Przejdź do głównej zawartości

Unboxing: coś dla ciała i dla ducha, czyli pakiet sportowy

Lubicie niespodzianki? Ja bardzo! Dlatego na wielkie i niemożebnie ciężkie (serdecznie pozdrawiam pana kuriera, który z lekka się zasapał) pudło patrzyłam jak dziecko na prezenty bożonarodzeniowe. Na zdjęciu nie wygląda może imponująco, ale wymiary ma solidne.


To lecimy dalej. Na wierzchu znalazło się coś dla ciała: niegazowana, niskosodowa woda mineralna Ostromecko (jak jestem wierna swojemu Żywcowi, tak ta smakuje całkiem-całkiem) oraz napoje izotoniczne firmy 4Move (dwa napoje i shot magnezowy). Biorąc pod uwagę, że ostatnio zarywam nocki i chodzę z lekka nieprzytomna, shot nie doczekał w całości końca sesji ;)



Poniżej zaś w reklamówce od Wydawnictwa Zysk i S-ka znalazło się coś dla ducha (głównie tego sportowego). Trzy książki autorstwa Romana Kołtonia: Od Euro do Mundialu, Deyna, czyli obcy oraz album Bój o Euro 2016.


Całość prezentuje się tak:




Zacnie, prawda? Tutaj możemy się pochylić nad biednym shotem. Były to jego ostatnie chwile.





Pakiet okazał się bardzo przyjemną niespodzianką, z której skorzystam nie tylko ja, ale i pozostali domownicy. Wprawdzie emocje związane z grą naszych już opadły, ale te z samym Mundialem jeszcze nie :)

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele