Przejdź do głównej zawartości

Ostatnie zbiory, czyli stosik grudniowy

Uf, nareszcie grudzień dobiega końca. Ostatnie tygodnie dały mi popalić za cały rok i upłynęły pod znakiem szpitala, tak tradycyjnego, jak i domowego. Z tego też względu czasu na lektury czasem brakowało, ale wiadomo, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Na szczęście wychodzimy na prostą, a na osłodę takie mam oto piękne okazy.




Na początek Marta Krajewska i to podwójnie, w postaci Zaszyj oczy wilkom oraz wersji nieco młodszej Noc między tam i tu.


Dalej mamy nieco fantastyki i grozy: nareszcie dotarł papierowy egzemplarz T.T. Piotra Kulpy (recenzja), są i Zakon Krańca Świata Mai Lidii Kossakowskiej oraz Komornik. Kant Michała Gołkowskiego.


Do poprzedniej epoki będę się cofać za sprawą Ostatnich dni mroku Grahama Moore'a oraz Posiadacza Johna Galsworthy'ego.


Dalej mały misz-masz, czyli Mity skandynawskie Rogera L. Greene'a i reportaż Najlepszy kraj na świecie Niny Witoszek.


Fashion victim to niespodzianka, która przywędrowała z taką uroczą taśmą.


I na koniec mój najnowszy patronat, czyli ukochana Olga Gromyko w towarzystwie Andrieja Ułanowa. O powieści Plus/Minus przeczytacie już wkrótce na blogu.



A jakie skarby zasiliły Wasz biblioteczki w grudniu? Mikołaj się postarał? :)

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele