sobota, 7 lipca 2012

"Magiczna zagadka" Pierdomenico Baccalario, Alessandro Gatti


Tytuł Magiczna zagadka
Tytuł oryginału  Non si uccide un grande mago 
Autor P.D.Baccalario, A.Gatti
Seria Na tropie sensacji
Tom 2
Wydawnictwo Zielona Sowa 
Data wydania 2012

Stron 200

Poniższa recenzja bierze udział w konkursie organizowanym przez Syndykat Zbrodni w Bibliotece na recenzję lipca - więcej szczegółów znajdziecie tutaj.


Dobry początek cyklu w postaci świetnego pierwszego tomu zwykle zaostrza apetyt i czytelnik z niecierpliwością wypatruje kolejnych części przygód swoich ulubionych bohaterów. Bardzo często zdarza się niestety, że im dalej, tym gorzej, a kontynuacja jest znacznie słabsza niż można by się tego spodziewać. Na szczęście reguła ta nie potwierdza się w przypadku drugiego tomu cyklu kryminalnych powieści dla dzieci i młodzieży „Na tropie sensacji”. Duet włoskich pisarzy, Pierdomenico Baccalario i Aleksandro Gatti, potwierdzają, że stanowią naprawdę zgrany tandem oraz że nie brak im wyobraźni i poczucia humoru.

„Magiczna zagadka” to kolejna część przygód tajnego klubu detektywów-amatorów, który założyło siedmioro mieszkańców kamienicy w zaułku Woltera w Paryżu. W jego skład wchodzą: główni bohaterowie powieści, czyli rodzeństwo Gaillardów – trzynastoletnia Nikola i dwunastoletni Simon, a także emerytowany adwokat, listonosz z podejrzaną przeszłością, nastoletni muzyk, właściciel antykwariatu i jego mama słynącą z pysznych domowych wypieków. Tym razem grono detektywów przyjmuje w swoje szeregi nowego członka – mamę Nikoli i Simona, panią Walentynę, która przypadkiem odkrywa istnienie tego sekretnego stowarzyszenia.

Morale detektywów-amatorów niezwykle wzrosło, gdy rozwiązali swoją pierwszą sprawę, przyczyniając się do uniewinnienia Marcelego Daumonta i aresztowania prawdziwego mordercy (wydarzenia te zostały opisane w „Kieliszku trucizny”). Nabrali też ochoty na kolejną zagadkę. Wkrótce Paryż obiega sensacyjna wiadomość, że podczas zjazdu magików w miejscowym hotelu, ktoś zaatakował legendarnego Maga Offenbacha, który teraz walczy w szpitalu o życie. Ponieważ alternatywną sprawą byłoby poszukiwanie zaginionego kota Pierniczka, członkowie klubu niemal jednogłośnie decydują się wytropić niedoszłego zabójcę iluzjonisty.

W przeciwieństwie do pierwszego tomu, w którym początkowo akcja rozwijała się powoli, ponieważ klub detektywów z zaułka Woltera dopiero się tworzył, tym razem niemalże od pierwszych stron wydarzenia nabierają tempa. Bohaterowie prowadzą śledztwo jak profesjonaliści – śledzą podejrzanych (Gaillardowie), zbierają informacje „na mieście”, pani Jaśmina na targu, a Wiktor u dawnych, nieco szemranych znajomych, przeszukują strony internetowe (Leon) i akta sądowe (Ferdynand). Regularnie też spotykają się, by wspólnie zebrać zdobyte informacje w mniej lub bardziej spójną całość i oczywiście by delektować się wypiekami pani Jaśminy.

Powieść została napisana prostym, przystępnym językiem; nie brak w niej wielu zabawnych scen, które z pewnością spodobają się młodszym czytelnikom. Seria „Na tropie sensacji” skierowana jest przede wszystkim do dzieci w wieku 9-12 lat, choć sądzę, że starszym czytelnikom też może przypaść do gustu. Wprawdzie wątek kryminalny obejmuje próbę morderstwa, napaść i pobicie, jednak rodzice nie mają powodu do niepokoju – wszystko to zostało przedstawione w sposób jak najbardziej dostosowany do wieku młodych czytelników.

Podobnie jak w pierwszym tomie, w książce można znaleźć ilustracje utrzymane w skali szarości, które przedstawiają kolejne wydarzenia opisywane w powieści. Nie są może zbyt liczne, ale świetnie komponują się z fabułą.

Polecam lekturę „Magicznej zagadki” wszystkim młodym miłośnikom historii detektywistycznych. Choć jest to drugi tom cyklu, w zasadzie można po niego sięgnąć bez znajomości pierwszej części, stanowi bowiem odrębną całość. Warto jednak najpierw przeczytać „Kieliszek trucizny”, choćby po to, by lepiej poznać głównych bohaterów.

Moja ocena: 5/6

Recenzję pierwszego tomu serii, pt. "Kieliszek trucizny", znajdziecie tutaj.


Miłośnikom tajemnic i zagadek polecam także stronę 
 http://www.natropiesensacji.pl/ 

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa
.


Recenzja ukazała się także na stronie Lubimy Czytać.


28 komentarzy:

  1. Super książka :) Ja z tego, co ostatnio czytałam mogę polecić ,,Gra anioła" Carlosa Ruiza Zafona, niedługo zamierzam także przeczytać,,Wieżień nieba"
    Swoją drogą, skąd masz tyle czasu na czytanie książek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały Zafon jeszcze przede mną.
      Tak jak już wcześniej wspominałam - dobra organizacja czasu :) A poza tym takie książki dla dzieci czyta się przecież w 2 godziny, więc można "machnąć" i dwie w ciągu dnia, jak się uda :)

      Usuń
    2. Można, można, kwestia organizacji ;)

      Usuń
    3. Dobra organizacja kluczem do sukcesu - mamy "żywy" przykład. :D

      Usuń
  2. Brzmi ciekawie :)
    Sama z chęcią bym ją przeczytała :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybsze tempo powiadasz? Czyli że szykuje się świetna powieść dla młodszych czytelników!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porównaniu z pierwszym tomem - tak :) Tym razem klub od pierwszych stron przystępuje do śledztwa :)

      Usuń
    2. Uwielbiam detektywistyczne powieści ;)

      Usuń
  4. I kolejna książka na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej również ;) Nie mogę się doczekać, aż po nią sięgnę ;)

      Usuń
  5. wpierw póki co część pierwsza, bez tego nie ruszam się dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wprawdzie wolę krwawe i brutalne książki, jednak rodzeństwo Gaillardów, emerytowany adwokat, listonosz z podejrzaną przeszłością, nastoletni muzyk, właściciel antykwariatu i jego mama słynącą z pysznych domowych wypieków + pani Walentyna muszą stanowić istną mieszankę wybuchową, niebanalną i nader zgraną ekipę.

    Nie dla mnie, a czy dla moich kuzynów? Sama nie wiem. Ostatnio mój dziesięcioletni kuzyn z dumą prezentuje mi widniejącego na jego półkach Kinga i z wypiekami na twarzy recenzuje każdy szczegół przeczytanych książek. I nie ukrywam, że jestem dumna z niego. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, 10-latek czytający Kinga? Nieźle :) Choć niektóre sceny pewnie są na niego za mocne... Ale w takiej sytuacji "Na tropie sensacji" może mu się wydać nieco zbyt dziecinne...

      Usuń
    2. Ma ambicje zostania naukowcem albo reżyserem filmowym, a na świadectwie z góry na dół same piątki. To bardzo ciche, czasami nawet i apatyczne, ale też bezczelnie dziecko.

      Kinga ogląda też na filmowym ekranie, a zacięcie i zainteresowanie, z jakim wypytuje mnie o takie błahostki, detale niezauważalne dla pierwszego lepszego widza, naprawdę mnie zastanawiają i sprawiają, że czuję się zawstydzona - bo wydaje mi się, że jestem głupia, gdy tak go słucham i słucham... Ale podobno najwięcej od dzieci nauczyć się można.

      Usuń
  7. Jakoś na dniach biorę się za pierwszą część ;) Już dawno miałam się za nią zabrać, ale jakoś zapomniałam ;) Jeśli tylko mi się spodoba sięgnę po kontynuację ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wykluczam w przyszłości, choć na razie brak mi czasu na nowe tytuły:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Póki co, książek mam pod dostatkiem ;)
    (Czy tylko ja mam tak, że jak najpierw nie ma co czytać, to potem nagle rośnie mi wielki stos?! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skądś to znam :) Właśnie teraz uzbierał mi się naprawdę pokaźny stos :)

      Usuń
    2. Ale chyba powoli się kurczy ;)

      Usuń
    3. Dobra organizacja czasu! ;)

      Usuń
  10. Oj kusisz do zanurzenia się z powrotem w dziecięcy świat. Przypomniał mi się cykl książek dla młodzieży, starszych dzieci hmmm nie pamiętam w jakim wieku byłam czytając je, o chłopcu, już nastolatku bardziej, harcerzu, który również rozwiązywał różne kryminalne zagadki. Nie pamiętam autora ani tytułów. Tylko to wrażenie że zawsze było mi ich za mało, czytało się je za szybko. Pamiętam z nich także to że ów chłopak nawet w bardzo ekstremalnych sytuacjach nie wyrażał się brzydko, miał za to cały wór śmiesznych zwrotów na takie sytuacje np kaczy kuper czy kurza twarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam opowieści o harcerzach ;) Pamiętam, że ,,Czarne stopy" pokochałam od pierwszej strony ;d

      Usuń
  11. Powodzenia i tutaj! Czy jakoś można głosować na Twoje recenzje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Z tego co zrozumiałam, wybór jest całkowicie subiektywną decyzją serwisu Zbrodnia w Bibliotece ;)

      Usuń
  12. Czytałem pierwszą część i była rewelacyjna:) Odkąd dowiedziałem się, że wyszła druga część poluję na tę książkę, a swoją recenzją wzbudziłaś mój "apetyt" na tę książkę:))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...