środa, 14 listopada 2012

"W białej ciszy" Inge Löhnig

Tytuł W białej ciszy
Tytuł oryg. 
 In weißer Stille  

Seria Komisarz Dühnfort
Tom 2
Autor Inge Löhnig
Wydawnictwo Initium
Data wydania 2012-10-16
Stron 368

„W białej ciszy" to drugi tom cyklu, o niemieckim komisarzu Konstantinie Dühnforcie, który święci triumfy za naszą zachodnią granicą, a i u nas cieszy się coraz większą popularnością. Kolejne części serii to odrębne historie, można więc po nie sięgnąć nawet bez znajomości poprzednich tomów.

Tym razem Dühnfort prowadzi dochodzenie w sprawie morderstwa cenionego emerytowanego lekarza. Jego zwłoki zostały znalezione w należącym do niego podmiejskim domku letniskowym. Mężczyzna zmarł w męczarniach z pragnienia – został przywiązany do kaloryfera i pozostawiony sam sobie. W trakcie śledztwa wychodzi na jaw, że szanowany powszechnie pediatra był w rzeczywistości despotą i manipulatorem, a w jego mieszkaniu policjanci znajdują album wypełniony zdjęciami związanych, nagich młodych kobiet. Czy morderstwo ma związek z tymi fotografiami? Czy miała to być zemsta, czy może motywy zabójcy były zupełnie inne?

Fabuła książki przykuwa uwagę czytelnika już od pierwszych stron i naprawdę trudno jest oderwać się od lektury. Autorka stopniuje napięcie i ujawnia kolejne tajemnice zamordowanego lekarza oraz osób z nim związanych. Prezentuje historię rodziny zniszczonej emocjonalnie i psychicznie przez despotycznego ojca, który, szykanując i podjudzając własne dzieci przeciwko sobie, stał się zarzewiem nieustannych konfliktów i napięć między nimi także po wielu latach. Obraz dorosłych już ludzi, ambitnych i pozornie spełnionych zawodowo, choć cały czas żyjących pod presją ojca, szokuje, ale i daje do myślenia. Na przykładzie tej rodziny wyraźnie widać, jak łatwo można zniszczyć i spaczyć psychikę własnego dziecka, zarówno poprzez nadmierne karanie, wychwalanie, jak i zwykłą obojętność.

Muszę przyznać, że Tino Dühnfort należy do grona moich ulubionych komisarzy i inspektorów, będących głównymi bohaterami powieści kryminalnych i thrillerów. W przeciwieństwie do wielu tego typu postaci nie ma nadmiernych problemów emocjonalnych, nie jest też pogrążonym w depresji alkoholikiem będącym w nieustannym konflikcie z przełożonymi. Wprawdzie jego życie osobiste nie jest do końca poukładane, jednak mężczyzna wie czego chce i dąży do osiągnięcia tego. Jest przy tym niestety nieco mało domyślny i cały czas nie widzi kobiety, która jest blisko niego i darzy go uczuciem. Zdecydowanie najbardziej podoba mi się w nim jego pasja gotowania i miłość do gorzkiej czekolady, choć wydaje mi się, że w pierwszym tomie cyklu było to bardziej podkreślone.

Właściwie jedynym zastrzeżeniem, jakie mam do autorki, jest fakt, że niemal od razu w dość wyraźny sposób wskazuje, kto jest mordercą. Czytelnik, który ma za sobą lekturę choć kilku thrillerów, z pewnością nie będzie mieć problemów z wytypowaniem sprawcy. Muszę przyznać, że aż do ostatnich rozdziałów byłam przekonana, że Löhnig celowo wprowadza nas w błąd, że rozwiązanie nie może być tak oczywiste. Niestety myliłam się i kolejne strony jedynie utwierdzały mnie w przekonaniu, że wskazałam dobrego (choć raczej powinnam powiedzieć „złego") człowieka. Z drugiej strony, fabuła jest na tyle wciągająca, że nawet ten mankament nie psuje zbytnio przyjemności czytania.

Podoba mi się wydanie książki, które wyraźnie nawiązuje do pierwszego tomu cyklu. Obydwie okładki utrzymane są w kolorze złamanej bieli z krwistoczerwonym napisem tytułowym – minimalizm w formie daje znacznie lepszy rezultat niż nadmierna pstrokacizna. Edycja tekstu jest także bez zarzutu, a rewelacyjne tłumaczenie Agnieszki Hofmann, podobnie jak w przypadku „Zapłatą będzie śmierć", sprawia, że powieść nie tyle się czyta, co smakuje.

„W białej ciszy" polecam wszystkim miłośnikom dobrych thrillerów, znajdziecie tu nie tylko wciągającą fabułę i mroczne rodzinne tajemnice, ale i sprawnie przedstawione zło tkwiące w ludzkiej duszy.

Moja ocena: 5/6

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Initium oraz portalowi Secretum.pl

Tekst stanowi oficjalną recenzję dla Secretum.pl

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań Trójka e-Pik oraz Z literą w tle.

17 komentarzy:

  1. Zaintrygowałaś mnie. Poszukam tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej pisarce sporo i mam ochotę sięgnąć po jej książki. Już czuję, że obdarzę głównego bohatera sympatią, bo wszyscy detektywi-alkoholicy już mi się w literaturze znudzili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam już dosyć tego stereotypu i już mnie trochę skręca bohater książki, którą czytam teraz - pierwowzór wielu zalkoholizowanych inspektoró - Martin Beck :/

      Usuń
  3. Czyli II tom cały czas trzyma poziom. Koniecznie musze przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic dodać, nic ująć... Cieszę się, że Ci się książka podobała, ja sama polubiłam Dühnforta (siłą rzeczy, bo jakże nie polubić kogoś, z kim spędza się intensywnie wiele tygodni?...) i choć intryga faktycznie nie jest taka, że klękajcie narody, to człowiek po lekturze nie ma wrażenia zmarnowanego czasu.
    Połechtałaś na koniec moją próżność, połechtałaś:-)... I odbijam piłeczkę, bo spory wkład w ostateczny szlif miała wspaniała redaktorka, a i do wydawnictwa nie można się przyczepić - Initium pracuje akuratnie i nic tam nie zgrzyta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W odmętach otaczającej nas miernoty trzeba chwalić to co dobre i na to zasługuje :) AKurat ten cykl to moje spotkanie z Initium i patrząc od strony czytelnika mam o nich także dobre zdanie - książki wydane są bez zarzutu :)

      Usuń
  5. Zapowiada się bardzo interesująco. Nie słyszałam jeszcze o Dühnforcie, ale szybko naprawię to niedopatrzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przedemną jeszcze "Zapłatą będzie śmierć" i już się nie mogę doczekać lektury, narobiłaś mi apetytu na książki pani Lohnig.

    OdpowiedzUsuń
  7. jakoś nie przepadam za klimatami kryminalnymi, wyjątki robie jeżeli mają mieszanke fantastyki inaczej niestety nie mogę przebrnąć. książka nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie spodobałby Ci się cykl o Harrym Dresdenie Jim Butchera :)
      http://kacikzksiazka.blogspot.com/2012/03/penia-ksiezyca-jim-butcher.html

      Usuń
  8. Nie słyszałam jeszcze o tej autorce, ale już widzę, że jej książki będą mi się podobać. Mają wszystko to, co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę na obie książki z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam inną książkę tej autorki, ale jeszcze nie czytałam. Gdy już mi się uda znaleźć na nią czas to zobaczę jak m i się podoba i zdecyduję, czy czytać też tę, o której piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią przeczytam, bardzo sugestywny tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Do przeczytania recenzji tej książki skusił mnie głównie tytuł książki zważywszy na to, że wcześniej o niej nie słyszałam. A że lubię kryminały, wybieram się na poszukiwania pierwszej części!

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię kryminały, o tym jednak nie słyszałam.

    Zapraszam do wspólnej zabawy, szczegóły tutaj:
    http://mojeksiazeczkidopoduszeczki.blogspot.com/2012/11/liebster-blog-po-raz-drugi.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe.. domyślić się od razu kto..

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...