Przejdź do głównej zawartości

"English Matters" nr 60

Wrześniowy powrót do szkoły to dobra okazja, by na poważnie przysiąść do nauki i utrwalania języka obcego. Jak wielokrotnie już pisałam, rozwiązaniem, które łączy w sobie przyjemne z pożytecznym, jest dwumiesięcznik English Matters, idealny dla osób na poziomie średniozaawansowanym.

Przyjrzyjmy się, co można znaleźć w najnowszym, wrześniowo-październikowym numerze, który wita nas nadal wakacyjną okładką:
  • This & That to seria króciutkich tekstów na rozgrzewkę przed tymi znacznie obszerniejszymi i bardziej wymagającymi, tym razem m.in. kilka neologizmów zainspirowanych kinem, propozycja interesujących podcastów oraz prezentów dla osób, które teoretycznie mają już wszystko.
  • Justin Trudeau – Canadian Star, czyli słów kilka o kanadyjskim premierze, który robi furorę na całym świecie ze względu nie tylko na swój młody wiek i wygląd, ale również poglądy i faktyczne działania.
  • Can’t Buy Me Love przybliża problem uzależnienia, które przed laty wydawało się niemal niemożliwe. Czy naprawdę potrzebujemy kolejnych gadżetów i wszystkiego, do czego kupna zachęcają nas wszechobecne reklamy? Tekst można wykorzystać również na zajęciach, do pobrania na stronie jest karta nauczyciela z ćwiczeniami.
  • Abortion Hot Potato – from Past to Present - temat aborcji i prawa kobiet do podejmowania decyzji o przerwaniu ciąży w ciągu ostatnich tygodni przybrał na sile. Tekst Anny Buczko w miarę obiektywnie przedstawia stanowiska zwolenników i przeciwników liberalizacji prawa w tym względzie.
  • To Live or to Flourish? to wywiad z trenerem personalnym, Darrenem Poke, który opowiada pokrótce, na czym polega jego praca i udziela również kilku rad.
  • Holidays with Uncle Sam zawiera przegląd świąt obchodzonych w Stanach Zjednoczonych, poczynając od znanego wszędzie Święta Dziękczynienia i Halloween, a na Dniu Świstaka kończąc. Pozostawia jednak pewien niedosyt, tekst mógłby być nieco obszerniejszy.
  • London Actually spodoba się wszystkim miłośnikom Londynu, pokazuje go bowiem jako inspirację dla świata kina i muzyki.
  • A Night Out to solidna porcja codziennego języka w postaci rozmówek i zwrotów, które z powodzeniem można wykorzystać podczas wyjścia na miasto.
  • Digital Immortality, czyli rozważania nad tym, czy dzięki współczesnej technologii możliwe jest życie wieczne.
  • Australia. Will Once in a Lifetime Be Enough? Od lat marzy mi się podróż do Australii, dlatego zawsze z przyjemnością czytam artykuły o antypodach, tym bardziej, gdy są okraszone pięknymi zdjęciami.
  • Infamously Famous, jak można zorientować się po tytule, opowiada o słynnym postaciach, które zapisały się na kartach historii w sposób mało godny pochwały, poczynając od Kaliguli, a na sowieckich szpiegach kończąc.
  • Let’s Talk About ‘E’! - to ostatnio jeden z moich ulubionych artykułów. Każdy numer poświęcony jest kolejnej literze alfabetu, a znajdują się w nim interesujące idiomy, mini-słowniczek obrazkowy oraz nietypowe, oryginalne słownictwo. Świetna sprawa dla osób pragnących poszerzyć swój zasób leksykalny.
Każdy artykuł opatrzony jest słowniczkiem, w którym niestety nadal brakuje zapisu wymowy, co zdecydowanie ułatwiłoby naukę nowych zwrotów. Sześć artykułów można również pobrać w wersji audio, zarówno bezpośrednio ze strony wydawnictwa, jak i przy użyciu odpowiedniej aplikacji na urządzeniach mobilnych.

Bardzo przydatny jest też dodatek Office English, który można pobrać ze strony wydawnictwa. Znajdują się w nim słownik obrazkowy przedstawiający typowe wyposażenie biura, słownik w formie tradycyjnej ze słownictwem związanym z pieniędzmi i pracą, idiomy i rozmówki. Naprawdę, przydatna sprawa.

Po raz kolejny English Matters mnie nie zawiódł, dlatego niezmiennie polecam go wszystkim osobom mającym w planach poszerzanie słownictwa i umiejętności językowych w formie przyjemniejszej niż zwykłe zakuwanie.

Strony, które warto sprawdzić:

Za egzemplarz magazynu serdecznie dziękuję wydawnictwu Colorful Media


Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele