Przejdź do głównej zawartości

Top 10: najlepsze książki pierwszej połowy 2016 roku

Pierwsza połowa roku minęła jak z bicza strzelił, pora więc na krótkie podsumowanie. Miałam w tym czasie szczęście do naprawdę dobrych lektur, dzisiaj jednak chciałam Wam przypomnieć dziesięć najlepszych. Nie wszystkie z nich ukazały się w tym roku, kilka jest starszych, nie jest to więc zestawienie nowości, a książek, które po prostu ostatnio przeczytałam.

I tradycyjnie już u mnie, nie sugerujcie się cyferkami, tak jak matka nie wskaże kolejności, w której kocha swoje dzieci, tak i ja nie jestem w stanie ułożyć ich w odpowiedniej kolejności. Różnią się gatunkami, stylem i tematyką, a każda jest wyjątkowa na swój sposób. Numerki są więc tylko po to, żeby to jakoś formalnie ładnie wyglądało. O!


  1. "J.R.R. Tolkien. Biografia" Humphrey Carpenter (recenzja)
  2. "Chłopaki Anansiego" Neil Gaiman (recenzja)
  3. "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe" Robert M. Wegner (recenzja)
  4. "Idź i czekaj mrozów" Marta Krajewska (recenzja)
  5. "Pandora" M.R. Carey (recenzja)
  6. "Stara Słaboniowa i Spiekładuchy" Joanna Łańcucka (recenzja)
  7. "Pokój" Emma Donoghue (recenzja)
  8. "Ostatnia żona Tudora" Philippa Gregory (recenzja)
  9. "Komornik" Michał Gołkowski (recenzja)
  10. "Gambit hetmański" Robert Foryś (recenzja)




Jako bonus i numer jedenasty dorzucam audiobook „Blackout” Marka Elsberga (recenzja).

A jakie książki znalazłyby się w Waszych zestawieniach? Jakie książki polecacie?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele