Przejdź do głównej zawartości

Book-Trotter: co będziemy czytać w grudniu


Listopad ma się już końcowi, pora więc wybrać kraj, którego literaturą będziemy zajmować się w przyszłym miesiącu w ramach Book-Trottera. Literatura rosyjska ponownie przypadła Wam do gustu, cieszy mnie szeroki odzew, a jednocześnie przypominam o nadsyłaniu linków bądź tytułów przeczytanych przez Was książek.

A co z grudniem? Do tej pory poznaliśmy już autorów pochodzących z sąsiedzkich krajów, choć kilka państw jeszcze nam zostało. Tym razem chciałabym zachęcić Was do sięgnięcia po literaturę słowacką. Co o tym sądzicie? Co macie zamiar przeczytać?


Komentarze

  1. No to będzie pora na Juraja Cervenaka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A to wyzwanie;)
    "Wiosna Adeli" Ludo Zubek - to akurat mam na polce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic dla siebie nie widzę. Szkoda trochę, bo na rosyjską nie miałam ochoty w listopadzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie :) Moje zgłoszenia rosyjskie wyślę ostatniego dnia miesiąca ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Literatura Słowacka chyba mnie przerośnie. Nie kojarzę żadnej książki :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj to chyba pierwszy raz polegnę :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele