Przejdź do głównej zawartości

Book-Trotter, czyli co będziemy czytać w czerwcu?


Wstyd i hańba mi, matce-założycielce Book-Trottera. Z zażenowaniem muszę przyznać, że w tym miesiącu wyzwanie, które przed Wami postawiłam, nieco mnie przerosło. Widzę też, że i Wam literatura krajów Azji Południowo-Wschodniej sprawia drobne problemy...

Do końca miesiąca pozostał jednak jeszcze cały tydzień, więc wiele może się zmienić. Trzymam za Was kciuki (za siebie samą niekoniecznie, bo już wiem, że nie zdążę ogarnąć żadnej pasującej lektury), a tymczasem chciałabym przedstawić Wam propozycję na czerwiec. Niewiele zostało obszarów, których jeszcze nie zgłębialiśmy literacko. W bardziej odległe tereny udamy się następnym razem, w czerwcu po raz drugi zapraszam Was do zagłębienia się w literaturę francuską. To od niej zaczynaliśmy, a od tego czasu minęły już prawie dwa lata!


Komentarze

  1. Ja już moją majową lekturę powoli kończę i powinnam zdążyć. A na francuską już się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dopiero będę zaczynać moją azjatycką książkę, mam nadzieję, że się wyrobię.
    Nie powiedziałabym, że "Niewiele zostało obszarów, których jeszcze nie zgłębialiśmy literacko". Ja czekam (tzn mam książki na półkach) na edycję białoruską, duńską, holenderską, japońską, koreańską, nowo zelandzką, indyjską, serbską, grecką. Mam nadzieję, że nie przymierzasz się do zakończenia wyzwania ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze mówiąc, przeszło mi to przez myśl... ale jeszcze dam Book-Trotterowi kilka miesięcy ;)

      Usuń
    2. Kilka to mało, proszę mi się tu nie poddawać! ;)

      Usuń
  3. Z chęcią zobaczę, z czym ciekawym zapoznają się uczestniczki.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele