Przejdź do głównej zawartości

Book-Trotter - co będziemy czytać w marcu?

Wszystko wskazuje na to, że literatura amerykańska przypadła Wam do gustu i wyzwanie nieco odżyło. Do tej pory dostałam kilkanaście linków do recenzji przeczytanych przez Was książek i mam nadzieję na zdobycie kolejnych już wkrótce :)

Pora też zaproponować coś na marzec, który zbliża się wielkimi krokami. Tym razem wybierzemy się w daleką podróż... Zapraszam Was do zmierzenia się z literaturą Ameryki Łacińskiej. Zastanawiałam się nad rozbiciem jej na poszczególne kraje, biorąc jednak pod uwagę problemy z dostępem do książek wielu wywodzących się stamtąd autorów, daję Wam szerokie pole do popisu. 

Komentarze

  1. Wybornie! Już wiem co przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest w czym wybierać, chociaż faktycznie do niektórych krajów dostęp może być dość trudny. Podpowiedź, coby inni nie szukali:)
    Hiszpańskojęzyczne: Argentyna, Chile, Urugwaj, Kolumbia, Ekwador, Peru, Wenezuela, Boliwia, Paragwaj, Gwatemala, Honduras, Kostaryka, Panama, Kuba, Nikaragua, Portoryko, Haiti, Belize, Barbados, Dominikana, Salwador, Meksyk

    Angielskojęzyczne: Jamajka, Grenada, Bahamy, Trynidad i Tobago, Saint Lucia, Saint Vincent i Grenadyny, Saint Kitts i Nevis, Antigua i Barbuda, Dominika

    Portugalskojęzyczne: Brazylia

    Mam nadzieję, że coś znajdę. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię literaturę Ameryki Łacińskiej. Odkryłam tam dobrych pisarzy i z chęcią do nich wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się, czy będziesz jakoś "dzielić" Amerykę Południową. Coś na pólkach na pewno się znajdzie. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele