sobota, 11 sierpnia 2012

"Sekrety Los Angeles" Susan Crosby

Tytuł Sekrety Los Angeles
Autor 
Susan Crosby 
Wydawnictwo Mira
Data wydania 2012-08-03

Stron 448

Susan Crosby to popularna autorka licznych romansów. W jej twórczości miłość i namiętność przeplatają się z wątkami sensacyjnymi, tworząc przyjemną i lekką mieszankę, pozwalającą zrelaksować się po ciężkim dniu. Jak sama przyznaje, w swoich powieściach stara się przedstawiać historie, które kończą się zgodnie z jej ukochanym książkowych zwrotem – I żyli długo i szczęśliwie. Jeśli więc szukacie odprężającej lektury ze szczęśliwym zakończeniem, najnowsza propozycja wydawnicza Miry, „Sekrety Los Angeles”, powinna przypaść Wam do gustu.

Książka składa się z trzech mini-powieści, które pierwotnie zostały wydane jako oddzielne, niezależne od siebie publikacje. Uważam pomysł złożenia ich w całość za bardzo dobre rozwiązanie, łączą je bowiem ci sami bohaterowie, a dzięki takiemu zabiegowi dostajemy do ręki solidną porcję lektury, która umili nam czas na kilka godzin.

Troje byłych żołnierzy, których łączy silna przyjaźń, otwiera w Los Angeles agencję detektywistyczną. Dosyć szybko Nate Caldwell, Sam Remington i Arianna Alvarado wyrabiają sobie dobrą opinię i renomę, dzięki czemu otwiera się przed nimi droga do współpracy z najważniejszymi osobami w całym stanie. Choć w swojej dziedzinie są niekwestionowanymi zawodowcami, wkrótce każde z nich trafia na sprawę, w którą angażuje się emocjonalnie i uczuciowo.

Zadanie dla dwojga opowiada o zleceniu, jakie otrzymał Nate od wpływowej i bogatej klientki, która podejrzewa swojego męża o romans z asystentką. Aby zwiększyć swą wiarygodność w oczach śledzonego mężczyzny, zwykle działający w pojedynkę Caldwell musi zaangażować do współpracy nową pracownicę, Lyndsey. Żadne z nich nie spodziewa się, dokąd doprowadzi ich to zlecenie.

Listy bez podpisu to historia Sama, który na zjeździe absolwentów spotyka Danę Sterling, jego pierwszą, młodzieńczą, niespełnioną miłość. Obecnie kobieta jest znaną panią senator ubiegającą się o kolejną kadencję. Wkrótce dostaje ona anonimowe pogróżki, by wycofała się z tych planów. Zafascynowana Samem Dana prosi go o pomoc w namierzeniu szantażysty.

Zmowa milczenia przedstawia z kolei zmagania Arianny, która stara się odkryć prawdę o śmierci swojego ojca, policjanta zastrzelonego na służbie wiele lat temu. Jedyną osobą, która może jej pomóc w prywatnym śledztwie jest Joe Vicente, syn policjanta, który przed laty zajmował się tą sprawą. Okazuje się jednak, że czasem lepiej jest, gdy tajemnice przeszłości pozostają nieodkryte.

Pomysł wydania trzech krótkich powieści jako jednej książki od razu nasunął mi skojarzenie z „Od dziś za miesiąc” autorstwa Emilie Rose, także należącą do cyklu „Opowieści z pasją”. Muszę przy tym przyznać, że „Sekrety Los Angeles” czytało mi się znacznie lepiej i z większą przyjemnością. Nie ma co ukrywać, wszystkie zawarte w niej opowieści zostały napisane według typowego dla romansów schematu  - choć wzajemnie się kochają, nie mogą być razem ze względu na złe doświadczenia, tudzież tajemnice z przeszłości; ostatecznie jednak wszystko kończy się happy endem. Na szczęście autorce udało się uniknąć zbyt wielu, tak często irytujących, przesłodzonych opisów wzajemnej deklaracji gorących uczuć. Dosyć zainteresowały mnie także intrygi towarzyszące związkom głównych bohaterów. Najbardziej przypadły mi do gustu Listy bez podpisu, najmniej Zadanie dla dwojga, najbardziej z całej trójki zbliżone do typowych, niezbyt lotnych romansideł.

Podsumowując, wszystkim miłośniczkom lekkich, bezpretensjonalnych powieści o miłości zabarwionych odrobiną sensacyjnej intrygi, polecam lekturę „Sekretów Los Angeles”, które na tle innych romansów wypadają naprawdę przyzwoicie.

Moja ocena: 4/6


 Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Mira

 


Recenzja ukazała się także na stronie Lubimy Czytać

15 komentarzy:

  1. Fabuła wydaje mi się bardzo ciekawa, myślę, że to książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam do wyboru tę książkę lub "Smak hiszpańskich pomarańczy" i wybrałam tę drugą. Również znajdują się w niej opowiadania, ale jakoś bardziej przyciągnęła mnie do siebie. Mam nadzieję, że okaże się to dobrym wyborem, chociaż widzę, że "Sekrety Los Angeles" są również całkiem ciekawe, a na pewno idealne na leniwe popołudnie . :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że cała seria składa się z książek, które zawierają po kilka krótszych tekstów, ciekawe rozwiązanie :)

      Usuń
  3. Jeszcze się zastanowię nad tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  4. może się skusze, obecnie potrzebuje czegoś lekkiego :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka raczej nie dla mnie. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. zastanawiałam się, czy nie poprosić wydawnictwa egzemplarzu do recenzji, ale póki co się wstrzymałam
    może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem ciekawa się wydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią przeczytam, jak znajdę w bibliotece, na wakacje w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obecnie nie mam ochoty na tego typu literaturę. Przejadły mi się romanse ostatnimi czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasem mam ochotę na jakiś romans, ale napewno nie na romansidło. Poza wątkiem miłosnym musi być jakaś akcja, jakaś sensacja. skoro tu jest to nie będę się wzbraniała przed przeczytaniem jesli wpadnie w moje ręce.

    chyba że całośc opiera się na wspaniałym schemacie bohater A ratuje bohaterke B przed bohaterem C, a to całe ratowanie to jedyna akcja,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcji jest nieco więcej, choć w jednej z części jest takie "ratowanie" ;)

      Usuń
    2. jesli nie w pierwszej to pewnie dotrwałabym do końca :)

      Usuń
  11. Książka raczej nie dla mnie niestety:)

    OdpowiedzUsuń
  12. też będę recenzować drugą powieść. ( smak hiszpańskich pomarańczy). Jeśli mogę nieco się zainspiruję Twoją opinią a właściwie sposobem jej przedstawienia .

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...