Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2018

Zdobycze majowe, czyli błogo mi

Ostatni dzień miesiąca jak zawsze oznacza stosik i podsumowanie całomiesięcznych zdobyczy. Tym razem moje półki zasiliły głównie thrillery, horrory, kryminały i fantastyka. Ale nie tylko, o czym za chwilę.

"Przepaść" Michelle Paver

Himalaje, rok 1935. Pięciu Brytyjczyków podejmuje próbę zdobycie zabójczego szczytu, Kanczendzongi. Już od pierwszych dni góra pokazuje im swoją moc i potęgę. Szybko też daje im się we znaki choroba wysokościowa i samotność.
Mężczyźni podążają tą samą trasą, co przed blisko trzydziestu latach niemal legendarna już wyprawa pod przewodnictwem Lyella. Wróciło z niej tylko dwóch ludzi, a losy pozostałych, którzy zginęli na szlaku, zostały opisane w książce Skrawieni, lecz niezłomni, którzy dla następnego pokolenia himalaistów stałą się kultowa. Cień ówczesnych wydarzeń towarzyszy bohaterom na każdym kroku, bo – jak się okazuje – wersja przedstawiona w książce różni się od prawdziwej, a góra nie jest tak opuszczona, jak mogło by się wydawać.

Gotowi na przedwakacyjne szlifowanie angielskiego?

Gotowi na przedwakacyjne szlifowanie języka obcego? Jeszcze nie? Może najnowsze magazyny English Matters i Business English Magazine Was do tego przekonają. Ja już jestem po ich lekturze i po raz kolejny jestem w pełni usatysfakcjonowana. A teraz po kolei.

"Czarne narcyzy" Katarzyna Puzyńska

Czarne narcyzy zakwitły Dnia dwudziestego pierwszego Czekała sama cierpliwie Las wokół pusty bez niego Kroki ciszę przerwały Wyszła mu na spotkanie Czarne narcyzy miał w dłoniach Czarne narcyzy dla niej
Czarne narcyzy to już ósmy kryminał z cyklu o Lipowie. Zżyłam się z jego bohaterami i cieszę się z każdego kolejnego spotkania. Nawet jeśli wiąże się ono z ujawnianiem kolejnych tajemnic i kryjącego się pod fasadą sielskiej wioski zła.
Zapowiedź wydarzeń przedstawionych w bieżącym tomie kryła się już w zakończeniu Domu czwartego. Lipowscy i brodniccy policjanci muszą rozwikłać sprawę dwóch morderstw, pozornie tylko ze sobą nie związanych. Wkrótce pojawiają się kolejne ofiary, a krąg podejrzanych wcale się nie zawęża. Co ma ze sobą wspólnego śmierć młodej dziewczyny w opuszczonej, podobno nawiedzonej chacie w środku lasu ze złodziejem, który ginie pod kołami samochodu? Co naprawdę ma na sumieniu nadkomisarz Cybulski? Czy Daniel Podgórski już na dobre przegrał swoje życie?

"Kamienne niebo" N.K. Jemisin

Kamienne niebo to ostatni już tom bardzo dobrej trylogii Pęknięta Ziemia, uhonorowanej i wyróżnionej licznymi nagrodami. Dwa poprzednie postawiły poprzeczkę naprawdę wysoko. Czy autorce udało się sprostać oczekiwaniom? Niekoniecznie, jednak nadal serwuje czytelnikom kawał porządnej historii postapo.
Bezruch to zniszczony świat, który od kilku tysięcy lat cyklicznie nawiedza tak zwana piąta pora roku, w trakcie której trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i unoszący się wszędzie popiół i dym niszczą niemal wszystko, co żyje. To Ojciec Ziemia karze ludzi, którzy, zadufani w sobie, świadomie go niszczyli. Gdy rozpoczyna się akcja Kamiennego nieba, najnowszy Sezon trwa już blisko dwa lata. Jest jednak inny od poprzednich, potężniejszy i bardziej nieobliczalny.

"Opuszczone miasto" Ben H. Winters

Co byś zrobił, gdyby do końca świata pozostało jedynie 77 dni?
Opuszczone miasto to drugi tom trylogii przedstawiającej dramatyczną wizję świata w przededniu największej w historii katastrofy. Już za 2,5 miesiąca ma dojść do zderzenia Ziemi z olbrzymią asteroidą, co – wedle słów najwybitniejszych naukowców – ma doprowadzić do zagłady życia na całej planecie. Nie ma przed tym ucieczki, nie ma możliwości ratunku.
Mimo odejścia ze służby, Henry Palace nadal czuje się policjantem. Jako jeden z nielicznych ludzi wierzy jeszcze w tak ulotne sprawy jak sprawiedliwość, współczucie i empatia. Dlatego gdy zwraca się do niego o pomoc dawna znajoma, której mąż zaginął, nie waha się, by jej pomóc. Nie zważając na to, że wszyscy dookoła dziwią się jego działaniom, w końcu sama policja też nie przyjmuje już żadnych zgłoszeń – zbyt wiele osón w ostatnich miesiącach decyduje się na ucieczkę od dotychczasowego życia i postanawia spełniać swoje skryte marzenia. W końcu jeśli nie teraz, to kiedy?

"Rzeczy ulotne" Neil Gaiman

Kolejna książka Neila Gaimana za mną, już dziewiąta z kolei i na pewno nie ostatnia. Tym razem ponownie sięgnęłam po zbiór opowiadań i mimo że generalnie nie przepadam za krótką formą, podobało mi się. Może nie wszystkie teksty utrzymały ten sam poziom, ale wrażenia ogólne są zdecydowanie na plus.
Rzeczy ulotnezawierają 31 tekstów. Są wśród nich opowiadania, liczące od kilku do kilkudziesięciu stron, oraz wiersze. Te ostatnie nieszczególnie przypadły mi do gustu, może być to jednak kwestia nie tyle tego, że są słabe, a po prostu faktu, że alergicznie nie znoszę i nie „czuję” poezji. Za to pozostałe teksty zdecydowanie „poczułam”. Niektóre wywołały ciary, inne niepokój, jeszcze inne były zwyczajnie świetną lekturą. Pojawiło się też kilka nie do końca trafionych, na szczęście są to przypadki sporadyczne.

"Wtyczka" Duane Swierczynski

No więc moja lista do zrobienia na dziś:
1. Sprawić, żeby Chuckie gadał o interesach 
2. Kupić oxy 
3. Kupić broń
4. Przygotować się do egzaminy z filozofii na 8.30

W pewną listopadową noc życie osiemnastoletniej Sarie wywraca się do góry nogami. A wszystko dlatego, że znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. I w towarzystwie niewłaściwego chłopaka. Aresztowana z dużą ilością narkotyków przy sobie, dostaje ultimatum – nie trafi do więzienia, o ile zacznie współpracować z policją. W ten sposób Sarie z przykładnej studentki pierwszego roku, która nawet na imprezach nigdy się nie upija, zostaje policyjną wtyką i wtapia się w filadelfijski świat narkobiznesu.

"Omerta" Mario Puzo

Mario Puzo to dla większości czytelników twórca Ojca chrzestnego, warto jednak pamiętać, że w swoim dorobku miał także inne powieści poświęcone włoskiej mafii. Jedną z nich jest Omerta, niewiele ustępująca historii o rodzinie Corleone i równie wciągająca.
Omerta to honorowy kodeks milczenie, za którego złamanie mafia każe śmiercią. Nieważne, czy na Sycylii, czy w Ameryce, dokąd przeniosły się wpływowe włoskie rodziny. Nie liczy się też, czy zdradził sąsiad, brat czy syn, niepisane prawo jest bezlitosne i bezwzględne.

"Miasto świętych i złodziei" Natalie C. Anderson

Jeśli zamierzasz zostać złodziejem, zacznij od przyswojenia zasady, że nie istniejesz.
Tina ma zaledwie szesnaście lat, ale życiowym doświadczeniem mogła by obdzielić kilkoro swoich rówieśników. Gdy trzy lata wcześniej jej matka została zamordowana, dziewczyna została praktycznie sama. Chroniąc się na ulicy i dołączając do gangu złodziei, żyła tylko myślą o zemście na mordercy, którego tożsamości była pewna. Teraz nadszedł czas, by wcielić plan w życie.

"Melodia Litny" Łukasz Jabłoński

Sięganie po debiuty to ryzykowna sprawa. Zbyt wiele razy się sparzyłam, dlatego też coraz rzadziej decyduję się na to bez wyraźnego słowa zachęty ze strony osób, które mają literackie upodobania podobne do moich. Melodię Litny chwaliła Marta Krajewska, autorka świetnego Idź i szukaj mrozów, dlatego uznałam, że warto przyjrzeć się bliżej Łukaszowi Jabłońskiemu i jego powieściowemu dziecku.
Rozpoczyna się całkiem nieźle, bo od bohatera, który leży w trawie i ma zamiar umrzeć. Tak po prostu. Bo z cesarza stał się banitą. Bo życie stało się bez sensu. Bo od tej pory jest wyrzutkiem z tatuażem na twarzy, śladem jego hańby i dowodem winy. Z jego planów nic jednak nie wynika, za sprawą niejakiego Thoregara, naznaczonego piętnem mordercy, który zabiera go do Bastionu, wioski wyklętych.

"Sztylet ślubny" Aleksandra Ruda

Aleksandra Ruda ma tę moc, że nawet z osoby jak ognia unikającej romansideł, zrobi swojego czytelniczego niewolnika. Bo jak oprzeć się magii Sztyletu ślubnego? No nie da się, mimo że miłosne dramaty i zawirowania wylewają się z niemal każdej strony, człowiek siedzi i czyta, czyta, czyta…
Mila Kotowienko i jej towarzysze w królewskiej służbie dochodzą do siebie po dramatycznych wydarzeniach, jakimi zakończył się tom pierwszy. A przynajmniej próbują ze wszystkich sił, bowiem los nieustannie rzuca im pod nogi kłody w postaci nowych wrogów bądź też niespodziewanych spotkań, rzadko kiedy przyjemnych. Zmusza to w końcu Milę do zdradzenia tajemnicy, z którą żyła przez kilka ostatnich lat, a której niektórzy czytelnicy domyślali się już po lekturze pierwszego tomu (nie chciałam w to wówczas wierzyć, mój błąd!).

"Tajemnica nawiedzonego lasu" Anna Kańtoch

Po czym poznać naprawdę dobrego pisarza? Jednym z wyznaczników w moim prywatnym rankingu jest zdolność do złamania tzw. klątwy drugiego tomu. Niewielu się to udaje, są jednak tacy, którzy wychodzą z tego bojowego zadania obronną ręką. Anna Kańtoch zdecydowanie się to udało – Tajemnica nawiedzonego lasu to nie tylko świetna kontynuacja Tajemnicy Diabelskiego Kręgu, ale też zapowiedź jednej z lepszych młodzieżowych serii, jakie dane mi było czytać.
Od wydarzeń przedstawionych w poprzednim tomie, gdy grupie nastolatków obdarzonych pewnymi mocami udało się pokonać Bestię, minęły dwa miesiące. Trzynastoletnia Nina ma nadzieję, że problemy ma już za sobą i służby bezpieczeństwa nie wpadną na jej trop. Wtedy jednak w jej szkole zjawia się dwóch funkcjonariuszy i dziewczyna zostaje zabrana do tajnego ośrodka położonego w leśnej głuszy.

"Strach" Jozef Karika

Literatura słowacka to póki co tereny w Polsce raczej nieodkryte, zaś słowacki horror to już całkowita niewiadoma. Teraz fani grozy mają szansę poznać jednego z najpopularniejszych ponoć autorów thrillerów i horrorów zza południowej granicy. Na scenę wkracza bowiem Jozef Karika i jego Strach.
Zima stulecia i miasto u podnóża gór. Trzydziestopięcioletni Jożo Karsky wraca po latach do rodzinnego Rużomberka, gdzie przyjdzie mu zmierzyć się z traumą z dzieciństwa, która naznaczyła całe jego życie. Ponad trzydziestostopniowe mrozy sprawiają, że ludzie kryją się w domach, alienując od otoczenia. Gdy w dziwnych okoliczności zaczynają ginąć dzieci, na miasto pada strach. Tylko Jożo i troje jego przyjaciół z dzieciństwa domyśla się, że owe zniknięcia mają związek z tym, co wydarzyło się tu przed laty. Zło powróciło, silniejsze i mocniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

"Excalibur" Bernard Cornwell

Excalibur, trzeci tom rewelacyjnej Trylogii Arturiańskiej pióra Bernarda Cornwella, po raz ostatni przenosi nas na koniec piątego wieku do mrocznej Brytanii, targanej wojnami domowymi, najazdem plemion saksońskich oraz konfliktem religijnym. Jest to płynna kontynuacja wcześniejszych części: Zimowego monarchy i Nieprzyjaciela Boga.

Historia spisywana przez Derfla, dawnego towarzysza Artura, a obecnie starego zakonnika, powoli dobiega końca. Po zdradzie Ginewry Artur staje się zgorzkniałym, surowym człowiekiem i odsuwa się od przyjaciół. Zbliża się dzień decydującej walki z Saksonami, którzy weszli już na tereny Brytów paląc, rabując i mordując wszystkich na swojej drodze. Jednocześnie między samymi Brytami dochodzi do zdrady, a niedawni sojusznicy okazują się wrogami.

"Bajarka opowiada. Zbiór baśni całego świata" Maria Niklewiczowa

Są książki, z których się nie wyrasta, mimo że teoretycznie są skierowane głównie do młodszego czytelnika. Czy jednak można oprzeć się klasycznym baśniom? Nie można. Co więcej, nawet nie warto próbować, ponieważ ich lektura sprawia tak samo wielką przyjemność po latach, co w czasach dzieciństwa.
Bajarka opowiada to jeden z najlepszych zbiorów baśni i opowieści z całego świata, jaki miałam przyjemność czytać. Miesiąc temu ukazało się jego kolejne wznowienie, tym razem w nowej szacie graficznej, w twardej oprawie i z obwolutą. Swego czasu książka była trudno dostępna na rynku, dlatego tym bardziej cieszy, że ponownie została wydana.

"Pierwsze znaki. Najstarsze symbole świata" Genevieve von Petzinger

Co kryją w sobie malowidła pozostawione przez ludzi kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat temu? Czy ich autorzy przedstawiali jedynie to, co widzieli, czy też krył się w tym jakiś głębszy cel? Czy w ich przypadku można mówić już o sztuce i kulturze?
Genevieve von Petzinger, kanadyjska paleoantropolog zabiera nas w podróż po europejskich jaskiniach w poszukiwaniu najdawniejszych śladów pozostawionych przez ludzi. Nie interesują jej jednak wykopaliska archeologiczna, a malowidła i żłobienia na skałach. Z jednej strony, naprawdę niesamowite jest, że tak wiele z nich zachowało się w lepszym lub gorszym stanie do obecnych czasów. Z drugiej strony, zastanawia i dziwi, że mimo rozwoju nauki nadal ten aspekt przeszłości pozostaje dla nas niemal całkowitą tajemnicą. Autorka sama przyznaje, że do tej pory praktycznie nie podjęto próby sklasyfikowania odnalezionych na ścianach znaków, dlatego jej praca jest do pewnego stopnia przełomowa.

Co tu nie pasuje? Kolorowe morze i Kolorowy las, czyli coś dla najmłodszych

Przy sporo czytających rodzicach i starszej siostrze, A. był właściwie skazany na życie wśród książek. I powoli dorasta już do tych pierwszych. Wprawdzie na razie ograniczamy się do oglądania obrazków, ale wiadomo, nie od razu Rzym zbudowano, przyjdzie też czas na solidniejsze lektury.
Obecnie na tapecie są dwie książeczki autorstwa niemieckiej ilustratorki Nastji Holtfreter z serii Co nie pasuje: Kolorowe morze  i Kolorowy las. Jak widać po okładce biednego lasu, Młodszy darzy go uczuciem wyjątkowo mocnym. Generalnie obydwie pozycje są skierowane do dzieci w wieku 1-5 i co najlepsze, na każdym etapie oferują coś nowego (na stronie wydawnictwa rozpiętość wiekowa sięga 0-6, ale wydaje mi się, że dla zupełnych maluchów będą nieprzydatne, a dla sześciolatków nieco za łatwe).

"Niedźwiedź i słowik" Katherine Arden

Uwielbiam baśnie i nie zmienia się to mimo upływających lat. Mam też słabość do rosyjskiej kultury i słowiańskich wierzeń, dlatego połączenie wszystkich tych motywów brzmi jak wymarzona lektura. A jeśli jest jeszcze doprawiona mrocznym klimatem, to już tylko pozostaje mi piszczeć z radości i uciechy. Niedźwiedź i słowik, otwierający baśniową trylogię, ma w sobie to wszystko. Czy mogłam przejść obok niego obojętnie? Oczywiście, że nie!
Odległe zakątki średniowiecznej Rusi to miejsce, gdzie wprawdzie panuje chrześcijaństwo, ale i dawne wierzenia mają się dobrze. Ludzie chodzą do cerkwi i słuchają batiuszki, ale wieczorami pozostawiają skórki chleba i mleko dla chroniących domostwo opiekuńczych stworzeń. Do czasu...

"Panika w Egipcie" Camille Gautier i Stephanie Vernet

Gdy zagłębiałam się w sekrety pisma klinowego rozszyfrowane przez Irvina Finkela w Opowieści o Potopie nie nowo odczytanej, moja M. przemierzała ulice stolicy starożytnego państwa faraonów. Mało tego, oprócz spacerów przeprowadziła tam prawdziwe śledztwo! A wszystko to za sprawą Paniki w Egipcie!