Przejdź do głównej zawartości

Dzień Czytania Stephena Kinga czas zacząć!

Już po raz trzeci świętujemy urodziny Stephena Kinga w sposób szczególny, a przy tym chyba najprzyjemniejszy z punktu widzenia jego fanów - czytając jego powieści. 



W tym roku okazja jest jeszcze bardziej wyjątkowa, ponieważ Mistrz kończy 70. lat. Z tego względu, mimo że z czasem wolnym ostatnio u mnie kiepsko, dzisiaj świętuję. Dzisiaj czytam. Dzisiaj delektuję się tą lekturą, chociaż z doskoku. 

Miałam w planach sięgnąć po nowelkę Twarz w tłumie, ostatecznie zdecydowałam się na Rok wilkołaka, który dotarł do mnie dwa dni temu. A może uda się machnąć obydwie, jak Młody będzie łaskawy i zdecyduje się na normalne drzemki ;)


A czy Wy też świętujecie? Serdecznie Was do tego zapraszam. Link do wydarzenia znajdziecie tutaj. A jeśli jeszcze wahacie się nad wyborem lektur, może ten wpis Wam pomoże. Albo ten.

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele