poniedziałek, 23 października 2017

"Gra Geralda" (2017) - film vs. książka

Mimo że powieści Stephena Kinga należą prawdopodobniej do najczęściej przenoszonych na duży i mały ekran, pisarz nie ma zbyt wielkiego szczęścia do dobrych ekranizacji. Owszem, pojawiają się perełki w stylu Skazanych na Shawshank, Misery czy Sekretnego okna, ale są i potworki takie jak Komórka czy Smętarz dla zwierzaków. Ten rok zdaje się przełamywać złą passę. Wprawdzie na temat Tego i Mrocznej wieży na razie nie mogę się wypowiedzieć, ale recenzje zbierają naprawdę niezłe. Niezależnie też od nich, okazały się dużym sukcesem kasowym.

W ich cieniu kryje się trzecia ekranizacja powieści Kinga, jaka miała premierę w tym roku. I to naprawdę dobra. Mało tego, Gra Geralda w reżyserii Flanagana okazała się znacznie lepsza od swego powieściowego pierwowzoru, który – co tu dużo kryć – należy do zwykłych średniaków.

sobota, 21 października 2017

Topka: Groza dla młodzieży

Niemal wszyscy lubimy się bać, o ile jest to strach kontrolowany. I nie ma znaczenia, czy mowa o dorosłych, młodzieży czy dzieciach. Powieści grozy od dawna cieszą się niesłabnącą popularnością, a nowych książek i autorów przybywa z roku na rok. Dzisiaj przyjrzyjmy się, co literatura grozy oferuje nastolatkom.

piątek, 20 października 2017

Konkurs z "Ostatnim policjantem"!

Na fanpage'u Kącika właśnie zaczął się konkurs, w którym możecie zdobyć "Ostatniego policjanta". Zapraszam tutaj!


Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

środa, 18 października 2017

"Kudłata nauka" Matin Durrani i Liz Kalaugher

Większości z nas fizyka kojarzy się z niezrozumiałymi, zawiłymi zagadnieniami, które na dodatek wydają się niespecjalnie ekscytujące. Jednocześnie jest to dziedzina pozornie zarezerwowana dla człowieka, który jest w stanie ogarnąć ją rozumem, usystematyzować i zastosować jej reguły w życiu codziennym bądź naukowym. Błąd! Mało tego, to ni mniej, ni więcej, a kolosalny BŁĄD. Przekonują nas o tym Matin Durrani i Liz Kalaugher, autorzy niesamowitej książki Kudłata nauka. Mądrość w świecie zwierząt.

On to fizyk z uniwersytetu w Cambridge. Ona jest zoolożką z Oksfordu. Łączy ich pasja, którą zarażają już od pierwszych stron. Na przykładzie kilkunastu zwierząt opowiadają o tym, jak prawa fizyki są wykorzystywane w świecie przyrody. Oczywiście nie do końca świadomie, a już na pewno nie z wiedzą na temat tego, czym jest fizyka i dlaczego niektóre zjawiska mają miejsce. Tak po prostu jest, zwierzęcy instynkt każe działać i robi to dobrze. Zresztą, jak wspominają autorzy, nam też nie jest potrzebna wiedza o obwodach scalonych, by korzystać ze smartfonów.

poniedziałek, 16 października 2017

"Czasami kłamię" Alice Feeney (recenzja przedpremierowa)

Sceptycznie podchodzę do zapowiedzi na temat kolejnego best-sellera, który wstrząśnie naszym rynkiem wydawniczym. Rzadko kiedy choć trochę pokrywają się z rzeczywistością. Człowiek bywa jednak słaby i od czasu do czasu łapię się na lep intrygującego opisu. Tak było w przypadku opowieści o Amber Reynolds, która…  czasami kłamie. I nie będę kryć, trafiłam na ten wyjątek, na który czasem czeka się bardzo długo. Tym razem wszelkie peany na cześć Alice Feeney są w pełni uzasadnione!

Gdy w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia Amber odzyskuje świadomość, z przerażeniem zdaje sobie sprawę, że leży w szpitalu pogrążona w śpiączce. Nie może poruszać ciałem, wszystko jednak czuje i słyszy. Tylko myśli mącą jej się w głowie i nie jest w stanie odtworzyć ostatnich wydarzeń. Co się stało? Dlaczego znalazła się w takim stanie? Czemu wzdraga się przed obecnością męża, którego przecież kocha? I skąd ta nagła niechęć między nim a jej siostrą Claire?

sobota, 14 października 2017

"Rok wilkołaka" Stephen King

Nie po drodze mi ostatnio z twórczością Mistrza, ale tegoroczny Dzień Czytania Stephena Kinga nie mógł minąć bez choćby krótkiego utworu, jaki wyprodukowała jego bujna wyobraźnia. Tym razem padło na Rok wilkołaka, może niezbyt przerażający, niekoniecznie oryginalny, ale ostatecznie nie taki znowu zły. Mam wrażenie, że niesłusznie niektórzy wieszają na nim psy (ha ha ha, żarcik słowny w pełni zamierzony).

W pierwszej wersji Rok wilkołaka miał mieć formę kalendarza z ilustracjami Berniego Wrightsona i tekstami Kinga. Ten ostatni nie byłby jednak sobą, gdyby się nadmiernie nie rozpisał, czego efektem zamiast kalendarza stała się ta oto, wydana samodzielnie nowelka. Mimo dłuższego tekstu, forma pozostała taka, jaka miała być – każdy rozdział przedstawia historię z innego miesiąca i każdy (przynajmniej do pewnego momentu) może funkcjonować niezależnie od pozostałych. Wszystkie razem tworzą zaś opowieść o pewnym prowincjonalnym miasteczku, w którym pojawił się wilkołak. Co miesiąc mieszkańcy odnajdują zmasakrowane zwłoki, bestia nie oszczędza nikogo. Kim jest? Kto kryje się w skórze wilka?

piątek, 13 października 2017

"Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców" Ben Rawlence

Życie w tym mieście cierni to zarówno duchowa, jak i fizyczna pułapka, bo myśl krąży tu nieustannie między nierealnymi marzeniami a koszmarną realnością. Krótko mówiąc, trafiają tu wyłącznie kompletni straceńcy.

Według danych z kwietnia 2017 roku Dadaab to drugi pod względem wielkości obóz dla uchodźców na świecie. Założony w 1992 roku na terenie Kenii przez ONZ, miał być schronieniem dla uciekinierów z ogarniętej wojną domową Somalii, zmuszonych do opuszczenia kraju z powodu nędzy, głodu, a w końcu przez terrorystów z radykalnego islamskiego ugrupowania Asz-Szabab.

czwartek, 12 października 2017

"Bystre główki" (gra pamięciowa)

Macie dobrą pamięć? Chcecie się sprawdzić i przy okazji dobrze bawić? Przetestujcie „Bystre główki”!





Bystre główki
(gra pamięciowa)

Liczba graczy: 2-6 osób (solo też da radę)
Wiek: 6+
Czas gry: 15 minut
Wydawca: Trefl
Projektant: Martin Nedergaard Andersen


środa, 11 października 2017

"Komornik. Rewers" Michał Gołkowski

Drżyjcie i klękajcie narody! Oto nadeszła Apokalipsa, a na Ziemię zstąpili Wysłannicy Góry, by popędzić ludzkie owieczki na Sąd Ostateczny. Tylko… nie wszystko poszło zgodnie z planem. Bóg gdzieś zniknął, a od czasów biblijnych świat ruszył mocno do przodu. Mijają kolejne lata, a po Ziemi nadal snują się niedobitki ścigane przez Komorników.

Komornik. Rewers to dalszy ciąg opowieści o Ezekielu Siódmym, dla przyjaciół Zeku, bezwzględnym (czy aby na pewno?) egzekutorze w służbie Góry. Jako bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z pierwszego tomu, rozpoczyna się od razu skokiem na głęboką wodę. O pardon! W sam środek wydarzeń. W pogoni za Jonaszem, dyszący żądzą zemsty Zek, pozostawia za sobą obszar Blasku i zagłębia się w Rewers, krainę dosłownie zapomnianą i opuszczoną przez Boga i jego podwładnych. Tutaj rządzi Cień, demony i wszechobecne zimno. I, jak się okazuje, ktoś jeszcze, na kogo spotkanie Zek niekoniecznie jest gotowy.

wtorek, 10 października 2017

"Rosyjski nie gryzie!"

Nie samym angielskim żyje człowiek, zwłaszcza jeśli dzieli życie z rodowitym Rosjaninem. Niektórzy dziwią, że mimo pochodzenia męża moja znajomość rosyjskiego jest bardzo znikoma. Z naciskiem na bardzo. Owszem, coś tam rozumiem. Owszem, coś tam przeczytam. I znam trochę słówek. Ale żeby samodzielnie skonstruować sensowną wypowiedź? Nigdy w życiu! Dlatego postanowiłam wziąć byka za rogi i coś z tym zrobić. Wybór padł na Rosyjski nie gryzie!

Według informacji od wydawcy jest to „Innowacyjny kurs od podstaw” na poziomie A1-A2. Do tej pory najczęściej przedstawiałam na blogu książki do nauki języka, który mam dobrze opanowany, a więc widziane z punktu widzenia nauczyciela. Teraz mogę opowiedzieć o wrażeniach z perspektywy osoby dopiero się uczącej.

poniedziałek, 9 października 2017

"Wojny alchemiczne: Wyzwolenie" Ian Tregillis

Wojny alchemiczne dobiegły końca, a przynajmniej ta najważniejsza z nich, stanowiąca kanwę trylogii autorstwa Iana Tregillisa. Wyzwolenie stanowi burzliwe, choć może nie tak zaskakujące, jak można by oczekiwać, zwieńczenie walki mechanicznych o prawo do życia.

Wydarzenia opisane w trzecim tomie stanowią bezpośrednią kontynuację tego, co działo się w poprzednich częściach, dlatego niniejszy tekst może znacząco spoilerować fabułę Mechanicznego i Powstania.

sobota, 7 października 2017

"Atlas lądów niebyłych" Edward Brooke-Hitching

Ludzi od zawsze fascynowały nieznane lądy i niezbadane, bezkresne morza. Jednak nawet brak szczegółowej wiedzy nie stał kartografom nigdy na przeszkodzie, by stworzyć pełne detali mapy. Atlas lądów niebyłych to niesamowita podróż po świecie, który istniał przede wszystkim w wyobraźni twórców map i podróżników. Świat, w którym Kalifornia to wyspa, Atlandyta ma się całkiem dobrze, a Amerykę Południową zamieszkują olbrzymi.

Pasja Edwarda Brooke’a-Hitchinga do starych map zaowocowała niezwykłą publikacją, która przykuje uwagę każdego, nawet tych, którym nigdy nie było po drodze z geografią i historią. W pięćdziesięciu ośmiu krótkich rozdziałach autor przybliża największe mity i pomyłki kartografów, a czasem i ich celowe konfabulowanie. Opisane zagadnienia można podzielić na trzy kategorie.

piątek, 6 października 2017

"T.T." Piotr Kulpa, czyli polska groza ma się świetnie (recenzja przedpremierowa)

Powieść grozy wielu czytelnikom kojarzy się z duchami bądź niekontrolowanym rozlewem krwi. Często niedoceniana, prawie nigdy nie jest uznawana za literaturę ambitną. Wiele w tym winy autorów, którzy nieumiejętnie prowadząc fabułę i stawiając na oklepane lub przerysowane zagrania, przekraczają granicę kiczu, co zamiast wzbudzać w czytelniku strach, wywoła uczucie zażenowania i śmiech. Na szczęście są też tacy, którzy od samego początku potrafią przykuć uwagę i trzymać w napięciu do ostatniej niemal strony, bawiąc się utartymi schematami bądź podążając własną, oryginalną ścieżką. I taki właśnie jest Piotr Kulpa, w mojej prywatnej ocenie, najlepszy obecnie twórca grozy nad Wisłą.

– Nienawidzę mojego brata, ale jestem jego częścią, a on częścią mnie. I nie chodzi mi o te bzdety, że kiedy jego boli to i ja czuję, a jak ja się śmieję, to i jemu jest wesoło. Nie. Chodzi o coś więcej. O jedną duszę, która żyje uwięziona w dwóch ciałach. O wspólną duszę. Jedna istota.

czwartek, 5 października 2017

"Angielski aktywnie!"

Czytanie czytaniem, ale warto skupić się w wolnym czasie także na czymś innym. Na przykład szlifowaniu języków! Dzisiaj wracam do tematu nauki języka angielskiego, a to z okazji względnie nowej publikacji Wydawnictwa Edgard (ukazała się w lipcu) – Angielski aktywnie! Trening na 200 sposobów.

Z punktu widzenia nauczyciela i lektora języka angielskiego jestem bardzo przyjemnie zaskoczona tą pozycją, która w przeciwieństwie do wielu kompendiów i zbiorów zadań, daje duże pole do popisu i jest na tyle zróżnicowana, że nie pozwoli na szybkie znużenie powtórkami.

środa, 4 października 2017

"Ostatni policjant" Ben H. Winters (recenzja przedpremierowa)

Powstało wiele opowieści o postapokaliptycznych wizjach  świata, gdy ocalała garstka ludzi walczy o przetrwanie. Temat przewałkowano na niemal każdy możliwy sposób, choć nadal zdarza się trafić na perełki niosące powiew świeżości. Ben H. Winters również zaskakuje oryginalnym podejściem do motywu końca świata, przedstawiając nie skutki potencjalnej katastrofy, a ludzi w obliczu nadciągającej zagłady. Kiedy wszystko niby jest jak dawniej, lecz świadomość bliskiego końca wypacza wszystko, co tak dobrze znamy.

Zapowiedź Armagedonu nadciąga w postaci asteroidy 2011GV1 zwanej Mają, która wedle wszelkiego prawdopodobieństwa zderzy się z Ziemią za 6 miesięcy, 2 tygodnie i 4 dni. Tylko tyle pozostało, a czas zdaje się nagle przyspieszać. W obliczu pewnego końca, gospodarka chwieje się w posadach, kolejne biznesy upadają, a wojsko wychodzi na ulice, by pilnować porządku, bądź przynajmniej zachować takie pozory. Ludzie masowo rzucają pracę, by maksymalnie wykorzystać czas i zrobić to, co zawsze odkładali na później. Życie publiczne ulega paraliżowi.

wtorek, 3 października 2017

"Rok w Krainie Czarów" Maciej Szymanowicz

Kogo można spotkać w Krainie Czarów? Może Czerwonego Kapturka, który ma tendencję do gubienia swojego koszyczka i który wcale nie boi się żadnego wilka? A może Lampę Balladynę, która dziwnym trafem wygląda jak herbaciany imbryczek? Jest tu i Hrabia de von Sal, który wprawdzie nie ma zielonego pojęcia o magii, ale za to jest genialnym wynalazcą. Nie brak również Leśnego Licha, psotnego, figlarnego i wtykającego palce nie zawsze tam, gdzie trzeba. Jednym słowem to miejsce niezwykłe, tak samo jak jego mieszkańcy.

poniedziałek, 2 października 2017

"Anglicy. Przewodnik podglądacza" Matt Rudd (recenzja przedpremierowa)

Niewiele jest nacji, o których krąży tak wiele stereotypów, co o Anglikach. Mówi się, że nieustannie narzekają, jęczą i marudzą. Że starsi są pruderyjni, a młodzi piją na umór i pozostawiają mało chwalebne żółte ślady wszędzie tam, gdzie się zjawią. Na przykład na rynku w Krakowie. Można jeszcze wspomnieć o meloniku, five o’clock i futbolowym szaleństwie. Tak świat postrzega Anglików, a jak wygląda ten obraz od wewnątrz? Matt Rudd, brytyjski prezenter radiowy i dziennikarz, wziął na tapet codzienne życie swoich rodaków i ich największe przywary. Co z tego wynikło? Książka, która oczaruje każdego anglofila.

Rudd wkracza tam, gdzie toczy się prawdziwe życie. Wchodzi do sypialni, porannym pociągiem towarzyszy innym w drodze do pracy i podgląda ich już na miejscu. Prowadzi rozmowy podczas zakupów i posiłków. Dość nieśmiało odwiedza nawet otwarte dla gości ogrody i pewnym krokiem przemierza plaże. Wszędzie prowadzi rozmowy i za każdym razem próbuje osiągnąć to samo – odkryć, jacy naprawdę są Anglicy. Robi to z charakterystyczną ironią, poczuciem humoru (notabene w na wskroś angielskim wydaniu) i z komicznym przerysowaniem.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...