Przejdź do głównej zawartości

Gotowi na przedwakacyjne szlifowanie angielskiego?

Gotowi na przedwakacyjne szlifowanie języka obcego? Jeszcze nie? Może najnowsze magazyny English Matters i Business English Magazine Was do tego przekonają. Ja już jestem po ich lekturze i po raz kolejny jestem w pełni usatysfakcjonowana. A teraz po kolei.

 

Coś na poziomie średniozaawansowanym, czyli
English Matters, nr 70

Tradycyjnie znajdziemy w nim kilkanaście artykułów podzielonych na sekcje tematyczne, takie jak m.in. People and Lifestyle, Culture, Language i Travel. Nie zabrakło także krótkich rozgrzewek, sekcji z konwersacjami oraz testów sprawdzających znajomość literatury brytyjskiej oraz stopnia opanowania słownictwa i zrozumienia tekstów z bieżącego numeru. Większość artykułów można też wysłuchać dzięki kodom do wykorzystania na stronie magazynu.

Spośród głównych tekstów z największym zainteresowaniem przeczytałam dwa pierwsze poświęcone stosunkowi Amerykanów do Brytyjczyków i na odwrót. Możemy z nich poznać także najpopularniejsze stereotypy, widoczne zwłaszcza w języku i filmach. Kolejny artykuł jest poświęcony różnym typom osobowości, w zależności od stosunku aktywności do pory dnia. Zapomnijcie o rannych ptaszkach i nocnych markach, przywitajcie delfiny, lwy (to ja!), niedźwiedzie i wilki.


Anglia nieodmiennie kojarzy się z hektolitrami wypijanej herbaty, dlatego dlaczego by tak nie poznać historii… torebki herbaty? Anglofile z pewnością ucieszą się także z relacji z podróży do Kornwalii. Nieco mniej przyjemne są miejsca, w których nadal – mimo że mamy XXI wiek – trwa segregacja ze względu na płeć. Sam artykuł na ich temat jest warto jednak przeczytać.

Z kolei jeśli zależy Wam bardziej na nauce, nie tylko przyjemności, sięgnijcie przede wszystkim po tekst z konwersacjami na temat muzyki, słowniczek poświęcony literze J oraz artykuł o współczesnym młodzieżowym slangu. Do tego ostatniego są też dołączone ćwiczenia, a wszystkie teksty w magazynie zostały opatrzone słowniczkiem z trudniejszymi wyrażeniami (nadal jednak brakuje w nim porządnych zapisów fonetycznych).


Coś na poziomie zaawansowanym, czyli
Business English Magazine, nr 65

Wbrew tytułowi, który sugeruje, że magazyn jest skierowany głównie do osób zajmujących się angielskim biznesowym, tematyka artykułów jest na tyle różnorodna, że praktycznie każdy znajdzie w nim coś dla siebie.

W najnowszym numerze znajdziemy jedenaście obszernych artykułów, z których każdy jest dostępny także w formie audio do pobrania, a do trzech dołączone są także krótkie filmy video (wystarczy wpisać na stronie dołączone do magazynu kody bądź skorzystać z aplikacji na smartfona). Ponadto są tu również krótsze teksty, konwersacje oraz recenzje książek i filmów.

Z głównych artykułów z największą przyjemnością sięgnęłam po ten poświęcony brytyjskiej monarchii. Mam do niej słabość może nie tak wielką jak rodowici Brytyjczycy, ale jestem blisko. Tym razem mamy możliwość przypatrzenia się monarchii pod kątem biznesowym i finansowym. Można się na przykład przekonać, ile zarabia i wydaje Królowa i inni Royalsi.

Spodobał mi się tekst na temat najgorszych miejsc w pracy w Stanach Zjednoczonych. I nie chodzi tu wcale o te słabo płatne, a chociażby linie lotnicze Spirit Airlines czy… National Football League. Z zainteresowaniem przeczytałam także o problemach, z jakimi borykają się ostatnio jedne z najbardziej malowniczych wysp na świecie, Malediwy.


Ponadto znajdziecie tu artykuły na temat pewnej zaskakująco dobrej sieci fast foodów, dowiecie się, dlaczego warto inwestować w opale i co kryje się za sukcesem aplikacji HQ. Możecie także sięgnąć po teksty na temat inspirujących postaci, które odniosły sukces w różnych dziedzinach. Jednym słowem, naprawdę każdy znajdzie tu coś dla siebie

*********************

Mówiąc krótko, English Matters i BEM to naprawdę świetna forma odświeżania języka oraz nauki nowego słownictwa, zwrotów i gramatyki w naturalny, a co najważniejsze – przyjemny, sposób. Gorąco polecam!


Jeśli zdecydujecie się na zakup magazynu, zachęcam do zakupu na oficjalnej stronie. Znajdziecie tam również numery archiwalne oraz darmowe magazyny językowe, które są dostępne po wypełnieniu formularza.

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele