Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2016

Na bogato, czyli zdobycze lipcowe + konkurs

Ameryki nie odkryję, stwierdzając, że urlop to jeden z najlepszych wynalazków ludzkości. Ostatnie tygodnie spędzam na błogim lenistwie i czytam, czytam, czytam. A na brak lektur nie mogłam w lipcu narzekać. Oto i one:

"Dziewczyna, która kochała Toma Gordona" Stephen King

Rozpaczliwie broniła się przed myślą, że kiedy ludzie giną w lesie, bywa z nimi niedobrze. Bardzo niedobrze. Bywa, że umierają.*
Ta sobota miała być dla dziewięcioletniej Trishy kolejnym rodzinnym wypadem, zorganizowanym przez matkę, która po rozwodzie nieco na siłę stara się zorganizować dzieciom wolny czas. Zajęta kłótnią z nastoletnim synem kobieta nie zauważa, że dziewczynka na chwilę się od nich oddala i schodzi ze ścieżki. Chwilę potem Trisha, chcąc dogonić oddalającą się rodzinę, postanawia pójść na skróty i jest to najgorsza decyzja, jaką mogła podjąć. Dziewczynka gubi się w ostępach parku narodowego w Gór Białych i zamiast zbliżać się do szlaku, coraz bardziej się od niego oddala. Rodzinna wycieczka zmienia się w koszmar.

Wyniki ankiety "Kim jesteście", czyli błogo mi

Przez ostatnie dwa tygodnie mieliście szansę zdradzić mi nieco informacji na swój temat oraz tego, co sądzicie o Kąciku z książką. Dzisiaj nadszedł czas na przedstawienie Wam wyników ankiety "Kim jesteście". Muszę się przyznać, że czytałam je z ogromną przyjemnością, wielkim uśmiechem na twarzy i miejscami łezkami wzruszenia, zwłaszcza gdy docierałam do komentarzy w ostatnim, otwartym punkcie.
Ile masz lat?
Bardzo mnie cieszy fakt, że to, co piszę podoba się osobom w niemal każdym wieku, ale fajnie też, że najwięcej czyta mnie moich rówieśników :)

"Mroczniejszy odcień magii" V.E. Schwab

Alternatywne rzeczywistości to temat bogaty i dający wiele możliwości, a przy tym zawsze posiadający duży potencjał. Sięgnęła po niego V.E. Schwab w powieści Mroczniejszy odcień magii, która otwiera entuzjastycznie przyjętą zagranicą trylogię Odcienie magii.
Witajcie w świecie, w którym istnieją trzy miasta o nazwie Londyn, każdy w odmiennej rzeczywistości, każdy inny, choć zbudowany na tych samych podstawach. Pochodzący z Czerwonego Londynu Kell, przedstawiciel i wysłannik panującej tam rodziny królewskiej, jest jednym z zaledwie dwóch ludzi władających tak silną magią, by przenikać między światami. Z tego względu jest więc posłańcem między monarchami władającymi poszczególnymi Londynami. Przynajmniej oficjalnie, ponieważ prywatnie trudni się również przemytem. I właśnie z tego względu pakuje się w poważne kłopoty, gdy w jego ręce nieoczekiwanie wpada zakazany przedmiot pochodzący z przeklętego i zamkniętego na wieki Czarnego Londynu. Kell musi uciekać, powoli zdaje sobie bowiem spraw…

Wywiad z Siri Pettersen, autorką powieści "Dziecko Odyna"

Siri Pettersen to norweska pisarka, autorka ciepło przyjętej powieści Dziecko Odyna, która obiecująco otwiera trylogię Krucze pierścienie. Jeśli jeszcze nie czytaliście jej recenzji, zapraszam Was tutaj, przede wszystkim jednak gorąco zachęcam Was do zerknięcia na wywiad, jaki przeprowadziłam z Autorką. Dziękuję, że zgodziła się Pani na tę rozmowę. Czy na początku, mogłaby Pani w kilku słowach powiedzieć polskim czytelnikom, kim tak naprawdę jest Siri Pettersen? To zbyt trudne pytanie, więc odpowiem posiłkując się internetowym memem: jestem duchem prowadzącym pokrytym mięsem szkielet stworzony z gwiezdnego pyłu, pędzącego na skale przez kosmos, niczego się nie boję. A poważnie, pochodzę z północnej części Norwegii, gdzie zimą panuje wieczna ciemność, a latem słońce widać nawet o północy. Biorąc to pod uwagę, jest to szalone miejsce, więc to szaleństwo udzieliło się i mnie. Uwielbiam fantastykę, pisanie, rysowanie, projektowanie, komiksy i metal. I kruki. A po dwudziestu pięciu latach na…

"Dziecko Rosemary" Ira Levin

Dziecko Rosemary to jedna z tych powieści, która została zepchnięta w cień przez znacznie słynniejszą wersję filmową. Za sprawą Romana Polańskiego i nakręconej przez niego ekranizacji książki Iry Levina, historię kobiety, której dziecko zostało zaprzedane diabłu, zna praktycznie cały świat. Zdecydowanie warto jednak sięgnąć po powieściowy oryginał, będący klasyką zarówno horroru, jak i powieści psychologicznej.
Połowa lat 60. Młode małżeństwo, Rosemary i Guy Woodville’owie wprowadzają się do starej, neogotyckiej kamienicy Bramford w Nowym Jorku, pięknej i klimatycznej, ale cieszącej się złą sławą ze względu na wypadki jakie miały w niej miejsce oraz dawnych mieszkańców o wyjątkowo mrocznej przeszłości. Podczas gdy Guy, podrzędny aktor o raczej marnych szansach na karierę, próbuje bezskutecznie zdobyć kolejne role, Rosemary urządza ich wspólne gniazdko, po cichu marząc o dziecku, na które mąż ciągle nie może się zdecydować. Dość szybko Woodville’owie zaprzyjaźniają się z mieszkającą po …

Pisarski Alfabet (podsumowanie)

Pisarski Alfabet to cykl mający na celu przedstawienie sylwetek autorów z różnych względów bliskich mojemu sercu. Poczynając od stycznia, co tydzień w każdą sobotę prezentowałam kolejną literę alfabetu, a wraz z nią kolejna grupa pisarzy wartych poznania. Dzisiaj nadeszła pora na krótkie podsumowanie.


W ciągu siedmiu miesięcy, w trakcie których powstawał Pisarski Alfabet, przedstawiłam Wam 118 autorów, z czego najobszerniej wypadły litery C, G, M i S. Dzięki Waszym komentarzom, wynotowałam również wiele nowych nazwisk, a moja lista lektur do przeczytania znowu niebezpiecznie się wydłużyła. A jeśli któraś z literek Wam uciekła, poniżej znajdziecie całe zestawienie:
ABCĆ DEFG HIJKLŁ MNOP RSTUV WZŻ

"Opowieści sieroty. W miastach monet i korzeni" Catherynne M. Valente

Dzisiaj będzie krótko i na temat. Po raz kolejny zanurzyłam się w świat niezwykłych historii składających się na Opowieści sieroty, tym razem w ich drugiej odsłonie, czyli W miastach monet i korzeni.
Dziewczynka o niezwykłych oczach, wyklęta przez innych jako demon i zmuszona do mieszkania w zakamarkach sułtańskich ogrodów, dalej spotyka się z młodziutkim księciem i opowiada mu baśnie, których słowa wytatuowane są na jej powiekach. Chłopiec wymyka się potajemnie z pałacu, wabiony przez niesamowite historie, zbyt fantastyczne, by mogły być prawdziwe. Ale czy na pewno?

Od czego zacząć czytać Stephena Kinga?

Stephena Kinga nie trzeba nikomu przedstawiać. Nawet ci, którzy na co dzień nie przepadają za powieściami grozy, wiedzą kto zacz. Sama go wielbię, mimo że zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystkie jego powieści są równie dobre. Boleję też ogromnie nad tym, że przez wielu jest on zaszufladkowany jako autor horrorów, co jest krzywdzące o tyle, że Mistrz ma w swoim dorobku tak różnorodne książki, że niemal każdy znajdzie wśród nich coś dla siebie.
Możliwe, że jeszcze nie czytałeś żadnej z nich. Wierzę głęboko, że dzisiejszy wpis pomoże Ci podjąć decyzję, od której najlepiej będzie zacząć. To do dzieła!
Jeśli lubisz klasyczny horror z wątkami paranormalnymi
„Cmętarz zwieżąt"


W powieści King wykorzystał dwa najbardziej pierwotne lęki – strach przed śmiercią i utratą bliskiej osoby. Chyba każdy, kto przeczyta tę powieść, zada sobie pytanie, co poświęciłby dla ukochanego dziecka lub małżonka. Czy byłby w stanie poświęcić siebie? Czy byłby gotów złamać wszystkie zasady i wstąpić na ścieżkę…

"Przyszła na Sarnath zagłada Opowieści niesamowite i fantastyczne" Howard Phillips Lovecraft

Chylę czoła przed Maciejem Płazą, który dokonał prawdziwej sztuki, tworząc drugi już zbiór poświęcony twórczości H.P. Lovecrafta i to przewyższający jeszcze rewelacyjną Zgrozęw Dunwich i inne przerażające opowieści. Przyszła na Sarnath zagłada towarzyszyła mi przez kilka ostatnich dni i jestem nią całkowicie zauroczona.
W zbiorze znajdują się dwadzieścia trzy opowiadania powstałe w latach 1917-33, przetłumaczone na nowo przez Macieja Płazę. Różnią się one między sobą długością i tematyką, wszystkie jednak łączy jedno – są niesamowite i przyprawiają o prawdziwe ciary. Można wśród nich znaleźć teksty opowiadające o niezwykłych, ukrytych bądź mitycznych miastach, o upiorach nawiedzających żywych i mszczących się za naruszenie ich spokoju, o szaleństwie podszytym paranormalną aurą czy też o śmierci, która z jednej strony fascynuje, a z drugiej przeraża i odstręcza.

"HOLMES Sherlock & Mycroft" (recenzja gry)

Spowity mgłą XIX-wieczny Londyn to niemal idealne miejsce do działania dla zbrodniarzy i zamachowców, mogących z powodzeniem skryć się przed sprawiedliwością w mrocznych uliczkach. Wciel się w postać detektywa wszechczasów i udowodnij, że nikt nie wywiedzie Cię w pole.


HOLMES Sherlock & Mycroft
Liczba graczy: 2 osoby Wiek: 10+ (młodsi też dadzą radę) Czas gry: 20-30 min Wydawca: Rebel Projektant: Diego Ibanez  Ilustrator: Pedro Soto
Cel gry Gdy w Pałacu Westminsterskim wybucha bomba, służby bezpieczeństwa niemal od razu aresztują wałęsającego się w pobliżu robotnika-anarchistę, Michaela Chapmana. Śledztwo w sprawie ustalenia jego powiązań z zamachem rozpoczyna Mycroft Holmes. W tym samym czasie rodzina podejrzanego zwraca się o pomoc do… Sherlocka Holmesa, by udowodnił jego niewinność. Rozpoczyna się pojedynek braci i największych umysłów ówczesnej Anglii. Kto zdobędzie bardziej przekonujące wskazówki i poszlaki? Los Chapmana leży w Twoich rękach.

"Moja siostra mieszka na kominku" Annabel Pitcher

Czy może być większa tragedia niż śmierć dziecka? Bardziej bolesna rana zadana rodzinie? Niewyobrażalne cierpienie mogą pogłębić tylko sami rodzice, pogrążający się w rozpaczy tak mocno, że odrzucają przy tym dzieci, które nadal są obok nich i tym bardziej potrzebują ich wsparcia.
Przed pięciu laty Rose, siostra Jamiego zginęła w zamachu bombowym przeprowadzonym przez grupę muzułmańskich terrorystów. Rodzice chłopca do tej pory nie pogodzili się z tą stratą, pogrążając się w rozpaczy i żałobie, oddalając zarówno od siebie, jak i od Jamiego i jego starszej siostry Jasmine. Matka zostawia rodzinę, odchodząc do innego mężczyzny i niemal zupełnie zrywając kontakt z dziećmi. Ojciec, coraz bardziej staczający się w alkoholizm, w rzadkiej chwili trzeźwości decyduje się na zmianę otoczenia i wyprowadzkę z Londynu do niewielkiego miasteczka, tym samym po raz kolejny wywracając do góry nogami i tak mocno skomplikowane życie Jamiego i Jas.

Pisarski Alfabet (Ż)

Pisarski Alfabet to cykl mający na celu przedstawienie sylwetek autorów z różnych względów bliskich mojemu sercu. Co tydzień w każdą sobotę prezentowana jest następna litera alfabetu, a wraz z nią kolejna grupa pisarzy wartych poznania.
Ż
Jakub Żulczyk Autora m.in. Instytutu oraz Ślepnąc od świateł, poznałam jak dotąd tylko z młodzieżowej strony, czyli ZmorojewaŚwiątyniDokona w nich misz-maszu horroru, fantasy i powieści przygodowej. Było to dosyć ryzykowne posunięcie, które łatwo mogło zaowocować kiczowatą historyjką, Żulczyk poradził sobie jednak zupełnie przyzwoicie. Stworzył powieść dla młodzieży, która zainteresuje także dorosłego czytelnika – trochę przestraszy, trochę rozśmieszy, ale przede wszystkim przyciągnie uwagę swoją świeżością. Niby nie brak tu utartych schematów, zwłaszcza w przypadku walki dobra ze złem,  a mimo to wiele pomysłów zaskakuje w sposób jak najbardziej pozytywny. No i przede wszystkim, sięgnął po motywy słowiańskie, a to sobie cenię wyjątkowo wysoko!


"Królowie przeklęci. Tom 1" Maurice Druon

Tego mi było trzeba! Po wspaniałych i emocjonujących powieściach fantastycznych, w których ostatnio się zaczytywałam, potrzebowałam małej odskoczni w stronę historii. I to jakiej! Pełnej zdrad, intryg i zwrotów akcji, które zapierają dech w piersiach, tym bardziej, że wydarzyły się naprawdę. Królowie Przeklęci po prostu rzucili na mnie czar. A może klątwę?
Francja, początek XIV wieku. Pod panowaniem Filipa IV Pięknego kraj rozkwita, choć wielu - zamiast nowoczesnych jak na ówczesne czasy reform - dostrzega przede wszystkim żelazną rękę władcy, który nie ma skrupułów przed posłaniem tysięcy ludzi na stosy i do lochów, by osiągnąć swoje cele. Gdy rozpoczyna się akcja powieści, jesteśmy świadkami końca trwającego już siedem lat procesu templariuszy, aresztowanych i skazanych na śmierć, ponieważ ich majątek był zbyt wielką pokusą dla potrzebującego złota króla. W chwili śmierci Wielki Mistrz Templariuszy, Jakub de Molay, przeklina swych oprawców – monarch,ę papieża i strażnika pieczęci Nog…

Wyniki konkursu z "Mitologią germańską"

Pora ogłosić wyniki konkursu, który trwał na Kąciku z książką w dniach 28 VI - 11 VII (szczegółowe informacje na ten temat znajdziecie tutaj). Pytanie konkursowe brzmiało:
Która z postaci z mitologii germańskiej (nordyckiej) jest Ci najbliższa lub wzbudza Twoją największą sympatię? Uzasadnij krótko swoją odpowiedź w maksymalnie pięciu zdaniach. 


"Odprysk" Sebastian Fitzek

Po rewelacyjnym Pasażerze 23, od którego rozpoczęłam moją przygodę z twórczością Sebastiana Fitzka przyszła kolej na kolejną powieść, Odprysk, znaną niektórym czytelnikom pod tytułem Odłamek.
Życie Marca Lucasa legło w gruzach w chwili, gdy w spowodowanym przez niego wypadku samochodowym zginęła jego ciężarna żona. Od tego czasu mężczyzna powoli dochodzi do siebie fizycznie, ale pod względem emocjonalnym i psychicznym jest wrakiem.
Niejako na „pamiątkę” pozostał mu po wypadku odprysk metalu tkwiący między kręgami szyjnymi, w każdej chwili mogący spowodować paraliż. Nie to jest jednak najgorsze. Lucas czuje, że traci zmysły – w pracy nikt go nie rozpoznaje i traktują go jak intruza, karty bankowe nie działają, w telefonie komórkowym brak jest jakichkolwiek kontaktów, a gdy dobija się do drzwi własnego mieszkania, do którego nie pasuje jego komplet kluczy, otwiera mu… jego zmarła kilka tygodni wcześniej żona, twierdząc, że widzi go pierwszy raz w życiu…

Kim jesteście?

Kochani, Kącik z książką działa mniej lub bardziej prężnie już od ponad 4,5 roku. Myślę, że to dobry moment, by powtórzyć akcję sprzed dwóch lat. O co chodzi? O Was oczywiście, czytelników tego, co tutaj tworzę.



W niemal każdy post wkładam jakąś cząstkę siebie, dlatego osoby, które w miarę regularnie tu zaglądają, wiedzą na mój temat już dosyć sporo. Teraz to ja chciałabym dowiedzieć się czegoś o Was. Kim jesteście? Jakie treści na blogu najchętniej czytacie? Jak do mnie trafiliście? Wasze podpowiedzi podpowiedzą mi, co mogę jeszcze poprawić i nad czym popracować, abyście zaglądali tu jeszcze częściej (zaspokoją też moją rozbuchaną ciekawość, nie będę wcale zaprzeczać).
Będę Wam gorąco wdzięczna za udzielenie odpowiedzi na kilka pytań w ankiecie, do której link znajdziecie poniżej. Link będzie aktywny około dwóch tygodni, ale nie ma co zwlekać! Z góry dziękuję! :) 
ANKIETA

"Egzekucja w dobrej wierze" Aleksandra Marinina

Major Kamieńska jako pięćdziesięciolatka? Mało tego, będąca już na zasłużonej emeryturze i pracująca w agencji detektywistycznej? Miłośnicy cyklu o diablo inteligentnej, lecz nie mniej leniwej Anastazji mogą przeżyć prawdziwy szok sięgając po Egzekucję w dobrej wierze, najnowszą powieść Aleksandry Marininy, która ukazała się kilka miesięcy temu nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona.
Niezmiernie cieszy mnie fakt i z pewnością nie jestem w tym odosobniona, że na wydawanie książek Marininy przestało mieć monopol Wydawnictwo W.A.B. Jak dotąd, z liczącego kilkadziesiąt pozycji cyklu ukazało się w naszym kraju zaledwie kilkanaście, mało tego – Stylista, który ukazał się u nas kilka miesięcy temu, swoją premierę w Rosji miał… dwadzieścia lat temu! Gdyby trzymać to wydawnicze tempo, pewnie poznałabym najnowsze losy Anastazji sama przebywając już na emeryturze. Tym bardziej więcej, świeżo wydana (również za wschodnią granicą) Egzekucja… stanowi smakowity kąsek.

Pisarski Alfabet (Z)

Pisarski Alfabet to cykl mający na celu przedstawienie sylwetek autorów z różnych względów bliskich mojemu sercu. Co tydzień w każdą sobotę prezentowana jest następna litera alfabetu, a wraz z nią kolejna grupa pisarzy wartych poznania.
Z
Roger Zelazny Autor znany każdemu miłośnikowi literatury fantasy – jeśli ktoś dopiero raczkuje w tej dziedzinie i o nim nie słyszał, niech lepiej natychmiast zapisze sobie jego nazwisko. Nie bez przyczyny zaliczany jest on do grona pisarzy, których powieści przeszły do kanonu literatury fantasy, a na ich czele plasują się Kroniki Amberu.


"Opowieści sieroty. W ogrodzie nocy" Catherynne M. Valente

Naczekały się Opowieści sieroty na odkrycie, oj naczekały. Przeleżały na półce ponad dwa lata, kryjąc się na podobieństwo ich głównej bohaterki, mającej swe schronienie w rozległych sułtańskich ogrodach. Nie na darmo jednak, uraczyły mnie bowiem lekturą wyśmienitą i pełną magii, w pełni zasługującą na miano Uczty Wyobraźni.
Na drodze niezwykłej dziewczynki, odrzuconej przez wszystkich sieroty o powiekach pokrytych budzącymi strach tatuażami, staje młodziutki książę, wymykający się do ogrodów swego ojca, znudzony monotonnym życiem w pałacu. W tajemnicy przed innymi i w obawie przed karą, dzieci spotykają się niemal każdej nocy i stają się sobie coraz bliższe – ona opowiada mu niesamowite, hipnotyzujące historie, on przynosi jej w zamian jedzenie i daje swoje towarzystwo.

Językowo na wakacje, czyli „English Matters” w najnowszej odsłonie

Wakacje zaczęły się na dobre, więc niczym zdarta płyta wracam do zachęcania Was, by wykorzystać ten czas na szlifowania języka obcego, ot takie skrzywienie zawodowe. 
Dzisiaj biorę na tapet najnowszy numer English Matters, mojego ulubionego magazynu językowego oraz dwa wydania archiwalne. Zobaczmy, co w nich znajdziecie - wybrałam dla Was zestawienie najbardziej apetycznych artykułów z każdego z nich.

"Dziecko Odyna" Siri Pettersen

Świat skandynawskich mitów jest mi bardzo bliski, a mroźne i surowe północne rejony Europy mają w sobie pewną urzekającą magię i urok. Z tego względu tak chętnie sięgam po książki z nimi związane. Moim najnowszym odkryciem jest Dziecko Odyna, obiecująco otwierające trylogię fantasy Krucze Pierścienie, której świat mocno opiera się na staro nordyckich korzeniach.
Świat piętnastoletniej, czerwonowłosej Hirki najpierw chwieje się w posadach, a potem zostaje brutalnie obrócony w pył, gdy do dziewczyny dociera, jak bardzo różni się od innych aetlingów. Pozbawiona ogona, lecz za to obdarzona malowniczymi bliznami, żyła w przekonaniu, że jako dziecko padła ofiarą wilków i tylko z tego powodu wyróżnia się na tle swych ogoniastych sąsiadów. Kiedy jednak zbliża się Rytuał, podczas którego będzie musiała zademonstrować umiejętność czerpania magicznej siły Evny, której – w przeciwieństwie do innych – zupełnie nie wyczuwa, ojciec zdradza jej tajemnicę, którą skrzętnie chronił odkąd była niemowlęcie…

Top 10: najlepsze książki pierwszej połowy 2016 roku

Pierwsza połowa roku minęła jak z bicza strzelił, pora więc na krótkie podsumowanie. Miałam w tym czasie szczęście do naprawdę dobrych lektur, dzisiaj jednak chciałam Wam przypomnieć dziesięć najlepszych. Nie wszystkie z nich ukazały się w tym roku, kilka jest starszych, nie jest to więc zestawienie nowości, a książek, które po prostu ostatnio przeczytałam.
I tradycyjnie już u mnie, nie sugerujcie się cyferkami, tak jak matka nie wskaże kolejności, w której kocha swoje dzieci, tak i ja nie jestem w stanie ułożyć ich w odpowiedniej kolejności. Różnią się gatunkami, stylem i tematyką, a każda jest wyjątkowa na swój sposób. Numerki są więc tylko po to, żeby to jakoś formalnie ładnie wyglądało. O!

"Pamięć wszystkich słów" Robert M. Wegner

Nie chcę wysnuwać zbyt daleko idących wniosków, ale wiele wskazuje na to, że Robert M. Wegner… zaprzedał duszę diabłu. Tak, tak, moi mili, nie potrafię bowiem w inny sposób wytłumaczyć tego, że każda jego kolejna książka to prawdziwy majstersztyk. Jestem świeżo po lekturze czwartego tomu Opowieści z meekhańskiego pogranicza i na samą myśl, że piąty jeszcze się nie ukazał i pozostaje mi tylko czekać, aż chce mi się wyć.
Początkowo obawiałam się nieco lektury Pamięci wszystkich słów. Pierwsze dwie części cyklu wprowadziły cztery główne wątki, opowiadające kolejno o losach górskiej kompanii z północnych rubieży Imperium Meekhanu, issarskiego wojownika z pustynnego Południa, dziewczyny z wolnego czaardanu przemierzającego rozległe wschodnie stepy oraz portowego złodzieja, który przez przypadek został wplątany w wojny i intrygi bogów. W Niebie ze stali autor skupił się na dwóch, które najbardziej mi się spodobały, tj. Górskiej Straży i wolnym czaardanie, zgrabnie splatając je w jedną całość…

Pisarski Alfabet (W)

Pisarski Alfabet to cykl mający na celu przedstawienie sylwetek autorów z różnych względów bliskich mojemu sercu. Co tydzień w każdą sobotę prezentowana jest następna litera alfabetu, a wraz z nią kolejna grupa pisarzy wartych poznania.
W
Rober M. Wegner
Opowieści z meekhańskiego pogranicza to moje ostatnie literackie objawienie. Zaczytuję się kolejnymi tomami i nie tylko nie mam dość, ale chcę więcej i więcej. Aż nie chce się wierzyć, że to powieściowe debiuty autora, bo według mnie seria jest wyjątkowa nie tylko na tle fantastyki polskiej, ale również światowej.



"Bestiariusz germański" Artur Szrejter

Kończymy dzisiaj Tydzień z Germanami rzutem oka na Bestiariusz germański, będący bardzo dobrym uzupełnieniem Demonologii germańskiej, o której opowiadałam Wam poprzednim razem (o tutaj).
W przeciwieństwie do dwóch poprzednich książek Artura Szrejtera poświęconych mitologii, wierzeniom i istotom demonologicznym w germańskiej tradycji i kulturze, tym razem na warsztat zostały wzięte wszelkie bestie i stworzenia nie posiadające ludzkiej postaci bądź te żyjące z dala od ludzkich siedzib. Na pierwszy rzut oka może dziwić obecność olbrzymów bądź trolli, ale jeśli wziąć pod uwagę powyższe kryteria przyjęte przez autora, jest ona uzasadniona.