Przejdź do głównej zawartości

"Zrób to krok po kroku" Clara Lidström i Annakarin Nyberg

Większość dzieci to urodzeni majsterkowicze, badacze i odkrywcy. Uwielbiają tworzyć i wszystko robić samodzielnie. Taka właśnie jest moja kilkuletnie córeczka i dlatego tak chętnie sięgamy po książki, w których można znaleźć pomysły, jak wykorzystać stare, niepotrzebne rzeczy i zamienić je w coś nowego, świeżego i interesującego.

Autorki Zrób to krok po kroku, Clara Lidström i Annakarin Nyberg, za myśl przewodnią publikacji wybrały recykling. Przygotowane przez nie propozycje mają za zadanie pokazać dzieciom, jak z pozornie niepotrzebnych przedmiotów stworzyć coś zupełnie innego i przydatnego. Zachęcają do eksperymentowania z kolorem i formą, i przekonują, że do większości zaprezentowanych tu projektów pomoc dorosłych jest zbędna. Tutaj jednak nie byłabym tak do końca przekonana, zależy to przede wszystkim od wieku dziecka.

Mimo że teoretycznie książka skierowana jest do dzieci powyżej szóstego roku życia, po przejrzeniu książki okazało się, że niewiele jest w niej pomysłów, które maluch sześcio-, siedmio-, czy nawet ośmioletni, będzie w stanie wykonać w pełni samodzielnie. W większości niezbędne jest użycie pistoletu z klejem, noża lub młotka i gwoździ.

W książce znajdziemy dwanaście propozycji i inspiracji, jak między innymi wykonać szczudła, grę memo, torbę i sznurowadła z podkoszulki, skarbonkę, zegar, czy stojak na przybory do pisania. W większości z nich wykorzystuje się stare puszki, opakowania oraz elementy starych zabawek bądź zegarków. Niektóre projekty są ciekawe i inspirujące, jak skrzynka na listy, torba czy chociażby owe szczudła, chociaż, szczerze mówiąc, proponowane do ich wykonania puszki po konserwach wydają się za małe, a z kolei zabawa puszkami po farbach nie wydaje mi się dobrym pomysłem. Inne nie do końca mnie przekonują, jak wykonanie magnesów na lodówkę poprzez przyklejenie starych magnesów do nieużywanych zabawek…

Wizualnie książka prezentuje się bardzo przyjemnie, jest kolorowa i bogato ilustrowana. Wszystkie projekty są szczegółowo opisane, a każdy krok pokazany na zdjęciu lub rysunku. Nie ma więc mowy, by mieć problem z wykonaniem zadania.


Podsumowując, bardzo spodobała mi się myśl przewodnia publikacji Zrób to krok po kroku, a część zawartych w niej pomysłów uważam za wartych uwagi i pokazania dziecku. Niestety, nie dotyczy to wszystkich, a z uwagi na niewielką ich liczbę, w ogólnym rozrachunku książeczka wypada raczej średnio. Zdecydowanie też jest skierowana do dzieci starszych, niż w wieku wczesnoszkolnym.

Recenzja napisana dla portalu Duże Ka

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele