Przejdź do głównej zawartości

Zdobycze październikowe, czyli zapasy na jesień i zimę poczynione

Jak Wam minął październik? U mnie wprawdzie błyskawicznie i nie wiadomo kiedy, ale ostatni dzień miesiąca to dobra okazja do podsumowania zbiorów. Tym razem królowała fantastyka i horror.


Grozę reprezentują: Omen i Upiorna opowieść, które dotarły do mnie w wersji finalnej (egzemplarze, które pokazywałam miesiąc temu nie miały takich świetnych, twardych opraw) oraz Nowy Dom na Wyrębach II.


Papierowy Księżyc miał w tym miesiącu aż trzy świetne premiery, z czego dwóm Kącik książką patronuje medialnie (hurra!). Mamy więc ostatni tom cyklu o Czyngis-Chanie, czyli Zdobywca, powrót do Belorii w postaci Wiedźmich opowieści oraz dalszy ciąg historii o zombie, czyli Armagedon dzień po dniu. Rozbita klepsydra. Mniam!


W dalszym ciągu mam też słabość do Marty Kisiel. Małe Licho i tajemnica Niebożątka już za mną, Pierwsze słowo nadal czeka.


I na koniec dosyć klasyczne fantasy, z naciskiem na dosyć. Mamy więc przeczytanych już Bogów Pustyni i Drugi Legion, a także nadal leżakujących na półce Królów Wyldu.


A jakie Wy macie książkowe plany na najbliższe tygodnie? I jak Wam minął październik?


Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele