Przejdź do głównej zawartości

"Jak to działa? Ciało człowieka" Nikola Kucharska

Dlaczego kręci się nam w głowie po przejażdżce na karuzeli? Skąd wzięły się nasze pępki? Co to znaczy, że ktoś ma serce z kamienia lub czuje motyle w brzuchu? I skąd się bierze katar? Odpowiedzi na te i dziesiątki innych pytań znajdziecie w najnowszej książce Nikoli Kucharskiej, Jak to działa? Ciało człowieka.

 

Jeśli poznaliście już ciekawską Klarę przy okazji lektury książki Jak todziała? Zwierzęta, z pewnością już wiecie, że nie ma dla niej pytań niemożliwych i interesuje ją dosłownie wszystko. Po fascynacji zwierzętami przyszła kolej na ludzkie ciało i to co się z nim dzieje. Z pomocą przychodzi dziewczynce dziadek, który cierpliwie wszystko wyjaśnia i rozrysowuje w swoim kajecie. A wszystko to podane z humorem i dostosowane do umiejętności i zdolności poznawczych dziecka (chociaż tym młodszym na pewno przyda się dodatkowa pomoc ze strony rodzica, który też wyjaśni to i owo).

Książka ma duży forma t i twardą oprawę, a przede wszystkim mnóstwo bardzo szczegółowych rysunków, których oglądanie jest równie fascynujące, co same zawarte na nich informacje. Całość dzieli się na cztery części. „Ja i moja rodzina” opowiada o etapach życia człowieka, o tym, jak rozwija się dziecko w brzuchu mamy oraz ogólnie o tym, jak wygląda nasze ciało. „Zmysły i mózg” skupiają się na układzie nerwowym oraz oczywiście poszczególnych zmysłach: węchu, wzroku, smaku i słuchu. „Zdrowy tryb życia” pozwala dziecku dowiedzieć się, co się dzieje z jedzeniem, które trafia do jego brzucha, jak oddychamy i jak pracują nasze mięśnie. I wreszcie część „U lekarza” jest poświęcona chorobom, układowi odpornościowemu, kościom oraz temu, jak działa szpital.


Każda część rozpoczyna się dwustronną planszą z komiksem, na której możemy obejrzeć liczne postaci i przeczytać ich komentarze. Autorka ma prawdziwy talent obserwacyjny i gwarantuję, że obserwując, co się dzieje w przychodni i szpitalu, dorośli czytelnicy będą pękać ze śmiechu bardziej niż maluchy. Właściwa treść każdej części to plansze z ciałem Klary lub jej bliskich, na których są przedstawione poszczególne, wymienione wyżej zagadnienia.


Całość prezentuje się naprawdę świetnie i stanowi spójną, pełną i obfitą w informacje pierwszą encyklopedię poświęconą ludzkiemu ciału. Serdecznie polecam!

Za wyprawę w głąb ludzkiego ciała dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia.

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele