Przejdź do głównej zawartości

Business English Magazine (nr 54 i 55)

Niedawno zachęcałam Was do szlifowania angielskiego wraz z magazynem English Matters, dzisiaj przyszła pora na wyższy stopień wtajemniczenia, czyli Business English Magazine idealny dla osób znających język na poziomie zaawansowanym.


Wielokrotnie już pisałam, że mimo tytułu sugerującego treści stricte biznesowe, tematyka artykułów jest na tyle zróżnicowana, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Przede wszystkim zaś jest to możliwość kontaktu z żywym językiem, wieloma idiomami i zwrotami, dzięki którym możemy znacząco wzbogacić swój zasób słownictwa.

Przyjrzyjmy się zatem bliżej, co mają do zaoferowania dwa ostatnie numery. Znajdziemy w nich odpowiednio dwanaście i trzynaście obszernych, kilkustronicowych artykułów, kilka krótszych tekstów, przykładowe konwersacje (tzw. Workplace Dialogues) oraz testy językowy sprawdzający stopień znajomości struktur i słownictwa w danym numerze. Ponadto wszystkie obszerne artykuły można pobrać i wysłuchać w wersji audio, a do czterech dodatkowo obejrzeć dodatkowe nagrania wideo, związane z nimi tematycznie, dostępne na stronie wydawnictwa.

W najnowszym wydaniu na wrzesień/październik (nr 55/2016) najbardziej zainteresowały mnie:
  • UK Votes to Leave EU – decyzja o wystąpieniu z Unii Europejskiej podjęta w brytyjskim referendum zaszokowała nie tylko Europejczyków, ale mam wrażenie samych Brytyjczyków. Warto zerknąć na prawdopodobne skutki tego kroku.
  • Theresa May – A Vicar’s Daughter In Designer Shoes to z kolei przybliżenie sylwetki obecnej premier Wielkiej Brytanii, o której wcześniej niewiele było słychać poza granicami jej kraju.
  • Mobile Data Wars – Law Enforcement vs. Civil Liberty. Czy służby bezpieczeństwa mają prawo ingerować w prywatność użytkowników sieci komórkowych bądź zmuszać firmy do stworzenia oprogramowania, które umożliwia dostęp do dosłownie wszystkich danych? Ten konflikt ma dwie strony medalu, rzeczowo przedstawione w artykule.
  • The Panama Papers, czyli rzut oka na jeden z najpoważniejszych wycieków danych w historii, tzw. Kwitów Panamskich, których publiczne ujawnienie wzbudziło niemały popłoch wśród elit na całym świecie.
  • The Business of Beauty w interesujący sposób przybliża rozbuchany wręcz obecnie rynek kosmetyczny, w którym za pięknymi reklamami i obietnicami świetnego wyglądu kryją się bardzo konkretne niebezpieczeństwa oraz skutki uboczne.
  • Albania – Full of Surprises. Albania raczej niewielu osobom kojarzy się z potencjalnym miejscem na wakacje życia bądź rozwój biznesu. Okazuje się jednak, że w trakcie ostatniej dekady zaszło tam wiele zmian, które mogły umknąć postronnym obserwatorom.
 

Z kolei w numerze na lipiec/sierpień (nr 54/2016) moją uwagę przykuły przede wszystkim:
  • Oh Canada! Czyli wszystko, co chcecie wiedzieć o Kanadzie w pigułce, zwłaszcza w kontekście współczesnej kultury i możliwości biznesowych. Nie zabrakło również mini-słowniczka zwrotów charakterystycznych dla tego właśnie kraju.
  • Marijuana: Becoming a Big Business zawiera krótką analizę kwestii legalności marihuany w różnych częściach świata i biznesu, jaki jest wokół niej tworzony.
  • Desert Milk, przez wieki krowie mleko stanowiło podstawę żywienia większości ludzi, przynajmniej na pewnym etapie życia. Dopiero teraz zaczęto dopatrywać się w nim składników problematycznych dla ludzkiego organizmu. A jaka jest alternatywa? Mleko… wielbłądzie!
  • You’re Never Too Old. Doczekałam się w końcu w miarę obszernego tekstu na temat szaleństwa, które ogarnęło cały świat, ze mną włącznie – kolorowanki dla dorosłych to jest to!


  • Keep the Change, czyli artykuł o tym, jak poszczególne kraje postanowiły wycofać z obiegu monety o najmniejszym nominale. Teraz kwestia ta jest dyskutowana m.in. w USA.
  • United Europe, czyli tekst poświęcony dwóm miastom wybranym w tym roku na Europejskie Stolice Kultury – nasz rodzimy Wrocław oraz hiszpański San Sebastian.
  • New Formula for Facebook. Jeśli korzystacie z FB, a zdecydowana większość z nas to robi, jesteście za pan brat z opcją dawania „lajków”. Warto zerknąć na zmiany, jakie w tej kwestii zaszły i jakie prawdopodobnie czekają nas w bliskiej przyszłości.
  • Not a Penny Less – the Minimum Wage to historia tego, skąd wziął się pomysł wprowadzenia płacy minimalnej i jakie są tego konsekwencje.

Jak można łatwo się przekonać, obydwa numery prezentują się naprawdę interesująco i warto po nie sięgnąć, zwłaszcza jeżeli szukacie lektury na bieżące tematy na poziomie zaawansowanym. 

Za egzemplarzy magazynów serdecznie dziękuję wydawnictwu Colorful Media

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele