Przejdź do głównej zawartości

Ściąga dla Mikołaja, czyli co mi się marzy w tym roku

Święta już za pasem i czas nie tylko piec pierniki czy myśleć o pięknych ozdobach, ale i powoli wcielać się w rolę Mikołaja. Wprawdzie listu z moimi wymarzonymi prezentami jeszcze nigdy nie wysyłałam, ale dzisiejszy wpis będzie jego bliskim odpowiednikiem. Może pomoże jakiemuś Mikołajowi, któremu nadal brak inspiracji :)

O dziwo, wielu życzeń nie mam - gdy skupiłam się na tym, co naprawdę chciałabym nie tylko przeczytać, ale i dumnie postawić na półce, okazało się, że lista jest zaskakująco krótka (choć jestem przekonana, że o połowie książek po prostu zapomniałam).

1. Gwiezdny pył, Neil Gaiman w tym oto prawie już niedostępnym wydaniu:


2. Sześć światów Hain, Ursula LeGuin


3. Trylogia: Pan Mercedes. Znalezione nie kradzione. Koniec warty, Stephen King


4.  Dworzec Perdido, China Miéville



5. Władca Pierścieni, J.R.R. Tolkien w takim oto ślicznym zbiorczym wydaniu:



A co Wy najchętniej znaleźlibyście pod choinką? :)

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele