Przejdź do głównej zawartości

"Business English Magazine" nr 58

Nareszcie oficjalnie mamy wiosnę, zerknijmy więc, co kryje w sobie najnowszy, marcowo-kwietniowy, numer Business English Magazine. A dzieje się w nim niemało.

Z osiemnastu obszernych artykułów najbardziej zainteresowały mnie:
  • Czech Mate: Investing in… Czechia, czyli o ekonomicznych możliwościach i perspektywach biznesu w Czechach. Swoją drogą - nie wiem, jak mi to umknęło – dopiero z tego artykułu dowiedziałam się, że nasz południowy sąsiad rok temu zmienił nazwę na tytułową Czechię…
  • NATO In the Post-Truth Age przedstawia historię sojuszu, najważniejsze wydarzenia z nim związane oraz obecną sytuację i perspektywy na przyszłość, nie przez wszystkich widziane w różowych barwach.
  • NASA’s Wonder Women. Podbój kosmosu to już nie tylko domena mężczyzn, o czym przekonuje artykuł na temat czterech kobiet-astronautek odgrywających w ekipie NASA znaczące role.
  • School’s In Session to z kolei przegląd systemu szkolnictwa w krajach, które według rankingów zapewniają swoim obywatelom najwyższy stopień edukacji. Są to Singapur, Finlandia i Holandia. Polska jest niestety daleko za nimi, a biorąc pod uwagę obecnie wprowadzaną reformę raczej przez długi czas się to nie zmieni…
  • Donald In DC – od czasu zwycięstwa Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich nie cichną głosy na jego temat. Tym razem mamy okazję poznać jego biografię i relacje z rodziną. Przynajmniej w tej oficjalnej wersji.
  • New Job? It’s a Date. Jak się okazuje źródłem informacji o potencjalnym pracowniku mogą być nie tylko zwykłe portale społecznościowe, ale również te randkowe. Mało tego, firmy same zaczynają szukać na nich kandydatów spełniających ich określone oczekiwania!
  • Scotch Whisky on the Rocks, czyli jaki wpływ na eksport jednego z najważniejszych szkockich produktów będzie miał Brexit.
  • Finland – Land of Thousand Lakes to spojrzenie na Finlandię z punktu widzenia turystyki i potencjalnego przedsiębiorcy. Jak się okazuje, kraj ten może zaskoczyć bardzo pozytywnie.

To oczywiście nie wszystkie tematy poruszone w magazynie. Co więcej, z ogromną przyjemnością zauważyłam, że niemal wszystkie artykuły (czternaście z osiemnastu) można pobrać w formie audio, a do czterech przygotowano także materiały video do obejrzenia na stronie wydawnictwa dzięki znajdującym się w numerze kodom. Ponadto, można tu również znaleźć test językowy bazujący na materiale z bieżącego wydania, a do każdego tekstu (jak zresztą w pozostałych magazynach językowych wydawanych przez Colorful Media) dołączono słowniczek trudniejszych zwrotów i wyrażeń opatrzony także zapisem fonetycznym.

Podsumowując, po raz kolejny BEM mnie nie zawiódł, dlatego serdecznie polecam go wszystkim osobom pragnącym szlifować język angielski na poziomie zaawansowanym. I niech Was nie zwiedzie biznesowy tytuł, artykuły są na tyle zróżnicowane tematycznie, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Za egzemplarz magazynu serdecznie dziękuję wydawnictwu Colorful Media

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele