Przejdź do głównej zawartości

Stos, czyli zdobycze marcowe + kilka ogłoszeń

Podobno mamy wiosnę, chociaż w tym roku ta najwyraźniej bawi się z nami w chowanego. Na pocieszenie, gdy nadchodzą te wszystkie zimne dni, pozostają mi te cudności poniżej. Bo przecież każdy pretekst jest dobry, prawda?


W tym miesiącu króluje niepodzielnie fantastyka. Tę nieco lżejszą  reprezentują: Wiedźma naczelna Olgi Gromyko, Sztylet ślubny Aleksandry Rudej, Tajemnica nawiedzonego lasu Anny Kańtoch i Demon luster Martyny Raduchowskiej.



Poznawanie literatury czeskiej w toku. Tym razem w formie horroru i komedii, czyli Strachu Józefa Kariki i Arystokratki na koniu Evzena Bocka.


Dalej mamy kolejny tom cyklu o Alvinie Stwórcy, czyli Alvina czeladnika Orsona S. Carda, Miasto świętych złodziei Natalie C. Anderson oraz Pierwszy róg Richarda Schartza. Podobno dobry, zobaczymy.


Wracam też do Lake Falls. Mam nadzieję, że cała trylogia okaże się równie dobra, co pierwszy tom. Już wkrótce na tapet trafią: Droga do Lake Falls  i Ucieczka z Lake Falls Artura K. Dormanna.


Tu mamy fantastyczny misz-masz, czyli steampunkową historię alternatywną (Zadra Krzysztofa Piskorskiego), science fiction (Matka Edenu Chrisa Becketta) oraz fantasy Melodia Litny lukasza Jabłońskiego)


I na koniec ponownie misz-masz, ale już gatunkowy: Pierwsze znaki. Najstarsze symbole świata Genevieve von Petzinger, czyli praca paleoantropologa i związki między naskalnymi malowidłami w różnych częściach Europy, Przed arką Noego. Opowieść o potopie na nowo odczytana przez Orvina Finkela oraz Lore. Potworne istoty Aarona Mahnke.


Kwiecień zapowiada się obiecująco :)

****************************

Jeszcze raz zapraszam Was także do udziału w akcji Book Tour z Wiedźmą Naczelną. Zapisy trwają jeszcze do końca świąt. Warto! Czeka Was dobra lektura, a przy okazji macie szansę popromować swojego bloga. Przy czym od razu zaznaczam, że prowadzenie bloga nie jest konieczne do wzięcia w niej udziału. Szczegóły tutaj.


****************************

I wreszcie, korzystając z okazji, chciałam Wam życzyć zdrowych i radosnych Świąt, spędzonych w gronie najbliższych!


Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele