Przejdź do głównej zawartości

Bo papier to za mało, czyli gadżety dla książkoholika #2


Nie tak dawno temu w Kąciku pojawiło się kilka propozycji, które każdemu mieszkaniu dodadzą książkowego smaczku (Co mnie kręci, czyli gadżety dla książkoholika #1). Dzisiaj pora na kolejną porcję gadżetów dla książkoholików, tym razem w wersji elektronicznej.

Czytnik e-booków
Można się sprzeczać nad wyższością książek tradycyjnych nad elektronicznymi, ale według mnie to bez sensu. Swojego Kindle'a uwielbiam, choć traktuję go jako uzupełnienie biblioteczki, a nie jej główną pozycję. Zainteresowanych odsyłam do tekstu Dobry e-book nie jest zły.


Swoją drogą swój czytnik można na przykład tak "ubrać":

(źródło)
 A skoro mowa o ubieraniu, równie dobrze można się zająć telefonem:
(źródło)
(źródło)
(źródło)
(źródło)
Lampka do czytania

Czyli idealne rozwiązanie, gdy czytamy wieczorem, a nie chcemy zapalać górnego światła, bądź jest ono nie wystarczająco silne. Pozwala też schować się pod kołdrę lub do szafy, co kto lubi.





Pendrive
Co najlepiej przechowywać na takim pendraku? Książki oczywiście!


A skoro już jesteśmy przy komputerach, to może podkładka pod mysz?




A na koniec słuchawki, przecież audiobook to też książka (o ich wadach i zaletach pisałam tutaj), a skoro już mamy ich słuchać, dlaczego nie w takiej formie?

(źródło)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele