Przejdź do głównej zawartości

Zdobycze wrześniowe, czyli zapasy na jesień poczynione

Jak najlepiej powitać nowy miesiąc i to jeszcze tak nieprzyjemny jak październik? Oczywiście ciesząc oczy książkowymi nabytkami! Oto co przywędrowały do mnie we wrześniu.



1. Siostry krwi, Graham Masterton
2. Moskal, Michał Gołkowski
3. Zgnilizna, Siri Pettersen (recenzja)
4. Czarny wiking, Bergsveinn Birgisson (recenzja)
5. Elantris, Brandon Sanderson
6. Dziennik z podróży do Rosji, John Steinbeck 
7. Lampiony, Katarzyna Bonda
8. Maria Panna Nilu, Scholastique Mukasonga (recenzja)
9. Szumowiny, Jorn Lier Horst
10. Tajemnica zaginionej ślicznotki, Eduardo Mendoza
11. Osaczenie, Carl Frode Tiller
12. Klawisze, Drauzio Varella
13. Królowie Przeklęci, tom 3, Marcel Druon (ebook)

A w słuchawkach pobrzmiewa najnowszy Arnaldur Indriðason, czyli Hipotermia.


Coś szczególnie przykuło Waszą uwagę? Co polecacie?

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele