poniedziałek, 4 marca 2013

"Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju" Katherine Boo

Tytuł Zawsze piękne.
Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju
Tytuł oryginału Behind the Beautiful Forevers:
Life, Death and Hope in a Mumbay Undercity
Autor Katherine Boo
Wydawnictwo Znak
Data wydania 2012-02-18

Stron 344

Z czym kojarzą Wam się Indie? Z roztańczonymi aktorami w filmach rodem z Bollywood? Z pięknymi kobietami noszącymi barwne, eleganckie sari? A może z postaciami Mahatmy Gandhiego i Matki Teresy z Kalkuty? Myśląc o tym niewątpliwie fascynującym, egzotycznym kraju zwykle skupiamy się na tym, co go zdobi, zapominając o tym, że znaczna część jego mieszkańców żyje w skrajnej nędzy i bez perspektyw na jakąkolwiek poprawę losu.

Katherine Boo - amerykańska dziennikarka i pisarka, laureatka Pulitzera oraz National Book Award – odczarowuje wizerunek Indii i pokazuje je takimi, jakie są naprawdę. „Zawsze piękne” to relacja z jej ponad trzyletniego pobytu w jednej z największych metropolii na świecie. Podtytuł publikacji, „Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju”, mówi sam za siebie, stanowiąc zwięzłe i trafne podsumowanie tego, na czym w swej pracy skupia się autorka.

Annawadi to najbardziej niechlubna dzielnica biedy w Bombaju. Slumsy te tworzą setki, jeśli nie tysiące, baraków nielegalnie postawionych na terenie należącym do pobliskiego lotniska. Na tle wielu innych, podobnych miejsc, wyróżnia się ona położeniem, leży bowiem w cieniu luksusowych hoteli dla bogaczy, od których oddziela ją tylko wysoki mur, na którym widać rzucającą się w oczy reklamę „ZAWSZE PIĘKNYCH” włoskich kafli podłogowych. Mieszkańcy Annawadi stanowią barwną mieszaninę kulturowo-religijną, w której znaleźć można zarówno Hindusów, muzułmanów, jak i Żydów. Niemal wszyscy żyją tu w skrajnej nędzy ledwie wiążąc koniec z końcem dzięki pracom, pogardzanym przez lepiej sytuowanych mieszkańców miasta, z których najpopularniejszą jest zbieranie i handel śmieciami.

Choć jest to książka non-fiction, stanowiąca naprawdę wierną relację tego, co Katherine Boo na własne oczy widziała lub doświadczyła, czyta się ją jak powieść. Autorka skupia się na grupie kilkorga mieszkańców slumsów, których losy połączyła dramatyczna, samobójcza śmierć ich niepełnosprawnej sąsiadki. To jedno zdarzenie pociągnęło za sobą lawinę kolejnych, obnażając przy okazji spiralę korupcji, wymuszeń i tak jawnego łamania praw człowieka, że aż trudno w to uwierzyć.

Kontrast pomiędzy stylem życia bogatych a nędzarzami koczującymi niemalże u stóp „wielkiego świata” szokuje. Autorka bez zbędnych upiększeń pokazuje, jak niewiele warte jest tam życie człowieka, który nie posiada wystarczająco dużo pieniędzy, by dać łapówkę właściwym osobom. Korupcja jest wszechobecna – na każdym szczeblu władzy, wliczając w to także bardziej „zaradnych” sąsiadów, którzy bez skrupułów potrafią wykorzystać chwilę słabości osoby, z którą dzielą niemalże ten sam dom, o ile może im to przynieść choćby minimalne korzyści. Boo z pełną premedytacją prezentuje fiasko znacznej części projektów i dotacji rządowych mających na celu poprawę sytuacji najbiedniejszych mieszkańców, które rozbijają się o wspomniany mur układów i łapówkarstwa. Pieniądze rzadko kiedy trafiają do potrzebujących, najczęściej są zwyczajnie defraudowane.

Największą zaletą książki jest fakt, że nie jest to kolejna łzawa historyjka, mająca na celu poruszyć nasze sumienia i wydusić kilka łez od co wrażliwszych czytelników. Autorka w sposób rzetelny pokazuje życie mieszkańców Annawadi, swoim bohaterom nadaje ludzką twarz, ale nie idealizuje ich. Nie czyni z nich jedynie pokrzywdzonych ofiar wykorzystywanych przez zły system, pokazuje także ich mniejsze i większe grzechy oraz przewinienia, sprawiające, że ocena każdej z opisywanych postaci jest niejednoznaczna.

Książka ta zmieniła mój sposób postrzegania Indii. Trudno jest opisać „Zawsze piękne” w kilku słowach, trzeba ją po prostu przeczytać. Polecam!

Moja ocena: 6/6

Poniżej znajdziecie zestawienie zdjęć oraz krótkich filmików zrobionych w Annawadi, na których zobaczyć można miejsca opisane przez Katherine Boo:




Tekst stanowi recenzję dla portalu skauting.pl



Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Trójka e-Pik

13 komentarzy:

  1. Koniecznie, ale to przekoniecznie muszę przeczytać. Książki nie znałam, ale twoja recenzja jest fantastyczna i tak wysoka ocena. Zdaję się na ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że sięgając po tę książkę, nie spodziewałam się, że będzie taka dobra :)

      Usuń
  2. Świetna recenzja. Bardzo mnie zachęciłaś i mam dużą ochotę przeczytać tą książkę. Będę ją miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A książka warta poznania :)

      Usuń
  3. Przekonałaś mnie tym, że to nie łzawa historyjka, grająca na uczuciach wrażliwych czytelników. Biegnę szukać:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wiesz, lubię sobie ładować akumulatory, tutaj jest to dosyć trudne, ale książkę i tak przeczytałam z dużą przyjemnością :)

      Usuń
  4. Oj, jaka wysoka ocena! Z Twojej recenzji wynika, że autorce udało się wyjść poza stereotypy i rzetelnie ukazać prawdziwy obraz współczesnych Indii. Bardzo chętnie sięgnę!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jest w niej najlepsze, że autorka nie ocenia, nie daje fałszywego obrazu, tylko pokazuje to, co widzi i słyszy :)

      Usuń
  5. Na pewno przeczytam. Wiadomo, że Indie to kraj kontrastów i ogromnych różnic w poziomie życia ludzi, ale przewiduję, że i tak ta książka mną wstrząśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając ją, trudno czasem uwierzyć, że ludzie żyją w takich warunkach i to tuż "pod nosem" wielkiego świata...

      Usuń
  6. Fabuła wydaje się bardzo ciekawa, sama chciałabym kiedyś pojechać do Indii, jednak do samej książki nie jestem przekonana. Może kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdyby nie to, ze wiele juz slyszalam o Bomabju w tym kontekscie pewnie od razu chcialabym owa ksiazke. Ale czytalam, widzialam sporo i niekoniecznie chce wiecej. A tytul to ciekawa sprawa - te piekne, wloskie kafle zakrawaja na ironie.

    OdpowiedzUsuń
  8. jak dotąd to najlepsza książka 2013 roku :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...