Przejdź do głównej zawartości

"Angielski dla dzieci. Świat wokół mnie"

Jeśli chcecie połączyć przyjemne z pożytecznym i zachęcić dziecko do nauki angielskiego, Kapitan Nauka przybędzie Wam z pomocą. Angielski dla dzieci. Świat wokół mnie to zestaw kart obrazkowych przeznaczonych dla uczniów klas I-III, bądź też generalnie dzieci w wieku 6-9 lat, który umożliwia efektywną naukę w formie zabawy.


W skład zestawu wchodzi mini-książeczka, sto cztery karty obrazkowe oraz płyta CD, na której znajdują się nagrania słówek w wykonaniu native speakerów i dwie wpadające w ucho piosenki (Old MacDonald i I hear thunder). Od strony technicznej wszystkie elementy prezentują się bardzo dobrze i solidnie.

Karty są dwustronnie ilustrowane, a znajdujące się na nich rysunki są zabawne i przykuwają uwagę dzieci (dorosłych zresztą również). Z jednej strony znajduje się polski podpis, a z drugiej jego odpowiednik w języku angielskim. Większość kart przedstawia podstawowe rzeczowniki (zainteresowania, produkty spożywcze, warzywa, przedmioty szkolne i domowe, zawody, narodowości), ale część z nich stanowią proste zdania, opisujące stan emocjonalny (I’m exhausted, I’m relaxed, itd.).

W dołączonej do kart książeczce znajdują się trzydzieści trzy ćwiczenia, gry i kolorowanki, bazujące tematycznie na tym, co przedstawiają karty. Ponadto, znalazły się tu liczne pomysły na naukę z kart i propozycje zabaw. Na samym końcu znajduje się z kolei spis wszystkich słówek wraz z tłumaczeniem oraz teksty piosenek z płyty.

Karty można wykorzystać na wiele sposobów, w tym w szukanie par, ćwiczenie pisania, czy ćwiczenie spostrzegawczości i pamięci. Nauka przebiega w sposób praktycznie nieświadomy, dziecko bawi się i przyjemnie spędza czas, a przy tym utrwala słownictwo i zwroty, które będą potrzebne mu w szkole. Taka nauka z pewnością nie skojarzy się dziecku z przymusem, a co najważniejsze, będzie skuteczna, o ile poświęci się na nią odpowiednią ilość czasu.

Recenzja napisana dla portalu Papierowy Pies.

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele