Przejdź do głównej zawartości

"Sargon. Wybrańcy Inanny" Krzysztof Milczarek

Tytuł Sargon. Wybrańcy Inanny
Autor Krzysztof Milczarek
Wydawnictwo Instytut Wydawniczy Erica

Data wydania 2013-09 
Stron 368
Z czym kojarzy Wam się starożytna Mezopotamia? Choć nazwać ją można kolebką cywilizacji, w świadomości większości ludzi nie budzi zbyt wielu skojarzeń. Gdy mowa o pierwszych cywilizacjach, zwykle pierwszy przychodzi na myśl Egipt, a zaraz po nim Grecja. Próżno szukać na rynku powieści opowiadających o Sumerach i Babilonie. Dlatego z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po książkę Krzysztofa Milczarka „Sargon. Wybrańcy Inanny”, opowiadającą o legendarnych początkach państwa Akadu i dynastii wielkich królów, którzy jako pierwsi zjednoczyli całą Mezopotamię.

Jest to opowieść snuta przez Szarkaliszarriego, syna potężnego Naramsina, Króla Czterech Regionów, Króla Królów, Ukochanego Sina, którego dziadem był sam legendarny król Szarrukin, zwany też Sargonem. Historia narodzin Szarrukina niemal do złudzenia przypomina historię Mojżesza, jego matką była wysoce postawiona kapłanka, która tuż po narodzinach chłopca ułożyła go w wiklinowym koszu i puściła z nurtem rzeki. Odnaleziony przez królewskiego ogrodnika, dorastał jako zwykły chłopiec, którego codzienność wypełniała ciężka praca. Zmieniło się to w dniu, gdy padł na niego wzrok bogini Inanny, która widząc drzemiącą w nim siłę, wybrała go, by jej służył. Dzięki jej pomocy Szarrukin zdobył nieograniczoną wręcz władzę jako założyciel i władca Królestwa Akadu, jednak bogowie nigdy nie dają niczego za darmo…

Inanna, znana również pod imieniem Isztar, bogini wojny i miłości to równie ważna bohaterka tej powieści, co kolejni akadyjscy królowie . Nieposkromiona w swym dążeniu do władzy i zaspokojeniu seksualnego apetytu wynosiła swych wybraków pod niebiosa po to tylko, by zapomnieć o nich w chwili, gdy przestawali być użyteczni. Mściwa, okrutna, a jednocześnie obdarzona urodą i wdziękiem, któremu nikt nie potrafił się oprzeć, przynosiła zgubę nie tylko ludziom, ale i bogom.

„Sargon. Wybrańcy Inanny” to interesujące połączenie historii, legend i mitologii. Akcja toczy się powoli, a styl narracji bardziej przypomina właśnie starożytne mity niż typową powieść. Jest to ciekawy zabieg i wprowadza czytelnika w specyficzny klimat historii, w którym bogowie są równie prawdziwi, co ludzie z krwi i kości, ukazują się swym wyznawcom i mają realny wpływ na ich życie.

Jest to już czwarta z kolei książka Krzysztofa Milczarka poświęcona starożytnej Mezopotamii. Jest on także autorem trylogii opowiadającej o ostatnich królach Sumeru, którą otwiera powieść „Tylko bogowie żyją wiecznie”. Pisarz nie kryje swojej fascynacji mitologią, eposami i historią, zwłaszcza tą starożytną, ma też bogatą wiedzę na ten temat, co widać już od pierwszych rozdziałów. Nie ukrywam, że po lekturze „Sargona” jestem bardzo ciekawa jego pozostałych książek.

O takiej wersji historii starożytnej Mezopotamii z pewnością nie usłyszycie w szkole, a szkoda, bo zdecydowanie warto ją znać. Dlatego też wszystkich miłośników historii i mitologii zachęcam do lektury „Wybrańców Inanny”.

Moja ocena: 5-/6

Za udostępnienie książki serdecznie dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica

Komentarze

  1. to może być interesująca lektura :) zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, a lektura jest niezwykła pod względem tematycznym, więc warto sięgnąć :)

      Usuń
  2. Mój mąż jest na etapie wgryzania siew książkę. Tym razem Ty się pospieszyłaś z tym tytułem:) Cieszę się, że książka przypadła Ci do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, tym razem wyjątkowo mi się udało :) Mam nadzieję, że mężowi też się spodoba, a może i Ty się skusisz :)

      Usuń
  3. Ja jestem w trakcie tej lektury i bardzo mi się podoba. Zgadzam się z Tobą, że tej historii w tak rewelacyjny sposób nikt do tej pory nie przedstawił.

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany, coraz bardziej egzotycznie się robi u Ciebie... :-) Aż mnie zakorciło, że poczytać sobie o Mezopotamii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, nigdy nie wiadomo, co mi strzeli do głowy i po co sięgnę ;)

      Usuń
  5. Ale super! Wreszcie coś innego! Przypominają mi się studia na archeologii :) Kasiu, rezerwuj dla mnie tę pozycję w swojej wypożyczalni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka czeka na swoją kolej :) Ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę kiedyś spróbować coś przeczytać z zakresu mitologii i legend, w ramach nowych wyzwań czytelniczych, a ta książka ciekawie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to jest jakieś wyzwanie odnośnie mitologii? Chętnie wzięłabym udział :)

      Usuń
  8. Wow. Bardzo mnie zachęciłaś. :) tematyka niezwykle oryginalna i niestety rzadka. Szkoda.
    A po książkę na pewno sięgnę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to nie wiem, czemu poprzednie książki tego autora przeszły bez echa. Ukazała się cała trylogia o podobnej tematyce...

      Usuń
  9. Ahh, mity, kto się tym tematem nigdy nie fascynował niech pierwszy rzuci kamieniem (byle nie we mnie). Podoba mi się ta Innana - niby podły babsztyl,ale jakoś lekko fascynująca :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jakoś nie mogę przez nią przebrnąć. Nie podoba mi się styl, w ogóle do mnie nie przemawia:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, szkoda, że Ci się nie podoba :( Ale z drugiej strony, w końcu jakaś różnica w naszych gustach się pojawiła ;)

      Usuń
  11. Lubię powieści historyczne, ale nie jestem pewna czy aż tak, by sięgać po książkę, która bardziej przypomina mity. Nigdy nie byłam fanką mitologii, ale z drugiej strony... no sama nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj więcej jest mitologii niż historii, tak tylko wolę uprzedzić :)

      Usuń
    2. No właśnie tego się obawiałam :P

      Usuń
  12. Nie jestem wielbicielem historii, z kolei mitologia bardziej mnie przekonuje. Nie wiem czy ta powolna akcja zdołała by mnie utrzymać do ostatniej strony, dlatego lepiej jak przejrzę sobie tę książkę na żywo i wtedy zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele