Przejdź do głównej zawartości

"Krasnoludki. Fakty. Mity. Głupoty" oraz "Mały atlas motyli", czyli dla każdego coś miłego

Dzisiaj dla odmiany coś dla młodszych czytelników, ale tylko oficjalnie, ponieważ nieoficjalnie przyznam się, że będzie o książce dla dzieci, która podbiła moje serce jak jeszcze żadna inna.




Krasnoludki. Fakty. Mity. Głupoty, 
zmyślił i narysował Maciej Szymanowicz

Zastanawialiście się kiedyś, skąd się biorą krasnoludki, na jakie dzielą się rodzaje i co kryją pod swoimi czerwonymi czapeczkami? A może chcielibyście dowiedzieć się, jak w zaciszu domowych szuflad lub leśnych polanach trenują sporty (te tradycyjne i ekstremalne) lub jakie przytrafiają im się dolegliwości? O tym oraz o wielu innych przydatnych (lub nie) rzeczach przeczytacie w przeuroczej i przezabawnej książce autorstwa Macieja Szymanowicza.



Dzieci na pewno będą zachwycona kolorowymi, pełnymi szczegółów informacjami oraz samymi krasnoludkami, które psocą na potęgę, a czasem przeszkadzają pracować nawet autorowi niniejszej książki. Równie dobrze, a może nawet i lepiej, będą bawić się dorośli, do których ów autor nieustannie puszcza oko, a to nawiązując do Don Kichota walczącego z wiatrakami, a to pokazując krasnoludkowego sapera badającego purchawkę.



Książka ma duży format i grube, sztywne kartki, można więc bez wahania oddać ją w małe rączki. Innymi słowy, jest to pozycja dla każdego. Gorąco polecam! Dla mnie to prawdziwa bomba! :)


Mały atlas motyli Ewy i Pawła Pawlaków

Druga z dzisiejszych propozycji skierowana jest do nieco starszych dzieci, chociaż przedszkolaki zainteresowane przyrodą też mogą się z niej cieszyć. Ma wprawdzie grube, twarde kartki, ale nie oznacza to, że jest skierowana do maluchów (co musiałam tłumaczyć mojej M., która była oburzona, że dostała „książkę dla bobasów”).


Znajdziecie w niej opisy i zdjęcia ponad dwudziestu polskich gatunków motyli. Poza podstawowymi informacjami, znalazło się miejsce dla różnych ciekawostek. Co więcej, oprócz tradycyjnych fotografii, każda strona została opatrzona motylimi portretami wykonanymi przy pomocy różnych technik. Są tu rysunki, obrazy malowane akwarelami oraz liczne kolaże.



Całość prezentuje się bardzo ładnie i na pewno zadowoli każde dziecko, które chce poznawać świat przyrody. Może też stanowić inspirację do tworzenia własnych prac plastycznych.

Za egzemplarze książek serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia.

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele