środa, 16 sierpnia 2017

"Dwanaście prac Herkulesa" Agatha Christie

Co może wyniknąć z pragnienia małego wzrostem, a wielkiego duchem i umysłem Herkulesa, który postanowi pójść śladami swego legendarnego imiennika? Z pewnością niejedno śledztwo, a przy okazji również bardzo przyjemny zbiór opowiadań zręcznie nawiązujących do greckiej mitologii.

Herkules Poirot osiągnął szczyt swej sławy i zaczyna coraz intensywniej rozmyślać o przejściu na zasłużoną emeryturę. Zanim jednak wdroży ten plan, planuje ostatni popis, ale już nie ku uciesze innych, raczej dla własnej satysfakcji. Wisienką na torcie jego działalności ma być dwanaście ostatnich spraw, z których każda ma nawiązywać do mitycznych prac wykonanych przez greckiego herosa. Nawiązywać oczywiście w sposób symboliczny, sama mitologia niespecjalnie bowiem przypadła małemu Belgowi do gustu

wtorek, 15 sierpnia 2017

"Wrota obelisków" N.K. Jemisin

Po świetnej Piątej porze roku przyszła pora na Wrota obelisków, drugi tom trylogii Pęknięta Ziemia. Apetyt zaostrza fakt, że obydwie powieści uhonorowano nagrodą Hugo; część drugą zaledwie kilka dni temu.

Wydarzenia przedstawione we Wrotach obelisków stanowią bezpośrednią kontynuację tych z pierwszego tomu, dlatego niezbędna jest znajomość Piątej pory roku. Stąd też możliwe w recenzji możliwe są drobne spoilery dotyczące pierwszego tomu – kto jeszcze nie czytał, niech zapamięta, że warto sięgnąć, a kto już ma pierwszy tom trylogii za sobą, zapraszam do dalszej lektury.

sobota, 12 sierpnia 2017

"Zrób to krok po kroku" Clara Lidström i Annakarin Nyberg

Większość dzieci to urodzeni majsterkowicze, badacze i odkrywcy. Uwielbiają tworzyć i wszystko robić samodzielnie. Taka właśnie jest moja kilkuletnie córeczka i dlatego tak chętnie sięgamy po książki, w których można znaleźć pomysły, jak wykorzystać stare, niepotrzebne rzeczy i zamienić je w coś nowego, świeżego i interesującego.

Autorki Zrób to krok po kroku, Clara Lidström i Annakarin Nyberg, za myśl przewodnią publikacji wybrały recykling. Przygotowane przez nie propozycje mają za zadanie pokazać dzieciom, jak z pozornie niepotrzebnych przedmiotów stworzyć coś zupełnie innego i przydatnego. Zachęcają do eksperymentowania z kolorem i formą, i przekonują, że do większości zaprezentowanych tu projektów pomoc dorosłych jest zbędna. Tutaj jednak nie byłabym tak do końca przekonana, zależy to przede wszystkim od wieku dziecka.

piątek, 11 sierpnia 2017

"Życie w średniowiecznym zamku" Frances Gies, Joseph Gies

Gdy mowa o średniowieczu, najczęściej czytamy o ówczesnych wojnach i polityce, stosunkowo niewiele natomiast można znaleźć książek rzetelnie opisujących realia codziennego życia. Stąd też często błędne przekonanie albo o wyszukanych luksusach na książęcych i królewskich dworach, albo wręcz przeciwnie, o spartańskich warunkach i braku higieny niezależnie od statusu społecznego. Dlatego też z taką przyjemnością zagłębiłam się w Życie w średniowiecznym zamku autorstwa dwojga historyków, Frances i Josepha Gies, którzy pokazują życie na zamku od kuchni (dosłownie i w przenośni).

Biorąc za przykład zamek Chepstow leżący w hrabstwie Monmouthshire na granicy z Walią, autorzy przybliżają niemal wszystkie aspekty związane z życiem jego pierwszych mieszkańców. Na początku omawiają genezę powstania fortec, które przekształciły się w późniejsze zamki, ich wygląd oraz przeznaczenie - pierwotnie jako warowni, a następnie jako siedziby lorda bądź księcia i jego rodziny. Następnie krok po kroku zagłębiają się w zamkowe życie, przedstawiając role pana i pani zamku (wbrew obiegowej opinii o niewielkich prawach kobiet w Wiekach Średnich, ta ostatnia była niezwykle istotna), codzienne życie i zwyczaje.

środa, 9 sierpnia 2017

"Łowca snów" Stephen King

Jak kocham Stephena Kinga, tak nie mogę zaprzeczać, że niektóre z jego powieści to niestety niewypały, które trudno obronić nawet będąc jego zagorzałym fanem. Jedną z takich dalekich od przyjemności lektur okazał się Łowca snów, z którym wiązałam duże nadzieje, a który wymęczył mnie niemiłosiernie.

Początek zapowiadał się obiecująco. Czterech przyjaciół, Henry, Beaver, Pete i Jonesy, jak co roku, wyrusza na jesienne polowanie w leśne ostępy północnego Maine. Każdy z nich boryka się z innymi problemami (alkoholizm, myśli samobójcze, utrzymująca się zła forma po ciężkim wypadku, problemy w relacjach z kobietami), którymi – mimo bliskiej zażyłości – nie chce dzielić się z pozostałymi. Liczą na to, że tych kilka dni spędzonych na odludziu pozwoli im przynajmniej częściowo się z nimi uporać. Oczekiwania rzadko znajdują jednak pokrycie w rzeczywistości i już wkrótce ich sielankowy wyjazd zmienia się w najgorszy z możliwych koszmarów.

wtorek, 8 sierpnia 2017

Ogólnopolski Dzień Czytania Stephena Kinga nadchodzi!

Stephen King, mistrz grozy i nie tylko, legenda już za życia, w pełni zasługujący na swe nazwisko, 21 września będzie świętował 70 urodziny!


Z tej okazji, już po raz trzeci, będziemy świętować razem z Nim. W jaki sposób? Czytając jego książki oczywiście! Niniejszym zapraszam Was gorąco do udziału w Ogólnopolskim Dniu Czytania Stephena Kinga.

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

"Ekspedycja" Bea Uusma

Historie dziewiętnastowiecznych wypraw na niezbadane wówczas arktyczne bezkresy mają w sobie to coś, czemu trudno się oprzeć. Jakiś czas temu dzieliłam się wrażeniami z lektury W królestwie lodu, opowiadającej o tragicznej wyprawie statku USS Jeannette, której członkowie zamierzali nie tylko dotrzeć do Bieguna Północnego, ale i przepłynąć przez mityczne Morze Północne, udowadniając tym liczne teorie na temat jego istnienia. Podobną trasę miał również szwedzki inżynier i fizyk, Salomon August Andrée, w przeciwieństwie jednak do poprzedników, postanowił dokonać tego nie drogą morską, a powietrzną, wykorzystując do tego balon wypełniony wodorem.

Ekspedycja to nie tylko historia wyprawy Andréego, lecz również – jak sugeruje jej podtytuł (Historia mojej miłości) – opowieść o wpływie, jaki miała ona na autorkę. Jej granicząca z obsesją fascynacja, trwająca nieprzerwanie od połowy lat dziewięćdziesiątych, sprawiła, że Uusma przez lata odwiedziła muzea poświęcone ówczesnym wydarzeniom, podążyła śladem członków wyprawy, zagłębiła się w odnalezione po nich notatki. Wpłynęła również znacząco na jej decyzję o podjęciu studiów medycznych, a zdobyta podczas nich wiedza pomogła jej podczas pracy nad książką. Podczas lektury czuć tę pasję, jest ona widoczna niemal na każdej stronie, co sprawia, że historia Andréego i jego towarzyszy staje się bardziej osobista i poruszająca.

sobota, 5 sierpnia 2017

"Niech żyje król Julian" (recenzja gry)

Wyginasz śmiało ciało? Jeśli tak, to gra z królem Julianem w tle jest dla Ciebie. Jeśli masz z tym problem, nic straconego, bo chociaż pląsy, tany, gromkie śpiewy i wszelka zabawa są odzakazowane – jak głosi hasło na pudełku – to w trakcie samej gry będzie się liczył tylko refleks. „Niech żyje król Julian” to nasz wakacyjny hit i gramy z Młodą do upadłego.




Niech żyje król Julian

Liczba graczy: 2-5 osoby
Wiek: od 6 lat 
Czas gry: 10-15 minut
Wydawca: Phalanx 



Wcielając się w role lemurów na imprezce organizowanej przez króla Juliana, gracze biorą udział w konkursie tańca. W trakcie gry rzucają trzema kostkami z instrukcjami tanecznymi, a następnie zagrywają karty tańca pasujące do powstałych wzorów. Wygrywa najszybszy!

piątek, 4 sierpnia 2017

"Oryks i Derkacz" Margaret Atwood

"Oryks i Derkacz" Margaret Atwood
Twórczość Margaret Atwood przeżywa obecnie prawdziwy renesans, co bardzo mnie cieszy, bo dzięki temu odkryłam wstrząsającą Opowieść Podręcznej, a potem – idąc za ciosem – pierwszy tom trylogii MaddAddam, czyli Oryks i Derkacz. I jedno mogę powiedzieć na pewno, obydwie wizje przyszłości snute przez kanadyjską pisarkę wstrząsają człowiekiem do głębi. Zwłaszcza, że wcale nie wydają się nieprawdopodobne.

Świata, jaki znamy, już nie ma. Yeti, dawniej używający imienia Jimmy, jako jedyny przeżył epidemię, która zabiła całą ludzkość. Brudny, zarośnięty i wiecznie głodny, stara się przeżyć z dnia na dzień, pogrążony we wspomnieniach, z których wyrywają go co pewien czas Derkaczanie, którymi się opiekuje. Wyglądają jak ludzie, piękni, zielonoocy i niewinni, a jednak nimi nie są. Nie do końca. Skąd więc wzięło się niezwykłe plemię, traktujące Yetiego jak proroka, wyjaśniającego im istotę świata? Co doprowadziło do zagłady całej ludzkiej cywilizacji? Dlaczego Yeti nie podzielił losu miliardów, które umierały w cierpieniu i zgrozie?

środa, 2 sierpnia 2017

"Przeklęty prom" Mats Strandberg

Lato to moja ulubiona pora na horror. Od lat to właśnie w gorące popołudnia sięgam po powieści Stephena Kinga i innych autorów grozy. Tym razem postawiłam na Matsa Strandberga, znanego do tej pory w Polsce dzięki młodzieżowemu cyklowi Engelsfors.

Po premierze Przeklętego promu Strandberg został okrzyknięty szwedzkim Kingiem, co na pewno przyciąga uwagę, ale też stawia autorowi bardzo wysoką poprzeczkę. Marketingowcy chyba nie do końca zdają sobie sprawę, że tego rodzaju reklamą mogą wyrządzić danej powieści lub pisarzowi dużą krzywdę. Ciężaru oczekiwań nie udźwignął ani Przeklęty prom, ani jego autor, niemniej było całkiem przyzwoicie, miejscami strasznie, często krwawo, a czasem nawet wzruszająco.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Lato z książką, czyli lipcowy stosik

Lipiec to jeden z moich ulubionych miesięcy. W tym roku również okazał się przyjemny, zwłaszcza, że obrodził książkowo.




Zerknijmy bliżej, jakie książki zasiliły ostatnio moją biblioteczkę. Najpierw będzie historycznie, czyli Płomienna korona Elżbiety Cherezińskiej (jeszcze nie czytałam, ale już się jaram) oraz Życie w średniowiecznym zamku Frances i Josepha Gies, z której ponoć korzystał George R.R. Martin podczas tworzenia Pieśni Lodu i Ognia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...