Przejdź do głównej zawartości

Zdobycze kwietniowe, czyli majówka rozpoczyna się książkowo

Kolejny miesiąc już prawie za nami i kolejne zdobycze zasiliły domową biblioteczkę. I to wyjątkowo apetyczne, sami zobaczcie!

Na początek fantastyka, którą reprezentują:
  • Cesarz Ośmiu Wysp, Lian Hearn (recenzja)
  • Mitologia nordycka, Neil Gaiman (recenzja)
  • Książę głupców, Mark Lawrence
  • Tajemnica mroku, Piotr Patykiewicz


Strefę z dreszczykiem przedstawiają:
  • Opowieści tajemnicze i szalone, Edgar Allan Poe
  • Slade House, David Mitchell (recenzja)
  • Egzorcysta, William Peter Blatty (recenzja)



Historycznie-reportażowo również nie jest źle, a to za sprawą:
  • Narodziny cywilizacji Wysp Brytyjskich, Wojciech Lipoński
  • Duchowe życie zwierząt, Peter Wohlleben
  • Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii", Berenika Lenard i Piotr Mikołajczak (recenzja)


A mroźne klimaty północne z morderstwami w tle, choć w zupełnie odmienny sposób, reprezentują:
  • Kluczowy świadek, Jorn Lier Horst
  • Na wodach Północy, Ian McGuire


Nie samym papierem żyje człowiek, stąd też zaopatrzenie w nowe ebooki i audiobooka:

  • Helisa, Marc Elsberg (audiobook)
  • Gałęziste, Artur Urbanowicz (ebook, recenzja)

Korzystając z okazji, zwłaszcza że pogoda paskudna, zapraszam Was do udziału w Zaczytanym Długim Weekendzie. O tutaj.


Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele