Przejdź do głównej zawartości

Od dobrej książki lepszy jest tylko cały ich stos...

Z lekkim poślizgiem (już prawie tydzień lutego za nami), jak co miesiąc, uwalniam wewntrznego ekshibicjonistę i chwalę się - tym razem zdobyczami styczniowymi.


Od góry:
1. "The Walking Dead. Narodziny Gubernatora" Robert Kirkman, Jay Bonansinga - od Bonito.pl (recenzja)
2. "Dziwactwa i sekrety władców Polski" Iwona Kienzler
3. "Śnieg przykryje śnieg" Levi Henriksen - od Wydawnictwa Smak Słowa (recenzja)
4. "Samotny krzyżowiec. Ścieżki przeznaczenia" Marek Orłowski - od IW Erica (recenzja)
5. "W cieniu" A.S.A. Harrison - od Wydawnictwa Znak (recenzja)
6. "Córki marionetek" Maria Ernestam 
7. "Kieszeń pełna żyta" Agatha Christie
8. "Śledztwo na cztery ręce" Agatha Christie
9. "Mężczyzna w brązowym garniturze" Agatha Christie
10. "Dopóki starczy światła" Agatha Christie
11. "Niebezpieczne kobiety" George R.R. Martin i inni - od portalu Secretum.pl
12. "Kroniki Amberu. Tom 1" Robert Zelazny - od portalu Secretum.pl (recenzja)

Jak widzicie, kolekcja Agathy Christie stopniowo się powiększa, już niedługo przeczytacie wrażenia z kolejnej lektury, a ja tymczasem wracam do "Niebezpiecznych kobiet".

Komentarze

  1. Smakowicie;) Czy "Niebezpieczne kobiety" to też zbiór opowiadań, coś podobnego do "Dzikich kart"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zbiór opowiadań, właśnie próbuję sklecić swoje wrażenia. Jutro powinien pojawić się tekst, więc zapraszam :)

      Usuń
  2. "Niebezpieczne kobiety"... po prostu marzę o tej książce. Zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ukradłabym Ci Niebezpieczne kobiety ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny stosik :) Muszę przyznać, że ta kolekcja A. Christie bardzo ładnie prezentuje się na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo dnie, cieszy oko, zwłąszcza że już się trochę zebrało tych tomów :)

      Usuń
  5. Agata Christie znów u kogoś się pojawiła, a ja nadal nie zapoznałam się z żadną jej książką. Może w drugiej połowie roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryminały Agathy to klasyka klasyki, a jednocześnie czyta się je w jeden, maks dwa dni, więc może nie ma co odkładać na później?

      Usuń
  6. Niebezpieczne kobiety, to coś na co będę polować, oczywiście ze względu na autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej autorów, bo to zbiów opowiadań 21 jeden opowiadań, każde innego autora :)

      Usuń
  7. Ciekawi mnie ,,Córka marionetek" bo zbiera tak różne opinie, że sama nie wiem, czy po nią sięgnąć, czy odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest następna w kolejce, w weekend powinnam ją ogarnąć.

      Usuń
  8. Ile cudowności:) Czekam zatem na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacja! Najbardziej bym chciała "Córkę marionetek".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ta jest jeszcze przede mną, mam nadzieję, że okaże się dobrą lekturą.

      Usuń
  10. "Niebezpieczna kobiety" - przeczytaj jak najszybciej i daj znać jak wrażenia, bo może będę zmuszona je kupić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam jutro rano, właśnie przelewam wrażenia do Worda ;)

      Usuń
  11. Kroniki Amberu i na mnie czekają:) Kobiet nie udało mi się zdobyc

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. AKurat to wydanie naprawdę polecam, prezentuje sięświetnie i cieszy oko :)

      Usuń
  13. Córki marionetek brzmią zachęcająco, od której zamierzasz zacząć recenzje? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właściwie to połowa już została opisana... Na jutro szykuję "Niebezpieczne kobiety".

      Usuń
  14. Zazdroszczę "Niebezpiecznych kobiet" i "Kronik Amberu". Christie mam sporo książek, ale niestety w różnych wydaniach...

    OdpowiedzUsuń
  15. Aaa... zazdraszczam! Ale pochwalę się, że i do mnie egzemplarz "Niebezpiecznych kobiet" idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę Christie, ślicznie wygląda :) Miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny stosik! Miłej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastyczny stos! Nie ukrywam, że najbardziej ciekawią mnie "Niebezpieczne kobiety" ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. "Córki marionetek" i "Śnieg przykryje śnieg" - dwa hity Internetu, które bardzo chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Martin chyba nie umie pisać cienkich książek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyjemnej lektury życzę, chociaż w zasadzie jestem pewna, że taka będzie. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele