czwartek, 31 grudnia 2015

Ostatnie zbiory w tym roku, czyli stosy grudniowe

Grudzień obrodził jak mało który miesiąc, patrzę na te moje stosy i nie mogę się powstrzymać od uśmiechu, więc się tym szczęściem trochę z Wami podzielę.

wtorek, 29 grudnia 2015

Czwarte urodziny bloga i podsumowanie roku 2015

Dwa dni temu Kącik z książką obchodził swoje czwarte urodziny. Z jednej strony, aż trudno mi uwierzyć, że jestem tu z Wami tak długo, a z drugiej na tyle wciągnęłam się w pisanie o książkach, że teraz nie wyobrażam sobie z tego zrezygnować.

Jak co roku, świętowanie rocznicy zbiega się z podsumowaniem całego roku. Nie robię zestawień miesięcznych, ale te roczne już tak i za każdym razem serce mi rośnie, że nadal mnie odwiedzacie i to (o ile wierzyć tym wszystkim cyferkom) coraz chętniej. Dziękuję!

Liczba opublikowanych recenzji książek: 739 (w roku 2015 – 165)
Liczba opublikowanych recenzji ekranizacji/adaptacji filmowych: 9 (w roku 2015 – 9)
Liczba opublikowanych recenzji gier: 41 (w roku 2015 - 11)
Liczba odsłon: 812 000 (w roku 2015 – 275 000)
Liczba obserwatorów G+: 373 (w roku 2015 - 91)
Liczba osób "lubiących" Kącik z książką na FB: 911 (w roku 2015 - 268)

Co nowego pojawiło się na blogu?

1.       Disqus
Największa rewolucja na blogu to wprowadzenie nowego sposobu komentowania. Po kilku miesiącach mogę stwierdzić, że nie żałuję; Disqus jest przyjemny i wygodny w użyciu, nie pozwala też na przegapienie nowych wpisów od czytelników. Jedynym minusem jest bałagan w komentarzach pisanych w Bloggerze przed wprowadzeniem nowego systemu.
2.       Ekranizacje
Niby (prawie) zawsze książka jest lepsza od ekranizacji, ale czasem warto przekonać się na własnej skórze efekty działań poszczególnych reżyserów, scenarzystów i aktorów.
3.       Kolorowanki
Moda na kolorowanie dla dorosłych opanowała nie tylko Polskę, ale i cały świat. Ja również dałam się jej porwać, czego efektem jest seria postów o różnych kolorowankach dostępnych na naszym rynku oraz „narzędziach” mojej kolorowej pracy.

niedziela, 27 grudnia 2015

Książkowe hity roku 2015

Podobnie jak w zeszłym roku, tak i tym razem chciałabym zakończyć minionych dwanaście miesięcy poztywnym akcentem. Kiedyś wprowadziłam podsumowanie "Hity i kity", ale obecnie zbyt cenię sobie swój czas, by poświęcać go na czytanie słabych książek. Owszem, trafiło mi się kilka kiepskich lektur, ale nie na tyle, by nazwać je "kitami". Dlatego dzisiaj prezentuję Wam to, co najlepsze, czyli hity!

Drobna uwaga techniczna: nazwa "hity 2015" nie oznacza, że zostały wydane w tym roku, ale że zostały przeze mnie przeczytane. Kolejność też jest bardziej chronologiczna niż uznaniowa.

1.  Cykl Mroczna Wieża, Stephen King


sobota, 26 grudnia 2015

"Meto. Wyspa" Yves Grevet

Meto. Wyspa, Yves Grevet
Dwie Siostry, 2015
Przygód Meto i jego towarzyszy, wychowanków tajemniczego Domu ciąg dalszy. „Wyspa” to drugi tom interesującej trylogii dystopijnej dla młodszych czytelników, stawiających w tym gatunku swoje pierwsze kroki.

Powieść jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z poprzedniej części, którą zakończyła ucieczka chłopców z Domu w poszukiwaniu grupy tzw. Przeciętych Uszu, buntowników kryjących się na wyspie. Niestety, gdy już do nich trafiają, okazuje się, że wymarzona wolność była mrzonką, a pobyt u zdziczałych rebeliantów to tylko dalsza część niewoli, tylko w odmiennych warunkach. Meto męczą również wątpliwości, na ile prawdziwy jest bunt Przeciętych Uszu i czy przypadkiem nie są oni również kontrolowani przez Dom.  

czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt!

Kochani czytelnicy i goście trafiający do Kącika z książką 
życzę Wam, aby te Święta upłynęły w spokoju i radości w gronie rodziny i przyjaciół,
wymarzonych prezentów (możliwe, że tych książkowych),
pysznego jedzenia (oto raczej nietrudno)
oraz regeneracji sił.

Wesołych Świąt!



wtorek, 22 grudnia 2015

"Chór zapomnianych głosów" Remigiusz Mróz

Remigiusz Mróz to fenomen polskiej sceny literackiej ostatnich lat. Młody, utalentowany, wydający kolejne powieści w tempie, którego nie powstydziłby się Stephen King. I to nie byle jakie, niemal każda staje się bestsellerem. Jest przy tym wszechstronny - mnie oczarował powieściami sensacyjno-historycznymi z II Wojną Światową w tle, a wiele innych serc podbił kryminałami prawniczymi i thrillerami. Jak się okazuje, spróbował również swoich sił w science fiction, czego efektem jest Chór zapomnianych głosów, intrygujący zarówno tytułem i okładką, jak i blurbem na okładce. Czy mogłam przejść obok niego obojętnie? Nie mogłam.

Początek zapowiada się świetnie. Astrofizyk Håkon Lindberg zostaje gwałtownie wyrwany z kriosnu, w którym powinien spędzić jeszcze co najmniej kilkadziesiąt lat. Gdy otwiera oczy, z przerażeniem dostrzega, że wokół niego rozegrała się prawdziwa masakra – wszyscy członkowie załogi zostali zamordowani w brutalny sposób, a jedyną ocalałą poza nim osobą jest nawigator Dija Udin Alhassan. Poza nimi na pokładzie nie ma śladu obecności nikogo innego, jedynym tropem w poszukiwaniu mordercy bądź stworzenia, które dokonało tej rzezi, jest rozbrzmiewające na statku, niezidentyfikowane, bo nie istniejące w żadnym z ludzkich języków, słowo Rah’ma’dul.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

"Meto. Dom" Yves Grevet

Meto. Dom, Yves Grevet
Dwie Siostry, 2014
Literatura dystopijna cieszy się niesłabnącą popularnością i to zarówno wśród dorosłych, jak i nastoletnich czytelników. Sama jestem jej ogromną fanką, choć niespecjalnie gustuję w pozycjach skierowanych do młodzieży – zbyt często pod fasadą upiornej wizji przyszłości kryją się średnio przemyślane romanse. Są jednak od tej reguły chlubne wyjątki, takie jak Meto.

Tytułowy bohater powieści, a jednocześnie jej narrator, jest jednym z sześćdziesięciu czterech chłopców mieszkających w odciętym od świata zewnętrznego Domu. Każdy, najdrobniejszy nawet aspekt ich codziennego życia podlega rygorystycznie przestrzeganym i egzekwowanym regułom, poczynając od pobudki i zajęć lekcyjnych, a na określonej liczbie kęsów jedzenia podczas posiłków kończąc. Nieustanna kontrola sprowadza się do tego, by nie pozwolić chłopcom na najmniejszy przejaw samodzielnego myślenia i buntu, a gdy do takiego już dojdzie, jest surowo karany.

sobota, 19 grudnia 2015

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 

Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu:
1. Kredki
2. Cienkopisy
3. Długopisy żelowe
4. Mazaki
5. Pastele 

czwartek, 17 grudnia 2015

"Wiedźmin. Wydanie kolekcjonerskie" Andrzej Sapkowski, Bogusław Polch, Maciej Parowski

Geralta z Rivii nie trzeba nikomu przedstawiać. To postać kultowa nie tylko w Polsce, ale i posiadająca stale rosnące grono fanów zagranicą . Wprawdzie młodsze pokolenie zna go głównie z gier, a nie fenomenalnej prozy Andrzeja Sapkowskiego, ale szczerze liczę, że to dla nich tylko pierwszy krok ku prawdziwie wiedźmińskiej przygodzie. O nieszczęsnej ekranizacji z Michałem Żebrowskim lepiej nie wspominać, ale istnieje nadzieja na powstanie porządnego filmu – ma go w planach Tomasz Bagiński, a jego pracy można zaufać.


Kilka tygodni temu nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się prawdziwa gratka dla fanów Geralta oraz komiksów w stylu lat 90. Wiedźmin to kolekcjonerskie wydanie sześciu komiksów autorstwa Bogusława Polcha i Macieja Parowskiego, które po raz pierwszy ukazały się w latach 1993-1995. Po raz drugi zostały wydane również w 2001 roku w dwóch zbiorczych wydaniach, teraz zostały zaś zebrane w jedną, spójną całość. Warto przy tym wspomnieć, że wszystkie były autoryzowane przez „ojca” i twórcę Białego Wilka, czyli Sapkowskiego.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

"Upadek Hyperiona" Dan Simmons

Tetralogia o Hyperionie przez wielu wielbicieli science fiction traktowana jest obecnie jako klasyk gatunku i lektura niemalże obowiązkowa. Otwierająca ją powieść Hyperion to zdecydowanie jedna z najlepszych fantastycznych powieści, jakie miałam okazję przeczytać – uwiodła mnie całkowicie, mimo że futurystyczne wizje świata i podróże w kosmos nie należą do moich ulubionych czytelniczych rewirów. Z tego względu poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko, a odnośnie drugiego tomu, Upadku Hyperiona, miałam naprawdę wysokie oczekiwania.

Powieść jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń przedstawionych w pierwszej części cyklu. Grupa Pielgrzymów wędrujących ku Grobowcom Czasu na planecie Hyperion coraz bardziej zbliża się do celu, wystawiając się przy tym na śmiertelnie niebezpieczny kontakt z zamieszkującą je istotą zwaną Dzierzbą. W tym samym czasie przedstawione zostają losy niejakiego M. Severna, cybryda posiadającego przeszczepioną osobowość angielskiego poety Johna Keatsa, któremu Hyperion zawdzięcza swą nazwę. Znajdując się lata świetlne od Hyperiona ma on możliwość jednocześnie podglądania w snach losów Pielgrzymów, a przy tym jest również świadkiem inwazji Wygnańców na Hegemonię Człowieka, wszechpaństwo zrzeszające setki planet połączonych trans portalami i wysoce zaawansowaną techniką. Jednak czy to na pewno najeźdźcy z zewnątrz są największymi wrogami ludzi? Gdzie kryją się prawdziwi wrogowie i zdrajcy?

piątek, 11 grudnia 2015

"Wilki z Calla" Stephen King

Wilki z Calla, Stephen King
Albatros, 2015
Wędrówka ku Mrocznej Wieży trwa. Roland i jego ka-tet pokonują długie mile Świata Pośredniego, a czytelnicy kolejne tomy kluczowego cyklu w dorobku Stephena Kinga. Jednak o ile pierwszym przychodzi to z mozołem, na drugich czeka tylko i wyłącznie przyjemność z wciągającej lektury.

Wilki z Calla to już piąty tom, stąd powinni po niego sięgnąć tylko osoby znające już losy głównych bohaterów. Sugeruje to nawet sam Autor w krótkim wstępie, w którym dodatkowo przypomina najważniejsze wydarzenia, jakie rozegrały się w tomach poprzedzających obecny.

środa, 9 grudnia 2015

"Płonące Ziemie" Bernard Cornwell

Płonące ZiemieBernard Cornwell
Wojny Wikingów. Tom 5
Instytut Wydawniczy Erica, 2015
Nareszcie! Po blisko dwóch latach Uhtred Ragnarsson powrócił i to w pełnej krasie. Instytut Wydawniczy Erica długo wystawił cierpliwość miłośników prozy Bernarda Cornwella na ciężką próbę, ale na kolejny tom rewelacyjnego cyklu Wojny Wikingów naprawdę warto było czekać.

Rok 892. Uhtred z Bebanburga, obecnie mężczyzna w kwiecie wieku, blisko trzydziestosześcioletni, cieszy się zasłużoną sławą niezwyciężonego wojownika i wodza. Niestety, mimo że pragnie w końcu wyruszyć na północ ku ojczystym stronom i rodzinnej posiadłości, stara przysięga wierności nadal zmusza go do służenia królowi Wessexu, Alfredowi, przez potomnych okrzykniętemu Wielkim. Tym razem przyjdzie mu stanąć na czele saskiej armii, by gromić najeżdżających kraj Duńczyków. Znacznie poważniejszym wyzwaniem będzie jednak zmierzenie się z królewskimi zausznikami, dla których zatwardziały poganin cieszący się względami władcy to prawdziwa sól w oku.

wtorek, 8 grudnia 2015

#Diabelski Kociołek Book TAG

Dzisiaj będzie o książkach, ale w nieco inny sposób. Zachęcona przez Wiedźmę i Karolinę, postanowiłam uwarzyć dla Was prawdziwie mroczny eliksir. Czas na Diabelski Kociołek!

OKO TRASZKI, czyli najładniejsza i jednocześnie najmroczniejsza okładka książki

Wybór trudny, ale ostatecznie zdecydowałam się na Ciemny Eden, Chrisa Becketta, którego okładka – mimo że pozornie prosta – ma w sobie to coś.

niedziela, 6 grudnia 2015

"Zabij mnie, tato" Stefan Darda

Dobrych kilka lat temu Stefan Darda został okrzyknięty mistrzem polskiej powieści grozy, a to za sprawą Domu na Wyrębach oraz tetralogii (wówczas jeszcze dylogii) Czarny Wygon. Najnowsza książka jego autorstwa (Zabij mnie, tato) to zwrot w kierunku mieszanki kryminału i thrillera. Czy udany? Nie do końca.

Gdy główny bohater i narrator powieści, emerytowany policjant Zdzisław Mokryna przeprowadza się do niewielkiego miasteczka o wdzięcznej nazwie Ryków, szuka tam przede wszystkim spokoju i ciszy. Ucieka z Miasta Wojewódzkiego przed wyrzutami sumienia, traumą, jakiej nabawił się w pracy i nieudanym małżeństwem. Na miejscu niemal natychmiast zaprzyjaźnia się z właścicielem niewielkiej pizzerii, Kamilem Szykowiakiem. Szybko staje się dla jego dzieci przyszywanym wujkiem, grzejąc się przy okazji w cieple ich rodzinnej sielanki.

piątek, 4 grudnia 2015

"Wiatr przez dziurkę od klucza" Stephen King

Człowiek nigdy nie jest za stary na opowieści. Mężczyzna czy chłopiec, dziewczyna czy kobieta nigdy nie są za starzy. Żyjemy dla opowieści.

Coraz bardziej zakochuję się w cyklu o Mrocznej Wieży i skutecznie wsiąkam w Świat Pośredni stworzony przez Stephena Kinga. Tym razem przyszła kolej na Wiatr przez dziurkę od klucza i jestem nim naprawdę zauroczona.

Jak przyznaje sam autor w krótkim wstępie, powieść ta powstała już po zakończeniu całego cyklu i jest niejako uzupełnieniem historii Rolanda i jego ka-tet. Jej akcja toczy się między wydarzeniami, które mają miejsce w tomach Czarnoksiężnik i kryształ oraz Wilki z Calla, można więc określić ją częścią numer 4.5. Jej akcja nie dotyczy jednak głównego wątku fabularnego serii, jest tylko pewną atrakcją, uzupełnieniem, dlatego swobodnie można ją przeczytać już po zakończeniu serii. Teoretycznie mogą też po nią sięgnąć czytelnicy, którzy jeszcze nie czytali Mrocznej Wieży, ale nie sądzę, by był to dobry pomysł. Aby lepiej wczuć się w tę historię, niezbędne jest poznanie realiów Świata Pośredniego, jakie King przedstawił w tomach poprzedzających Wiatr…

środa, 2 grudnia 2015

"Piąta kobieta" Henning Mankell

Piąta kobieta, Henning Mankell
czyta Leszek Filipowicz
Biblioteka Akustyczna, czas 17 godz. 41 min.
Wielu obiecujących autorów tzw. skandynawskich kryminałów nie bez przyczyny porównywanych jest do Henninga Maknella. Swobodnie można go uznać za jednego z prekursorów, a obecnie również klasyków tego gatunku.

Moje pierwsze spotkanie z prozą Mankella nie było zbyt zachęcające. Sięgnęłam po Psy z Rygi i dobrze pamiętam, że odłożyłam je już po kilkunastu stronach. Jednak odkąd mam możliwość słuchania jego powieści w wersji audio, pochłaniam je hurtowo i to z ogromną przyjemnością. Tym razem przyszła kolej na Piątą kobietę, jeden z lepszych tomów w cyklu o komisarzu Kurcie Wallanderze.

wtorek, 1 grudnia 2015

Jak listopad obrodził, czyli stosy na horyzoncie

Zima prawie w pełni, kolejny miesiąc za nami, a wszystkie znaki na niebie i na ziemi głoszą, że pora na krótkie podsumowanie. Listopad obrodził w piękne pozycje, większość z nich już przeczytałam, kilka jeszcze czeka na swoją kolej, a ja już nie mogę doczekać się przerwy świątecznej, żeby sięgnąć po nie bez wyrzutów sumienia.


  1. Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści, H.P. Lovecraft - od Wyd. Vesper (recenzja)
  2. Płonące Ziemie, Bernard Cornwell - od portalu Duże Ka
  3. Zabij mnie, tato, Stefan Darda - od Wyd. Videograf
  4. Shriek. Posłowie, Jeff Vandermeer - zdobycz własna
  5. Chłopcy. Największa z przygód, Jakub Ćwiek - od Wyd. SQN (recenzja)
  6. Wiatr przez dziurkę od klucza, Stephen King - od Księgarni Bookmaster
  7. Wilki z Calla, Stephen King - od Księgarni Bookmaster
  8. Upadek Hyperiona, Dan Simmons - od portalu Duże Ka
  9. Żelazne Damy. Kobiety, które zbudowały Polskę, Kamil Janicki - od Wyd. Znak (recenzja)
  10. Harry Potter i Kamień Filozoficzny. Wersja Ilustrowana, J.K. Rowling - od Księgarni Bookmaster (recenzja)
  11. Tajemny ogród dla wtajemniczonych, Johanna Basford - od Wyd. Nasza Księgarnia (recenzja)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...