poniedziałek, 24 lipca 2017

"Skrzydła nocy" Robert Silverberg

Piękne, melancholijne, poruszające. Skrzydła nocy okazały się jedną z najlepszych powieści wchodzących w skład Artefaktów. A przeczytałam wszystkie wydane dotąd części.

Odległa przyszłość. Po stuleciach rozkwitu ludzka cywilizacja uległa zagładzie. Ci, co przetrwali, podzielili się na dziesiątki gildii, z których każda ma jasno i ściśle sprecyzowane zadanie do wykonania. Pamiętający badają i utrwalają przeszłość. Wartownicy strzegą miejskich bram. Obrońcy szykują się do zapewnienia planecie bezpieczeństwa. Przed kim? Przed obcymi, których codziennie wypatrują Strażnicy, a którzy mają zjawić się w bliżej nie określonym czasie, by przejąć Ziemię. Wśród ludzi wyróżniają się grupy, których istnienie jest efektem manipulacji genetycznych – delikatni, obdarzeni motylimi skrzydłami Latacze, wzbijający się w niebo wraz z zachodem słońca oraz odrzuceni przez resztę społeczeństwa Partacze.

sobota, 22 lipca 2017

"Wilcza godzina" Andrius Tapinas

Alternatywna historia Wilna, przesycona steampunkowym klimatem to wystarczający argument by sięgnąć po najnowszą propozycję wydawniczą od SQN. Wilcza godzina, książkowy debiut dziennikarza Andriusa Tapinasa, to pierwsza litewska powieść fantastyczna, jaką miałam okazję przeczytać i mam nadzieję, że nie ostatnia.

O autorze wyczerpująco pisał już Paweł z bloga Se czytam, warto zerknąć chociażby ze względu na stosunek Tapinasa do kwestii współpracy polsko-litewskiej. Swoją drogą, Polacy pojawiają się również na kartach powieści, w tym m.in. w postaci odważnego i wzbudzającego sympatię zastępcy jednego z głównych bohaterów. Akcja toczy się także częściowo w Krakowie, chociaż wygląda na to, że z polską historią autor nie do końca jest dobrze obeznany, przyporządkowując ów Kraków w strefę wpływów Cesarstwa Niemieckiego, a nie od Austro-Węgier, a mowa jest o czasach zaborów…  Na szczęście ta wpadka nie przesądza o fabule i nie ma na nią wpływu.

piątek, 21 lipca 2017

"Doktor Sen" Stephen King

Niewiele jest dla pisarza tak ryzykownych projektów jak napisanie kontynuacji jednej ze swoich najbardziej rozpoznawalnych i cenionych książek. I to po wielu latach, gdy nikt dalszego ciągu wydarzeń nie tylko się nie spodziewa, ale też ich nie oczekuje. Z tego względu premiera Doktor Sen wzbudzała ambiwalentne uczucia i skrajne reakcje wśród fanów Mistrza.

Sama nigdy nie byłam wielką fanką Lśnienia, którego znajomość jest absolutnie niezbędna do pełnego zrozumienia bieżącej pozycji, odkryłam je niejako na nowo zaledwie kilka tygodni temu. Z tego względu sięgnięcie po dalsze losy małego Danny’ego Torrance’a wydały mi się naturalną koleją rzeczy, a przy tym nie miałam poczucia, że King porywa się na stworzoną przez siebie „świętość”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...