Przejdź do głównej zawartości

"Zwierzaki świata. Część 2" Martyna Wojciechowska

Martyna Wojciechowska jest jedną z niewielu dziennikarek, które wzbudzają niekłamaną sympatię, a prowadzone przez nią programy zawsze przyciągają przed telewizory licznych widzów. Podobnie jak pozostali czołowi  polscy podróżnicy-dziennikarze, choćby Wojciech Cejrowski czy Beata Pawlikowska, jest również autorką licznych książek, które są niejako odbiciem jej doświadczeń i zdobytej na różnych kontynentach wiedzy. Na uwagę zasługuje przede wszystkim seria skierowana do dzieci, pod wdzięczną nazwą Zwierzaki świata, której druga część niedawno ukazała się na rynku.

Tym razem bohaterami książki są cztery zwierzęta pochodzące z różnych stron świata – Pingu, pingwin z Antarktydy, Anaja, lwica z Kenii, Louis, koala z Australii oraz Winter, delfin z Florydy. Opowiadają one swoje historie, dzieląc się z czytelnikami informacjami na temat codziennych zwyczajów, sposobów zdobywania pożywienia oraz warunków, w jakich żyją. Nie narzekają też na brak przygód, dlatego lektura nie jest tylko zbiorem faktów, a naprawdę przyjemną opowieścią przygodową, z której dzieci mogą wynieść wiele nowej wiedzy.

Ponadto, każda z historii stanowi niejako pretekst do zaprezentowania ciekawostek dotyczących miejsca, z którego pochodzą zwierzęta oraz innych, często towarzyszących bądź spokrewnionych gatunków. I tak, dzięki Pingu można poznać inne ptaki-nieloty z całego świata, a także dowiedzieć się czegoś o górach lodowych i zwierzętach zamieszkujących arktyczne i antarktyczne tereny. Z kolei opowieść o Anai pozwala lepiej poznać sawannę i jej mieszkańców oraz inne gatunki dużych kotów. Louis wprowadza dzieci w świat australijskich torbaczy, a Winter opowiada o rafie koralowej i jej mieszkańcach.

Na bohaterów książki czyhają różne niebezpieczeństwa oraz ludzi, którzy chętnie niosą im pomoc. Przekaz dla małych czytelników jest jasny – to od nas zależy, jak będzie wyglądała przyszłość wielu gatunków i całej naszej planety. Zwłaszcza że wyraźnie jest podkreślone, że naprawdę warto pomagać oraz że każdy może dać coś od siebie.

Od strony wizualnej książka prezentuje się naprawdę świetnie – ma twardą oprawę, wyraźny duży druk, który nie zniechęci dziecka do lektury i zawiera mnóstwo kolorowych zdjęć, które dodatkowo urozmaicają czytane opowieści. Fotografie przedstawiają zarówno opisywane zwierzęta i inne bliskie im gatunki, jak i egzotyczne miejsca, a także samą autorkę i jej córeczkę Marysię, które również są bohaterkami tych opowieści.


Podsumowując, drugi tom Zwierzaków świata to pozycja godna polecenia wszystkim małym i nieco starszym miłośnikom zwierząt i przyrody, a jej lektura z pewnością sprawi wiele przyjemności zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. Warto w ten sposób rozbudzać w najmłodszych ciekawość świata i fascynację dziką przyrodą, a przy okazji uczulać ich na liczne problemy związane z ochroną zwierząt i niebezpieczeństwami, jakie na nie czyhają. 

Recenzja napisana dla portalu DużeKa.

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele