy gotowość na zwykłe schadzki. 

Wesołych Świąt!

"Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego" Michael Morys-Twarowski

O historii można opowiadać sucho i zwięźle. Można skupiać się na martyrologii i tym, co tragiczne. Można też być jak Michael Morys-Twarowski i zmieniać historyczne fakty w porywającą historię, która wciąga niczym powieść przygodowo-sensacyna i od której ciężko się oderwać.
Sam tytuł książki doskonale oddaje jej treść. Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego to ni mniej, ni więcej, tylko próba przedstawienia pierwszego króla Polski z perspektywy nieustannie prowadzonych przez niego wojen i budowy imperium. Można pokusić się o stwierdzenie, że w czasie ponad tysiącletniej historii naszego kraju, nie było drugiego takiego władcy. Mimo że oficjalnie wszystko zaczęło się od Mieszka I, to Bolesław zbudował potęgę, z którą musieli liczyć się nie tylko sąsiedzi, ale i sam niemiecki cesarz. To on zdobył Kraków, Pragę i Kijów, wprawdzie nie utrzymał ich wszystkich, ale nie da się ukryć, że w swoim czasie nie tylko nie był pionkiem na arenie europejskiej, lecz jedną z najważniejsz…

"Opowieści wigilijne. Czym jest dla nas Boże Narodzenie" Charles Dickens

Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami. To najlepszy czas by sięgnąć po książkę typowo świąteczną, a czy może być coś lepiej oddające ten specyficzny klimat niż Opowieści wigilijne Charlesa Dickensa?
Nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka ukazał się niedawno już trzeci tom zebranych opowieści brytyjskiego pisarza, w tym przypadku raczej nieznanych historii, których motywem przewodnim jest świąteczny czas i ta nieuchwytna magia, która go otacza. W pierwszym tomie znalazła się najbardziej znana historia Scrooge’a, dla którego odwiedziny trzech duchów, stanowiły punkt zwrotny w życiu oraz mniej znany Nawiedzony. Bardzo żałuję, że umknął mi tom drugi, noszący podtytuł Świerszcz w kominie. Teraz mogłam to nieco nadrobić lekturą Czym jest dla nas Boże Narodzenie.

"Na tropie angielskich słówek"

Jak najlepiej zachęcić dziecko do nauki języka obcego? Przez zabawę! Moja M., podobnie zresztą jak większość jej rówieśników, uwielbia wszelkie wielkoformatowe książki, gdzie trzeba coś znaleźć, wytropić bądź policzyć. Z tego względu Na tropie angielskich słówek okazało się strzałem w dziesiątkę, ponieważ oprócz dobrej rozrywki, mała niemal codziennie przyswaja nowe słownictwo i zwroty.
W książce znajduje się dwanaście rozkładówek o różnej tematyce. Jest tu statek piracki, ogród zoologiczny, kawiarnia i lunapark, ale również przyjęcie rodzinne, plac zabaw czy kraina czarów. Zakres słownictwa także jest różnorodny i stopniowany pod względem trudności. Dzieci mogą nauczyć się angielskich liczb, kolorów, kształtów, zabawek i rodziny. Potem przychodzi pora na opisywanie pogody i pór roku, przyimki oraz zwierzęta. Wreszcie są części ciała, jedzenie, emocje i przeciwieństwa. Na niektórych stronach są to pojedyncze słówka, na innych całe zwroty.

"Gdy morze cichnie" Jorn Lier Horst

Cykl o komisarzu Williamie Wistingu powoli nabiera właściwego kształtu. Wprawdzie początkowo wydawca wypuszczał kolejne tomy w dziwnej pod względem chronologicznym kolejności, ostatnio jednak zaczęły się ukazywać również te pierwsze. Gdy morze cichnie to trzecia odsłona serii, z jednej strony nieco odbiegająca od tego, do czego przyzwyczaił nas autor, a z drugiej zachowująca wszystkie charakterystyczne dla niego cechy.
W nadmorskim Stavern nawet poza sezonem trudno mówić o panującym spokoju i sielance. Pewnego wieczoru pod drzwiami apteki zostaje znaleziony nieprzytomny, ciężko ranny mężczyzna. Nie ma przy sobie żadnych dokumentów, nikt go nie rozpoznaje, a on sam przez długi czas ma nie odzyskać świadomości. Niemal w tym samym czasie płonie jeden z letnich domków pod miastem, a w jego zgliszczach zostają odnalezione zwłoki. Wisting jest pewny, że obie sprawy łączą się ze sobą, nie ma jednak na to twardych dowodów, a jedynie zawodową intuicję. Co więcej, jego szefowa nie tylko nie przy…

"Zwierciadło piekieł" Graham Masterton

Graham Masterton należy do wyjątkowo płodnych pisarzy – ma na swoim koncie ponad sto trzydzieści książek! Trudno się więc dziwić, że przy takiej ich liczbie, jakość wielu z nich pozostawia nieco do życzenia. Dotyczy to zwłaszcza horrorów, z którymi jest w głównej mierze kojarzony, pełnych krwi, brutalności i seksualnych odniesień. A jednak trafiają się też powieści zaskakująco dobre, choć niepozbawione niestety wad, takie jak Zwierciadło piekieł.
Chociaż Martin Williams jest utalentowanym scenarzystą pracującym w Hollywood, była żona zostawiła go praktycznie bez grosza. Nie przeszkadza mu to jednak wydać dosłownie ostatnich pieniędzy na zabytkowe lustro, wiszące niegdyś w domu dziecięcej gwiazdy lat trzydziestych, Boofulsa. Utalentowany ośmiolatek był wówczas uwielbiany, a każdy kolejny film z jego udziałem był prawdziwym hitem. Do czasu. Pewnego wieczoru chłopiec został brutalnie zamordowany przez własną babcię, która potem popełniła samobójstwo.

"Zawisza Czarny" Jakub Ćwiek

Ponoć Zawisza Czarny stał się powieścią kontrowersyjną zanim jeszcze został wydany. Miał obrazić każdego bez wyjątku, a przy tym pokazać nam, jacy naprawdę jesteśmy. Miał dokonać wielu rzeczy, z których na pewno udała mu się przynajmniej jedna – zapewnia dobrą i lekką rozrywkę, jak to powieści Kuby Ćwieka.
Nie obawiaj się Warszawo! Oto nadchodzi on, bohater godny imienia swego historycznego poprzednika. Zawisza Czarny! Niepokonany w walce, dumny ze swego kraju i gotowy bronić go do ostatniej kropli krwi. A że czarny jest dosłownie, to już niewiele znaczący szczegół. Zawisza pojawia się w idealnym momencie, by trafić w sam środek akcji, która ma wstrząsnąć stolicą. Przy okazji poznaje twórcę warszawskiej Sieci, braci Łokietków i nietypową taksówkarkę, Sawkę. Wspólnie zaś mieszają szyki grupie narodowców oraz znacznie potężniejszej organizacji, która za nimi stoi.

Karty obrazkowe "Odkrywamy świat", czyli tym razem coś dla Młodego

Wprawdzie Młody jest jeszcze bardzo młody, bo dopiero za trzy miesiące stuknie mu pierwszy roczek, jednak już teraz jego kochająca matka-wariatka zapewnia mu pierwszy kontakt z literkami i obrazkami. A wszystko to dzięki kartom obrazkowym z serii Kapitan Nauka „Odkrywamy świat”.


Na razie skompletowaliśmy trzy zestawy: „Owoce”, „Warzywa” i „Transport”, aby Mały orientował się, co jeść oraz - jak na prawdziwego mężczyznę i nieodrodnego syna swego ojca przystało – znać się na wszystkim, co ma dwa lub cztery kółka.

"Dziadek do orzechów" E.T.A. Hoffmann

Dookoła czuć już charakterystyczną atmosferę nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. To dobry czas na lektury, które z nią współgrają, takie jak wznowienie klasycznej bożonarodzeniowej opowieści, Dziadek do orzechów autorstwa niemieckiego pisarza E.T.A. Hoffmanna.
W wigilijny wieczór siedmioletnia Klara i jej brat Fred z niecierpliwością rozpakowują prezenty. Dziewczynka zachwyca się nową sukienką i lalkami, chłopiec żołnierzykami, jednak to na prezenty od ojca chrzestnego, sędziego Droselmajera czekają najbardziej. Jako zegarmistrz i wynalazca zawsze przygotowuje dla nich coś niezwykłego. Tym razem obok pięknego zamku przyniósł rodzeństwu także figurkę będącą dziadkiem do orzechów. Mimo szpetoty, Klara jest nią całkowicie zauroczona. A gdy zapada noc, dziewczynka odkrywa, że zarówno Dziadek, jak i pozostałe zabawki ożywają…

Książki 2017 na prezent. Dla każdego coś miłego!

Bieżący rok obfitował w wiele fascynujących, zabawnych  i wartych uwagi książek, z których ucieszy się każdy mol książkowy. Jeśli zastanawiacie się, co sprawić bliskiej (bądź dalszej) osobie, mamy dla Was małą ściągę.
1. Dla fanów średniowiecznej historii: „Zimowy monarcha” i „Nieprzyjaciel Boga” Bernard Cornwell

Najlepszy retelling legendy o królu Arturze, obdarty z warstwy fantastycznej, za to bardzo dobrze i wiarygodnie umiejscowiony historycznie. Jak stwierdził sam Cornwell, Zimowy monarcha to opowieść o „mrocznych wiekach”, w której legendarne przekazy i wyobraźnia muszą rekompensować brak historycznej dokumentacji. Dzięki wiarygodnemu odtworzeniu realiów epoki, łatwo jest jednak uwierzyć, że historia ta naprawdę miała miejsce. Jest to świat brutalny, w którym próżno szukać łagodnych, wykształconych rycerzy śpiewających pieśni miłosne swoim wybrankom w pałacowych komnatach. Umiejętność pisania była rzadka i stanowiła wręcz ujmę dla wojownika – właśnie wojownika, nie rycerza, bo tych…

Nowy patronat Kącika z książką: "Plus/Minus" Olgi Gromyko i Andrieja Ułanowa!

Z przyjemnością mogę ogłosić, że Kącik z książką objął patronatem najnowszą powieść Olgi Gromyko i Andrieja Ułanowa "Plus/Minus". Recenzja już wkrótce! Myślę, że możecie też spodziewać się czegoś miłego :)
Opis: Autorka wielu bestsellerów, takich jak cykl „Kroniki Belorskie” czy trylogia „Rok szczura” powraca z nową powieścią, tym razem napisaną w duecie z Andriejem Ułanowem. „Plus/minus” nie należy do żadnego cyklu. To samodzielna opowieść, która jednak ma w sobie wszystkie cechy literackiego stylu autorki, tym razem dodatkowo wzbogaconego męskim piórem Andrieja Ułanowa. Możecie się spodziewać dużej dawki przygody i humoru, wartkiej akcji i skrzących się dowcipem dialogów między parą niezwykłych bohaterów. Kolejna powieść Olgi Gromyko, której nie możesz przegapić!
Ona jest (prawie) zwyczajną urzędniczką z rutynową pracą, maleńką kawalerką oraz humorzastym domowym ulubieńcem. On próbuje wrócić do normalnego życia, w którym na napotkanych ludzi nie patrzy się przez celownik karab…

"Pudełko z guzikami Gwendy" Stephen King, Richard Chizmar

Przy okazji wpisu na temat Śpiących królewien stwierdziłam, że ten rok należy do Stephena Kinga. Nie pamiętam, czy był rok, w którym miało miejsce tyle premier jego książek i tyle udanych ekranizacji na ich podstawie. Pudełko z guzikami Gwendy to już ostatnia w tym roku nowa książka Mistrza, tym razem napisana w duecie z Richardem Chizmarem.
Historii Gwendy bliżej do rozbudowanego opowiadania lub noweli niż pełnoprawnej powieści. W przeciwieństwie też do większości utworów Kinga wydaje się skierowana do nieco młodszego czytelnika, nastoletniego jak główna bohaterka. Czy w jakiś sposób deprecjonuje to całość? Absolutnie nie. Dorośli także będą się przy niej dobrze bawić, zwłaszcza jeśli są fanami pisarza.

"Wspomnienia z martwego domu" Fiodor Dostojewski

Klasyka literatury rosyjskiej ma w sobie to coś, co przyciąga i nadal oczarowuje. Dlatego cieszy fakt, że Wydawnictwo MG od pewnego czasu regularnie wznawia powieści Fiodora Dostojewskiego. Najnowszą jest nowe wydanie Wspomnień z martwego domu, znanych także pod tytułem Wspomnieć z domu umarłych.
Jest to jedna z krótszych powieści w dorobku pisarza, a jednocześnie najbardziej osobista, zawierająca wiele odniesień autobiograficznych. Ma ona formę zapisków rosyjskiego szlachcica, Aleksandra Pietrowicza Gorianczykowa, który został skazany na dziesięć lat ciężkich robót i zesłany na syberyjską katorgę. To właśnie obóz w jego oczach staje się tytułowym „martwym domem” z mieszkańcami, którzy zostają pogrzebani już za życia. Bo i cóż to jest za życie?

"Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz" Jakub Skworz

Historię można przybliżać dziecku na różne sposoby, podobnie jak sylwetki znanych ludzi. Przyjęło się, że biografie są nudne, a jeśli mamy do czynienia z bohaterem narodowym i wieszczem takim jak Adam Mickiewicz, często trąci to sztampą i patosem. A przecież zamiast zrażać dziecko czy nastolatka suchymi faktami, można pokazać mu, że historia może być naprawdę ciekawa.
Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz to pierwszy tom cyklu Wciągające książki o wielkich Polakach. Do tytułu serii ciut bym się przyczepiła, że okrzykiwanie powieści wciągającymi już w tytule i to jeszcze zanim się okazały, brzmi nieco jak zaklinanie rzeczywistości, ale miejmy nadzieję, że sprostają tym oczekiwaniom. Zwłaszcza że historia o Mickiewiczu wygląda zachęcająco.

"Damy polskiego imperium" Kamil Janicki

Damy polskiego imperium  to kolejna część świetnego cyklu Prawdziwe historie, w którym Kamil Janicki oddaje hołd niezwykłym kobietom, bez których historia Polski wyglądałaby zupełnie inaczej. Tym razem na tapet zostały wzięte żona Władysława Łokietka, Jadwiga, ich córka Elżbieta Łokietkówna oraz jedyna kobieta-król w naszej historii, Jadwiga Andegaweńska.
Postać pierwszej Jadwigi pojawia się właściwie jako wzmianka, bardziej dla naszkicowania obrazu władczyni, który miała przed oczami Elżbieta podczas swojego dzieciństwa i wczesnej młodości. To ona jest bowiem najważniejszą postacią tej opowieści. Co ciekawe, a jednocześnie szokujące, ze szkoły niewiele możemy się dowiedzieć o roli, jaką odgrywała w średniowiecznej Europie. O ile dobrze pamiętam, oficjalnych informacji na jej temat jest w podręcznikach niewiele, a to co naprawdę istotne przemilczano. Wielka szkoda, z takiej kobiety naprawdę możemy być bowiem dumni. Był czas, gdy to ona pociągała za większość europejskich sznurków i to …

Stosy listopadowe, czyli grudzień pod znakiem książki

To już chyba ostatnie takie zbiory w tym roku. Grudzień nie zapowiada się zbyt obficie, ale to nie szkodzi. Coś czuję, że lektur do Nowego Roku mi nie zabraknie.

"Jak zawsze" Zygmunt Miłoszewski

A gdyby tak dostać od losu drugą szansę? Przeżyć swoje życie raz jeszcze, ale tym razem z bagażem doświadczeń i wiedzą, o jakieś wcześniej nie mogliśmy nawet marzyć? Czy dokonalibyśmy innych wyborów? Czy też wszystko potoczyłoby się tak samo?
Grażyna i Ludwik są razem już od pół wieku. W pięćdziesiątą rocznicę nie spotkania, nie ślubu, a pierwszego ognistego seksu, wyznają sobie z pewnym niedowierzaniem, ale i ulgą, że owszem nadal się kochają, ale mają też już siebie serdecznie dość. Nuda, niespełnione obietnice sprzed lat i zawiedzione nadzieje nie przeszkadzają im jednak, by – przy niewielkiej, lecz istotnej pomocy niebieskiej tabletki - świętowaniu rocznicy stało się zadość.

"Książę Ciemności: Ciężko być najmłodszym" Ksenia Basztowa i Wiktoria Iwanowa

Co ma zrobić Książę Ciemności, syn Ciemnego Władcy, przed którym drżą zarówno poddani, jak i wszyscy sąsiedzi, skoro wszyscy uważają go za małolata? Książę Diran as’Argal gar Tarrkhan, Trzeci Jeździec Nocy, pan i władca Sorru, Kingaru i Marlingu, pan trolgów i argorotów (tak przynajmniej brzmi wersja skrócona jego oficjalnego tytułu) ma już siedemnaście lat, w oczach własnej rodziny pozostaje jednak dzieciakiem.
Gdy starsi bracia dowodzą własnymi armiami, jemu nie wolno nawet opuścić zamku bez asysty. Gdy siostra wyrusza wraz z rodzicami, by tłumić bunt w odległym krańcu Ciemnego Królestwa, Diran pozostaje w domu, bo taka wyprawa – zdaniem mamusi – jest dla niego zbyt niebezpieczna. Nic, tylko umrzeć z nudów. Alternatywą jest… ucieczka z domu. A że w towarzystwie drużyny tzw. Białych, zamkniętych w lochu za próbę włamania do skarbca? I z kilkoma artefaktami z tegoż skarbca podwędzonymi  i skrytymi w torbie? Kto by się przejmował takimi drobnostkami, gdy tuż za bramą czeka upragniona w…

"Flawia de Luce. Badyl na katowski wór" Alan Bradley

Jedenastolatka zafascynowana śmiercią, chemią i truciznami może się wydać nieco upiorna. Jednak gdy mamy do czynienia z rezolutną Flawią de Luce, nie sposób jej nie polubić i nie kibicować jej w prowadzonych dyskretnie śledztwach. Zwłaszcza że urok prowincjonalnego Bishop’s Lane z początku lat 50. przemówi do każdego anglofila.
Mieszkańcy niewielkiego miasteczka, gdzie telewizja jest luksusem dostępnym tylko dla wybranych, niewiele mają okazji do rozrywki przez wielkie R. Dlatego gdy przypadek sprawia, że zatrzymuje się w nich wędrowny teatrzyk kukiełkowy, miejscowy proboszcz od razu kuje żelazo póki gorące i organizuje spektakl, jakiego Bishop’s Lane dawno nie widziało. I który mieszkańcy z pewnością zapamiętają na długie lata!