Przejdź do głównej zawartości

Zasypało mnie książkami, czyli zdobycze październikowe

Znaczna część moli książkowych przebywa właśnie na Krakowskich Targach Książki i choć wcześniej planowałam również się na nich pojawić, okazało się to niemożliwe. Szkoda mi bardzo, więc przynajmniej nacieszę sobie oko październikowymi zdobyczami, a trochę ich jest. Całość prezentuje się następująco:



Z racji tego, że nabytków nawet jak na mnie jest dosyć sporo, postanowiłam pokazać Wam je w grupach.



W klimatach słowiańsko-wikińskich:
1. Bestiariusz słowiański, Paweł Zych i Witold Vargas
2. Pod pogańskim sztanderem, Artur Szrejter
3. Królowa, Elżbieta Cherezińska
4. Miecz i kwiaty, Marcin Mortka 


Wpisem na temat Artefaktów sprzed dwóch tygodni zainspirowałam samą siebie do uzupełnienia całej serii. Portfel płakał, gdy przyszło co do czego, ale było warto!
1. Trylogia ciągu, William Gibson
2. Trawa, Sheri S. Tepper (recenzja)
3. Przedrzeźniacz, Walter Tevis (recenzja)
4. Drugie odkrycie ludzkości. Nostrilia, Cordwainer Smith


Pozycje trudne do zakwalifikowania do jednej tematyki, czyli misz-masz fantastyki, s-f, powieści grozy i realizmu magicznego:
1. Mnich, Mathew Lewis 
2. Wojna starego człowieka, John Scalzi
3. Czerwony prorok, Orson Scott Card
4. Dzika bestia, Jorge Franco



Zbiór dziecięco-młodzieżowy, teoretycznie dla mojej M. na teraz i gdy nieco podrośnie, w praktyce sama się nimi zachwycam:
1. Galeria dzikich zwierząt. Południe, Dieter Braun 
2. Galeria dzikich zwierząt. Północ, Dieter Braun
3. Harry Potter i Komnata Tajemnic, J.K. Rowling
4. Biblioteka dusz, Ransom Riggs
5. Niedokończony eliksir nieśmiertelności, Katarzyna Majgier



Jak nie przepadam za poradnikami mówiącymi nam jak żyć, tak uwielbiam te odnośnie organizacji i prowadzenia domu:
1. Gospodyna, Kasia Dyna (recenzja)
2. Tokimeki, Marie Kondo



A w międzyczasie podsłuchuję sobie, co dzieję się w Lipowie. Przygoda z cyklem Katarzyny Puzyńskiej rozpoczęła się bardzo apetycznie i chyba będzie się rozwijać w najlepsze.

Wiele z powyższych książek już za mną, większość wrażeń również już czeka spisana i mam zamiar regularnie się nimi z Wami dzielić. Czy na coś szczególnie zwróciliście uwagę?


Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele