Przejdź do głównej zawartości

Wyniki konkursu z "Mitologią germańską"

Pora ogłosić wyniki konkursu, który trwał na Kąciku z książką w dniach 28 VI - 11 VII (szczegółowe informacje na ten temat znajdziecie tutaj). Pytanie konkursowe brzmiało:

Która z postaci z mitologii germańskiej (nordyckiej) jest Ci najbliższa lub wzbudza Twoją największą sympatię? Uzasadnij krótko swoją odpowiedź w maksymalnie pięciu zdaniach. 





Dziękuję wszystkim za udział i świetne odpowiedzi. Uwierzcie, nie było łatwo wybrać zwycięzcę, ale ostatecznie swoją odpowiedzią i jej uzasadnieniem ujął mnie Kamil:

Najbliższy jest mi Thor, który jest panem burzy i piorunów, a ja od dziecka cholernie lubię te zjawiska atmosferyczne i niejednokrotnie takiego dnia można mnie zobaczyć stojącego przed oknem głęboko wpatrzonego w niebo (niemal ze śliną cieknącą z paszczy z podniecenia). Zawsze podobała mi się jego porywczość, gwałtowność, odwaga, nieugiętość, częściowa tajemniczość i potężna siła mięśni. Podobało mi się również to, że był bogiem najbardziej przychylnym ludziom i często podróżował wozem zaprzężonym w dwa kozły - Szczerbatego i Wyszczerbionego (sic!). No i miał sobie młotek, który wracał do niego jak nim rzucał, więc nigdy go nie mógł zgubić, a poza tym nikt oprócz niego nie mógł go podnieść i nim władać, więc nie było mowy, aby ktoś go pozbawił tego potężnego atrybutu siły, a on nim niszczył wszystko i wszystkich. Każdy facet chciałby mieć potężny młotek, którego nikt mu nie ukradnie i nigdy nie może zgubić!

Serdecznie gratuluję i proszę o kontakt w sprawie przekazania danych adresowych do wysyłki nagrody :)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele