niedziela, 16 listopada 2014

Polecanki #6

Co nowego w blogowym światku?
  • Na Krimifantamanii wpis o Flawii (dlaczego ten cykl jeszcze przede mną???)
  • Złapany w sieć przebudził się z długiego snu i potwierdził moją opinię o "Mrówańczy".
  • Paulina opowiada pewną mroczną historię.
  • Dominika prezentuje grę z niesamowitą grafiką.
  • A na koniec świeży przykład tego, jak autor nie potrafi poradzić sobie z krytyką swojej książki, dając upust frustracji w komentarzach. Bardzo przykra i żenująca sprawa, której ofiarą padła autorka bloga Magiczny Świat Książki

24 komentarze:

  1. Konrad T. Lewandowski jest z tego znany, jako autora obrzucam go pogardą zawsze i wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dotąd słyszałam tylko opinie na temat jego zachowania, teraz zobaczyłam je w praktyce. Smutne to i żenujące, zwłaszcza że naprawdę lubię jego książki. Niestety trudno jest czaseł oddzielić autora od jego twóczości i automatycznie niechęć przechodzi na jego dorobek.

      Usuń
    2. Zabawny facet. Sądziłam, że po ludziach inteligentych bezzasadna krytyka spływa, jak po laminacie. Jedno z dwóch, albo nie jest wcale bezzasadna, albo...

      Usuń
    3. Jeżeli inteligencja jest równoważna prezentowanemu poziomowi literackiemu, nie jest z nią u KTL-a zbyt różowo - rzemieślnicze czytadła bez błysku. A innym rzemieślnikom, choćby Pilipiukowi, błysk ów się zdarza raz na jakiś czas.

      Usuń
    4. Wcale mnie to nie dziwi. Nie bez powodu robi wokół siebie zamieszanie. Bardzo prymitywny sposób na zdobycie popularności, ale jak widać - sprawdza się. Zykły prowokator, który podsyca atmosferę szowinistycznymi uwagami.

      Usuń
  2. Ach, te afery na blogach... Dzisiaj mam zamiar upublicznić moją pracę magisterską, być może wywoła kolejną;) Chociaż wolałabym nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc zdecydowałaś się! Super :) A gdzie ją opublikujesz?

      Usuń
    2. Mnie trochę bawi nazywanie tego aferami i komentowanie wzdłuż i wszerz jakby to były jakieś naprawdę istotne kłótnie, przecież to zwyczajne przepychanki są, najczęściej wywoływane przez ludzi o mentalności złośliwego dziecka z zadartym nosem, które przychodzi do piaskownicy na podwórko obok.

      Usuń
    3. To chyba leży w naszej narodowej mentalności - żyjemy aferami, Aferami i "aferami". Natomiast co do pracy Beaty, to mam nadzieję, że będzie rzetelnym punktem wyjścia do merytorycznej dyskusji.

      Usuń
    4. Też mam taką nadzieję... Już jest, link u mnie na blogu.
      Przepychanki, owszem. Mało istotne, pewnie. Ale czasem trudno czegoś takiego nie skomentować.

      Usuń
  3. Dzięki za ukazanie recenzji Dominiki, możliwe, że znalazłam prezent dla chłopaka na święta :)
    A afer, jest coraz więcej, aż żal tracić czas na czytanie tych wypowiedzi. Takie wypowiedzi grają na niekorzyść autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odechciewa się mieć styczność z autorami, którzy nie tolerują tego, że ich książki mogą się niektórym nie podobać i potrafią oblać pomyjami czytelnika, lub w niekulturalny sposób wyprosić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście KTL jest niechlubnym wyjątkiem, jeżeli chodzi o poziom prowadzonej dyskusji. Wydaje mi się oczywistym fakt, że skoro ktoś krytykuje książkę, to autor ma prawo odnieść się do tej krytyki. O ile jest to kulturalna, merytoryczna dyskusja - wszystko jest w porządku, ale jeżeli ogranicza się to do obraźliwych wycieczek personalnych, to chyba coś jest grubo nie tak.

      Usuń
  5. Nigdy bym nie pomyślała, że publikując tekst o Ksinie wywołam taką aferę... Żałuję, że prędzej nikt nie przestrzegł mnie, jaki względem innych osób potrafi być jego autor. Teraz już to wiem. Więcej błędu nie powtórzę (czyt. nie wezmę jego książki do ręki).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie było widać po komentarzach u mnie ? :D

      Usuń
    2. Widać było, ale nie sądziłam, że to jakaś norma u tego Pana. Mógł mieć przecież zły dzień ;)

      Usuń
    3. Tak mi się przypomniała najlepsza afera z udziałem KTL-a. Razu pewnego pozwać chciał autora tekstu lub portal za zakwestionowanie w recenzji jego szlacheckiego pochodzenia. Co najśmieszniejsze, miał wtedy rację, bo się takowym legitymuje, chociaż jest to bardziej żałosne niż godne podziwu.

      Usuń
    4. Takie zachowanie po prostu wiele mówi o tym, jakim jest człowiekiem.

      Usuń
  6. Przykre to. Widziałam "skriny". Niesmak...

    OdpowiedzUsuń
  7. Idę do Magicznego świata książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam, że pod tą recenzją na Magicznym Świecie Książki rozgorzała taka "dyskusja". Nie rozumiem osób, które nie mogą przyjąć krytyki...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak mi miło, że trafiłam do polecanek, dzięki :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...