Przejdź do głównej zawartości

Majowe zdobycze, czyli książek nigdy za wiele

Od czego najlepiej zacząć słoneczny sobotni poranek? Od maślanego spojrzenia na stos książek, aż rwących się do tego, by je przeczytać. Niniejszym w ramach comiesięcznego ekshibicjonizmu prezentuję zdobycze majowe.



  • "Radca stanu" Boris Akunin, czyli kolejna przygoda z Erastem Fandorinem (od portalu Secretum)
  • Trylogia "Podróż po miłość" Doroty Ponińskiej - właśnie kończę trzeci tom, wrażenia już w przyszłym tygodniu (od Autorki):
    • "Emilia"
    • "Maria"
    • "Lilianna"
  • "Saga o jarlu Broniszu. Tom 2" Władysław Jan Grabski (od Wydawnictwa Replika)
  • "Gra Geralda" Stephen King (upolowane w Biedronie przy okazji wyprawy po olej)
  • "Uciekinier" Stephen King (j.w.)
  • "Tajemniczy pan Quin" Agatha Christie (prenumerata rozwija się w najlepsze, nawet nie przypuszczałam, że tyle "Agat" czeka jeszcze na odkrycie)
  • "Zagadka błękitnego ekspresu" Agatha Christie (j.w.)
  • "Słowa Światłości" Brandon Sanderson, pyszności na jutro i kilka kolejnych dni (od księgarni Bonito.pl)
  • "Potomek Tudorów" C.W. Gortner, czyli mieszanka historii i fikcji, o której pisałam tutaj.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele