Przejdź do głównej zawartości

Zdobycze lutowe - ciąg dalszy

Był stosik na rozpoczęcie ferii, jest i na ich zakończenie. Tym razem skromnie, ale za to różnorodnie - od powieści przygodowo-historycznej, poprzez szwedzki thriller, aż po opowiadania s-f oparte na grze na komputerowej. Jest i podróż do Azji, zarówno tej współczesnej, jak i historycznej. Jednym słowem, dla każdego coś miłego :)


Stosik od dołu:

1. "Pieśń miecza" Bernard Cornwell - od Instytutu Wydawniczego "Erica" (recenzja tutaj)
2. "Crysis. Eskalacja" Gavin Smith - od AIM Media
3. "Zawsze piękne" Katherine Boo - od portalu Skauting.pl
4. "Mężczyzna, który przestał płakać" Ninni Schilman - od portalu Secretum.pl
5. "Japońska parasolka" Rani Manicka - Biedronka nadal rządzi
6. "Cesarzowa orchidea" Anchee Min - j.w.

Komentarze

  1. Oo Ninni Schulman, czytałam jej pierwszą książkę, całkiem dobra, choć bez szału, czekam na recenzję drugiego tytułu autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę "CRYSIS: Eskalacja". Czekam na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. o, u mnie też w stosiku będzie CRYSIS :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe zdobycze :) Najbardziej mnie interesuje "Pieśń miecza" i "Mężczyzna, który przestał płakać"...Czekam na recenzję i życzę przyjemnego czytania :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny stosik :) Czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedronka rządzi, ostatnimi czasy upolowałam tam 2 pozycje Jodi Picoult ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam pozycji z tego stosiku, wiec będę czekać na recenzje, czy są warte uwagi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę przyjemnej lektury, bo jestem pewna, że nie będziesz nudzić się przy takich powieściach. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny stosik! Życzę miłej lektury! ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawił mnie "Mężczyzna, który przestał płakać". Zastanawiam się również, jak odbierzesz "Crysis" - ja też spróbuję niebawem do niej podejść.

    OdpowiedzUsuń
  11. Co jest z tymi Biedronkami? U mnie taki książkowy chłam, że szok, a u ciebie takie fajne pozycje. Nie bawię sie tak:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Najbardziej zaintrygował mnie "Mężczyzna, który przestał płakać" i z ochotą poczekam na recenzję tej pozycji ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z przyejmnoscia bede wyczekiwala recenzji Min i Manickiej, a najbardziej ucieszyla mnie recenzja Cornwella, ale to juz wiesz:)

    Piekne nabytki!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele