Przejdź do głównej zawartości

"Niezwykłe przyjaźnie. W świecie roślin i zwierząt" Emilia Dziubak

Homer to niezwykły kot, przynajmniej we własnym mniemaniu. Dlatego gdy pewnego dnia odkrywa, że nie jest już jedynym, hołubionym przez wszystkich pieszczoszkiem, a inne koty ośmielają się zajmować jego posłanie i korzystać z jego miski, postanawia wyruszyć w świat w poszukiwaniu prawdziwej przyjaźni. W końcu nie będzie znosił takiej zniewagi, jak czyjeś „niespodzianki” pozostawione w jego własnej, prywatnej kuwecie!



W trakcie wędrówki Homer poznaje różne oblicza przyjaźni i współpracy, jakie istnieją w świecie roślin i zwierząt. Przekonuje się, że niektóre gatunki chronią inne w zamian za jakąś korzyść, jak to jest np. w przypadku mrówek i mszyc czy krabów pustelników i ukwiałów. Obserwuje związki gatunków, które nie mogą bez siebie żyć, np. glonów i grzybów, krów i bakterii czy storczyków i grzybów. Potem poznaje oblicza nieświadomej przyjaźni, gdy mniejsze zwierzęta korzystają z pomocy tych większych, bądź też dobrosąsiedzkich relacji między różnymi ptakami, ssakami i owadami. Wreszcie pojawiają się także ci fałszywi przyjaciele, którzy wykorzystują nieświadomość swoich kompanów.


Na blisko 30 stronach dzieci (i dorośli także!) znajdą mnóstwo ciekawostek i informacji, które nie tylko wzbogacają ogólną wiedzę, ale też przydadzą się w przyszłości na lekcjach biologii. Pojawiają się tu różnorodne stworzenia, od tych doskonale znanych aż po gatunki egzotyczne lub takie, o których czasem zupełni się nie mówi. Całość uzupełnia quiz, którego rozwiązanie pozwoli dziecku określić, jakiego typu przyjacielem jest. Plus, labirynt do przejścia, by uratować pewną zagubioną krewetkę.


Od strony technicznej książka prezentuje się cudnie. Ma duży format i sztywne kartki (o dziwo, tym razem moja M. nie marudziła, że ma do czynienia z „książką dla bobasów”, tylko od razu ją capnęła i poszła czytać do swojego pokoju). Ilustracje Emilii Dziubak są boskie. Jeśli spodobał Wam się Rok wlesie jej autorstwa, to bieżącą pozycją będziecie jeszcze bardziej oczarowani.


Mówiąc krótko, Niezwykłe przyjaźnie. W świecie roślin i zwierząt to doskonała pozycja dla wszystkich dzieci, które chociaż trochę interesują się światem przyrody, a nie znam chyba takiego, którego by on nie fascynował. Gorąco polecam!

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia.


Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele