poniedziałek, 16 lipca 2012

"Syn Cienia" Jon Sprunk


Tytuł Syn Cienia
Tytuł oryginału Shadow's Son
Autor Jon Sprunk
Seria Trylogia Cienia
Tom 1
Wydawnictwo Papierowy Księżyc
Data wydania 2012-07-18

Stron 250

"Wielkie grzechy szybko się zapomina. To te drobne nie dają ci spać po nocach."

W literaturze fantasy (choć dotyczy to naturalnie także pozostałych gatunków) można dostrzec pewne trendy, jakimi kierują się pisarze podczas pracy nad kolejnymi powieściami. Po sukcesie danej książki jak grzyby po deszczu pojawiają się kolejne pozycje, które powielają wykorzystane w niej schematy. Pomijając niezliczone wręcz i nadal rosnące w siłę romanse paranormalne, powstało także wiele książek o młodych czarodziejach czy historii wykorzystujących motywy baśniowe i mitologiczne. 

Dosyć sporą popularnością cieszą się również powieści o płatnych zabójcach, asasynach, jak choćby cała seria książek napisanych na podstawie gry komputerowej „Assassin's Creed" czy cykl „Anioł nocy" Brenta Weeksa. Za kilka dni nakładem wydawnictwa Papierowy Księżyc ukaże się kolejna powieść wpisująca się w ten wzór – pierwszy tom „Trylogii Cienia" autorstwa Jona Sprunka pt. „Syn Cienia". Można by więc zadać sobie pytanie, czy warto wydawać kolejne książki, które powielają utarte schematy. Cóż, jeśli wszystkie byłyby podobne do debiutu pana Sprunka, to zdecydowanie tak.

Głównym bohaterem powieści jest Caim, płatny zabójca, znany w półświatku jako Nożownik i ceniony ze względu na swój profesjonalizm. Poznajemy go podczas wykonywania jednego ze zleceń, po którym mężczyzna postanawia odpocząć na pewien czas nie tylko od pracy, ale też od zgiełku i zepsucia miasta Othir. Ulega on jednak prośbom przyjaciela, który zleca mu jeszcze jedno, pozornie banalne zadanie – zabicie urzędnika w podeszłym wieku mieszkającego w spokojnej, bogatej dzielnicy. Caim szybko odkrywa, że to pułapka – jego niedoszła ofiara została zamordowana przez innego zabójcę, a na miejscu czeka już na niego oddział strażników, gotowych nie tyle aresztować go, co od razu zabić. Zamierzają pozbyć się także córki urzędnika, Josey, którą Caim ratuje w ostatniej chwili i która stanie się jego towarzyszką aż do końca powieści. Sprawy przybierają coraz gorszy obrót, a główny bohater przekonuje się, że wdepnął w naprawdę paskudną sprawę.

Autor stworzył świat przypominający nieco nasze średniowiecze. Akcja powieści toczy się głównie w najważniejszym mieście dawnego cesarstwa, Othirze. Od około dwudziestu lat władzę w całym państwie dzierży Kościół, pozornie chwalący światłość i dobroć, a w rzeczywistości sprawujący bezwzględne i krwawe rządy. Wielu ludzi ma już dosyć tej tyranii, planowany jest więc przewrót, by przywrócić kraj prawowitej dziedziczce – córce zamordowanego przed laty cesarza. Czy jednak spiskowcy naprawdę będą mieli ochotę z kimkolwiek dzielić się władzą? Wraz z kolejnymi rozdziałami czytelnik poznaje kolejne elementy stworzonego przez Sprunka świata, niestety na początku może poczuć się nieco zagubiony i przytłoczony brakiem informacji o realiach, w których rozgrywa się akcja książki.

Do plusów powieści należy zaliczyć także postać głównego bohatera – postać naprawdę nietuzinkową. Poznajemy go jako bezwzględnego płatnego zabójcę, który nie tylko nie odczuwa wyrzutów sumienia, ale wręcz lubi swoją pracę. Niestety, wraz z rozwojem akcji, zaczyna on odnajdywać w sobie coraz to większe pokłady uczciwości i poczucia odpowiedzialności za innych. A szkoda, bo będąc takim „złym", znacznie bardziej przypadł mi do gustu. Caim jest niezwykły nie tylko ze względu na wysoką skuteczność w wykonywaniu zleceń, ale przede wszystkim z powodu osobliwego talentu, jakim jest obdarzony. Potrafi on przyzywać do siebie cienie, a nawet samemu zmienić się w cień i stać się niemal niewidocznym dla otoczenia. Ponadto, jego towarzyszką i najlepszą przyjaciółką jest Kit, dziewczyna o świetlistej postaci, której nikt inny nie dostrzega. Tych dwoje łączy osobliwy związek, a ich słowne utarczki są ciekawym urozmaiceniem fabuły.

Akcja powieści mknie jak szalona, dzięki czemu książka czyta się szybko i wciąga od pierwszych stron. Można tu znaleźć efektowne walki, pościgi, ucieczki i liczne intrygi. Muszę jednak przyznać, że pierwsza połowa książki zrobiła na mnie dużo lepsze wrażenie, niż kolejne rozdziały. Miałam nadzieję, że autor bardziej skupi się na niezwykłych mocach Caima, zwłaszcza po tym, jako rozbudził mój apetyt w pierwszych scenach. Niestety przez większość czasu zostały one jakby zapomniane i dopiero w końcowych rozdziałach powróciły na pierwszy plan.

Podsumowując, fabuła nie grzeszy oryginalnością, zwłaszcza zakończenie pierwszego tomu, niemniej jednak debiut Jona Sprunka należy uznać za naprawdę przyzwoity i warty przeczytania. Z niecierpliwością czekam już na kolejną część cyklu.

Moja ocena: 4+/6

A tutaj przeczytasz wywiad z autorem powieści, Jonem Sprunkiem.

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc oraz portalowi Secretumna którym tekst został opublikowany jako oficjalna recenzja.


40 komentarzy:

  1. Super fabuła ! Jeśli książka nie będzie za droga to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie wydawnictwa nie znalazłam jeszcze informacji na temat ceny, ale książka jak na fantasy nie jest gruba, więc może i cena będzie przystępna :)

      Usuń
    2. Mam taką nadzieję właśnie ;)

      Usuń
    3. Pierwsze skojarzenie: Jacek Piekara.

      Usuń
    4. Myślę, że 32zł to niezbyt wygórowana cena :)

      Usuń
    5. Jeśli to twarda oprawa to nawet tanio.

      Usuń
    6. W Empiku do kupienia ;)

      Usuń
  2. Nie czytałam, jednak mam zamiar ją kiedyś kupić. Interesuje mnie fabuła i Caim.;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caim faktycznie jest interesujący, szkoda tylko, że jego przemiana poszła w trochę schematyczną stronę.

      Usuń
  3. Przypomina mi trochę Królewskiego Skrytobójcę Robin Hobb:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam, ale też chętnie zerknę, bo spodobała mi się taka tematyka :)

      Usuń
  4. Zapowiada się ciekawie. W sumie tego wątku fantastycznego do tej pory nie miałam okazji poznać, więc z chęcią poznam się bliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę się doczekać, aż dane mi będzie ją przeczytać ;)

      Usuń
  5. Cieniutka książka (o dziwo!). Czytałam wiele opinii i wszystkie były pozytywne, chyba się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście fabuła niezbyt oryginalna, ale główny bohater interesujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mimo, że jak piszesz, fabuła nie grzeszy oryginalnością, to i tak zainteresował mnie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Assassin's Creed" to moja obsesja; jestem w stanie zainwestować wszelakie fundusze, byle by tylko wszystkie książkowe pozycje (tymi nie książkowymi zajmuje się mój mężczyzna) stanęły na półkach biblioteczki w naszym przyszłym wspólnym salonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ani nie grałam, ani nie czytałam nic z tej serii? Jedynie recenzję jednej z części i to niezbyt pochlebną, co nie nastroiło mnie zbyt entuzjastycznie. Ale skoro u Ciebie widzę taki zapał, to może jednak dam jej szansę :)

      Usuń
    2. Daj jej szansę, to nic nie kosztuje! :)

      Usuń
    3. Dokładnie, każdy zasługuje na nią

      Usuń
  9. Od momentu ukazania się jej zapowiedzi nęci mnie ta książka, ale teraz sama nie wiem co mam myśleć...

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna okładka. Muszę przeczytać tę książkę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Królewski skrytobójca to może i właściwie skojarzenie, ale wątpię, żeby "Syn cienia" mu dorównał - tamten cykl to jeden z moich ulubionych w fantasy... Wielu się na nim wzorowało, oj, wielu... Wspomniałaś też Brenta Weeksa, który, choć dość popularny, jakoś mnie nie przekonał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, skoro taki ten skrytobójca dobry, to koniecznie muszę sięgnąć :)

      Usuń
    2. Naprawdę dobry, ale cykl jest dość opasły, bo są jeszcze powiązane z nim trylogie "Kupcy i ich żywostatki" oraz "Złotoskóry". Za to szybko się czyta:-)

      Usuń
  12. Uwielbiam fantastykę i tematyka tej książki naprawdę mnie zainteresowała, więc jestem skłonna dać szansę temu debiutantowi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka niezła, a biorąc pod uwagę, że wyszła spod pióra/klawiatury debiutanta, to wręcz bardzo dobra :)

      Usuń
  13. Za dużo schematów działa dla mnie jako minus, ale jeśli książka potrafi pobudzić wyobraźnie, to mogę jej taki minus darować

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak przeczytałam jej opis momentalnie chciałam ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydaję mi się, że bym się w niej zakochała !!

    Wpadnij do mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Już od bardzo dawna mam na oku tę książkę, więc z pewnością przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...