czwartek, 9 czerwca 2016

Kawowy Tag Książkowy!

Zainspirowana (ponownie!) przez Karolinę prowadzącą bloga Zwiedzam wszechświat, postanowiłam połączyć moje dwie miłości - książki i kawę, czego efektem stał się Kawowy Tag Książkowy!

Espresso - niewielka, ale mocna książka

Licząca nieco ponad 200 stron powieść Siedem minut po północy to opowieść o tak ogromnym ładunku emocjonalnym, że nie sposób przejść koło niej obojętnie. Porusza temat trudny i bolesny, jakim jest zmaganie się kilkunastoletniego chłopca ze śmiertelną chorobą matki. Widzimy jego ból, złość, poczucie niesprawiedliwości i brak akceptacji dla tego, co nieuchronne. W zamierzeniu skierowana do raczej młodszych czytelników, poraża również tych starszych…


Americano - średnia w treści książka

Cóż, w przypadku Czystopisu Siergieja Łukjanienki „średnia” to może nawet stwierdzenie na wyrost, biorąc jednak pod uwagę, że powieść stanowi nierozerwalną całość z rewelacyjnym Brudnopisem, ostatecznie ocena nieco podskoczyła górę.



Cappuccino - lekka i przyjemna książka

Łopatą do serca Marty Obuch gwarantuje przyjemnie spędzone popołudnie i poprawę humoru, czytałam ją już jakiś czas temu, ale pamiętam, jak wybuchałam niekontrolowanym rechotem podczas lektury, wzbudzając uzasadnione wątpliwości otoczenia, czy aby na pewno wszystko ze mną w porządku.


Frappe - książka, która mrozi krew w żyłach

Cmętarz zwieżąt czytałam już trzy razy, ale za każdym razem robi na mnie to samo wrażenie. Nieważne, że wiem, co się wydarzy i tak mam ciary, gdy nadchodzi moment, w którym ci, którzy nigdy nie powinni powrócić, powracają.



Mocha - słodka historia książkowa

Słodko i uroczo, ale bez popadania w tandetny kicz kojarzy mi się Spacer w parku Jill Mansell, który podczas lektury często kojarzył mi się z filmem Love Actually. Świetna, bardzo ciepła lektura, w sam raz na poprawę nastroju.



Kawa po irlandzku - wielowątkowa powieść

Pierwsze skojarzenie to cykl Pieśń Lodu i Ognia, w którym mnogość wątków i postaci może na początku przyprawić o zawrót głowy. Może się tak zdarzyć również wtedy, gdy jesteśmy w połowie lektury całej serii. Jedno jest pewne, w przypadku Gry o tron i kolejnych tomów nie ma sensu przywiązywać się do przedstawianych w nich bohaterów.



Latte macchiato - ulubiona trylogia


Niesamowicie trudno wybrać tylko jedną, dlatego postanowiłam zdecydować się na tę, która jako pierwsza przyszła mi do głowy – Przegląd Końca Świata Miry Grant, która udowodniła, że o zombie można pisać w sposób zajmujący, porządny i po prostu niesamowicie wciągający!




Podzielcie się swoimi odpowiedziami w komentarzach! :)


*źródła zdjęć - Wikipedia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...