wtorek, 21 maja 2013

"Prosiaczek Fryderyk i dzięcioły" Walter R. Brooks

Tytuł Prosiaczek Fryderyk i dzięcioły
Tytuł oryginału Freddy the Politician
Autor Walter R. Brooks
Seria Prosiaczek Fryderyk
Tom 2
Wydawnictwo Jaguar
Data wydania 2013-04-17
Stron 278

Kilka dni temu prezentowałam książeczkę dla dzieci, która skradła moje serce – „Wakacje Fryderyka”, autorstwa amerykańskiego pisarza Waltera R. Brooksa. Otwiera ona cykl powieści o prosiaczku Fryderyku i jego przyjaciołach, mieszkających na farmie w stanie Nowy Jork. „Fryderyk i dzięcioły” to szósty z kolei tom serii, choć można go traktować jako zupełnie niezależną powieść.

Państwo Beamowie planują wyjazd do Europy i zastanawiają się, czy będą mogli powierzyć opiekę nad farmą zwierzętom, które już wielokrotnie dowiodły swej inteligencji i sprytu. Aby ostatecznie przekonać gospodarzy, że mogą na nich polegać, zwierzęta postanawiają otworzyć pierwszy zwierzęcy bank, a następnie przeprowadzić wybory i wybrać Prezydenta, który stanąłby na czele farmy podczas nieobecności właścicieli. Początkowo wszystko przebiega sprawnie, kłopoty jednak pojawiają się wraz z przybyciem rodziny dzięciołów, które podstępem uzyskują coraz większe wpływy w gospodarstwie.

W porównaniu z pierwszym tomem cyklu, powieść znacznie zyskała przesłaniu, prowadzonej akcji, bohaterach – jednym słowem, na wszystkim. Fabuła jest znacznie bardziej rozbudowana, nie brak tu intryg, knowań, a także zwrotów akcji, które z pewnością zaskoczą najmłodszych czytelników, do których skierowana jest książka. Jest to zdecydowanie jedna z najbardziej politycznych powieści w całym cyklu,  jednak bez obaw – kampanie wyborcze oraz wszelkie działania zwierzęcych partii politycznych zostały przedstawione w bardzo przystępny i prosty sposób. Dzieci poznają tajniki bezwzględnej walki o władzę, w której niektórzy chwytają się naprawdę paskudnych sztuczek, łącznie z oszustwem i zdradą. Jednak mimo to powieść jest niezwykle lekka i napisana z humorem, a zakończenie ma bardzo jednoznaczny wydźwięk – warto być uczciwym i szlachetnym, ponieważ zło i nikczemność zawsze zostają ukarane.

Podczas lektury powieści o gospodarstwie prowadzonym przez zwierzęta nietrudno o skojarzenie z „Folwarkiem zwierzęcym”. Warto zauważyć, że powieść Brooksa powstała kilka lat wcześniej i niewykluczone, że miała pewien wpływ na twórczość George’a Orwella. Spotkałam się ze stwierdzeniem, że „Folwark…” to nic innego jak mroczna i pozbawiona szczęśliwego zakończenia wersja historii stworzonej przez Brooksa. Wprawdzie osobiście nie posuwałabym się tak dalece w tego rodzaju rozważaniach, niemniej jednak pewne podobieństwa można zauważyć. O ile jednak zakończenie orwellowskiej historii jest jednoznacznie dramatyczne i dalekie od happy endu, o tyle „Prosiaczek Fryderyk i dzięcioły” prezentują wersję optymistyczną, przeznaczoną dla najmłodszych czytelników, którzy potrzebują wyraźnych i jednoznacznych wzorców, co jest dobre, a co złe.

„Prosiaczek Fryderyk i dzięcioły” to świetna kontynuacja cyklu i jestem nią naprawdę głęboko zauroczona. Szczerze mam nadzieję, że Wydawnictwo Jaguar nie poprzestanie na tych dwóch tomach, lecz wyda także pozostałe. Jest to bowiem świetna lektura dla dzieci – z jednej strony zapewniająca rozrywkę, a z drugiej cenna, ze względu na zawarte w niej przesłanie. Polecam!

 Moja ocena: 5+/6

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Agencji AIM Media

8 komentarzy:

  1. Ja mam przed sobą jeszcze Wakacje Fryderyka, ale w wolnej chwili obejrzałam obrazki i są przecudne, coś czuję, że mi się ta książka bardzo spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podobają mi się te ilustracje i to bardzo :)

      Usuń
  2. Cieszę się, że ta część Ci się spodobała :) Mówiłam, że jest lepsza od poprzedniej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem to dobra pozycja nie tylko dla dzieci. Starsi także będą zadowoleni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, mi się podobała, a mam jakieś 20 lat więcej niż grupa docelowa ;)

      Usuń
  4. Ooo fajna książeczka, a taka niepozorna okładka :) mam maluchy w rodzinie, które ucieszą się z takiego prezentu na Dzień Dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często przekonuję się, aby nie oceniać książki po okładce :) ANi po tytule ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...