Przejdź do głównej zawartości

"Wycie w ciemności. Wilki i wilkołaki Europy" Bartłomiej Grzegorz Sala

Wilki towarzyszyły ludziom od zarania dziejów. Jedne z najgroźniejszych drapieżników wzbudzały grozę, ale i szacunek. W zależności od regionu podziwiano je, czy wręcz czczono, bądź też wręcz przeciwnie, wywoływały strach graniczący z paniką, czasem zaś podszytą niepokojem nienawiść. Nigdy jednak człowiek nie pozostawał wobec nich obojętny.

Wycie w ciemności. Wilki i wilkołaki Europy to kolejna już pozycja Bartłomieja Grzegorza Sali oscylująca wokół folkloru. Autor ma już w swoim dorobku książki i kompendia poświęcone m.in. wampirom, polskim legendom, czy smokom. Tym razem przyszła pora na wilki i wilkołaki od samego początku obecne w kulturze i literaturze europejskiej.


Książka składa się z krótkiego wstępu, w którym można znaleźć informacje na temat wilków, ich życia, systematyki i ogólne wprowadzenie do tematu, oraz pięćdziesięciu ośmiu krótkich rozdziałów, z których każdy poświęcony został innemu przypadkowi znanemu z ludowej tradycji bądź literatury. Autor sięgnął aż do antyku, który bogato czerpał z wilczego motywu, poczynając od greckich mitów, a na legendarnych początkach Rzymu kończąc. Nie zabrakło nordyckiej opowieści z Sagi o Völsungach, mitach o Odynie, Lokim i Fenrirze, a także licznych legend o średniowiecznych świętych (głównie pochodzących z Irlandii), poskramiających wilki, które stawały się ich towarzyszami. Pojawia się król Artur, święty Franciszek z Asyżu oraz Żelazny Wilk związany z legendą o założeniu Wilna. Polskim akcentem jest również Paweł z Przemankowa, który został skarcony przez pochodzącego z zaświatów wilka.

Aż do mniej więcej XVI wieku historie o wilkach i wilkołakach pochodzą głównie z legend, mitów bądź też ludowych opowieści. W znacznej mierze też ich wilczy bohaterowie postrzegani są do pewnego stopnia pozytywnie, zmienia się to jednak znacząco wraz z pojawieniem się tzw. bestii – psychopatycznych morderców podających się za wilkołaków i uzasadniających popełniane zbrodnie wilczą naturą. Z pewną zaskakującą regularnością takie przypadki miały miejsce w szesnasto- i siedemnastowiecznej Francji, wstrząsanej kolejnymi seriami brutalnych i okrutnych mordów.

Ostatnie rozdziały, dotyczące głównie XIX i XX wieku skupiają się już na literaturze i kinie, w których wizerunek wilkołaka staje się coraz bardziej zbliżony do tego, jaki znamy obecnie. Warto bowiem wspomnieć, że takie elementy jak przemiana przy pełni księżyca czy też wrażliwość na srebrne kule to stosunkowo nowy „wynalazek”.

Opowieści snute przez Salę przykuwają uwagę, stanowią fascynującą mieszankę motywów dosyć dobrze znanych z takimi, o których większość czytelników raczej nie miała do tej pory do czynienia. Jedynym minusem jest zbyt rozwlekłe przedstawianie miejsc, w których toczy się dana historia, w znacznej mierze zdają się one zbędne i nasuwają skojarzenie ze sztucznym pompowaniem objętości książki.

Omawiając tę pozycję, po prostu nie można nie odnieść się do jej wydania. Treść uzupełniają niesamowite, niepokojące ilustracje autorstwa Justyny Sokołowskiej. Z jednej strony proste, utrzymane w kolorystyce ograniczonej do czterech barw (biel, czerń, czerwień, granat), z drugiej dysponują dużą siłą wyrazu i mocno oddziałują na wyobraźnię.

Podsumowując, Wycie w ciemności to propozycja godna polecenia wszystkim miłośnikom starych, mrocznych legend i podań oraz osobom zainteresowanym wizerunkiem jednego z kluczowych stworzeń fantastyki i ludowego folkloru.

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bosz.


Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele