Przejdź do głównej zawartości

Stosiki czerwcowe

Już dawno nie prezentowałam żadnego książkowego stosu, więc dzisiaj przygotowałam dla Was aż trzy :)

Najpierw stosik recenzyjny


1. "Duchy przeszłości" Wendy Webb - od Wydawnictwa Nasza Księgarnia
2. "Biała kobieta na zielonym rowerze" - Monique Roffey - od Wydawnictwa Nasza Księgarnia
3. "Baśniobór. Plaga cieni" Brandon Mull - od portalu Secretum.pl
4. "Drzewo morwowe" Tomasz Białkowski - od Wydawnictwa Szara Godzina


Stosik wypożyczony


1. "Czarownik Iwanow" Andrzej Pilipiuk
2. "Kiki van Beethoven" Eric Emmanuel Schmitt
3. "Ewangelia według Piłata" Eric Emmanuel Schmitt
4. "Zmorojewo" Jakub Żulczyk
5. "Świątynia" Jakub Żulczyk
6. "Cmentarz w Pradze" Umberto Eco

Stosik sentymentalny, czyli co upolował dla mnie mąż na kiermaszu starych książek :)


1. "Wojna światów" H.G. Wells
2. "Hotel 'Bertram'" Agatha Christie
3. "Cichym ścigałam go lotem" Joe Alex
4. "Śmierć mówi w moim imieniu" Joe Alex
5. "Piekło jest we mnie" Joe Alex
6. "Powiem wam, jak zginął" Joe Alex
7. "Stary dom" Agatha Christie

Widzicie coś dla siebie?

Komentarze

  1. Czytałam "Ewangelię według Piłata" i moim zdaniem to jedna z najpiękniejszych książek, jakie mi się przytrafiły:) Ciekawa jestem Twoich wrażeń, podobnie jak w przypadku "Plagi cieni", która to ksiażka także u mnie czeka na półce:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie uwielbiam książki Schmitta, więc jestem naprawdę ciekawa "Ewangelii...". "Plagę cieni" z kolei właśnie czytam i wciąga równie mocno, co poprzednie tomy cyklu, a może nawet bardziej :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Przede wszystkim "Czarownik Iwanow" Andrzeja Pilipiuka - jak najbardziej na plus, sentymentalnie. ;)

    To, co udało mi się dojrzeć odnośnie "Drzewa morwowego" Tomasza Białkowskiego nasuwa myśl, iż to prędzej horror/thiller aniżeli romansidło, zatem kolejny plus i zaciekawienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Czarownik..." już przeczytany i czeka na recenzję - Pilipiuk w bardzo dobrym wydaniu :)
      Co do "Drzewa morwowego" to ma fajną, trochę mroczną okładkę i jestem go naprawdę ciekawa :)

      Usuń
    2. A jak "Cmentarz w Pradze" ?

      Usuń
    3. Póki co leży i czeka :)

      Usuń
    4. Po sesji dopaść go muszę! ;)

      Usuń
  3. Świetne stosiki ;) Z tego wszystkiego czytałam jedynie "Kiki van Beethoven", którą zresztą na dniach będę recenzować ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zerknę na Twoją opinię, ale poczekam z tym aż sama swojej nie napiszę, żeby się zbytnio nie sugerować :)

      Usuń
  4. Żadnej w pokazanych książek nie czytałam... ale z chęcią przygarnęłabym książki Żulczyka :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'Zmorojewo" też jest już za mną i jestem naprawdę pozytywne zaskoczona :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Książki Żulczyka bym Ci podebrała. Wydają mi się ciekawą lekturą :)
    Miłego czytania.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę. W pierwszym zdecydowanie Baśnioboru, w drugim Żulczyka, w trzecim Alexa...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny stosik. Czytałam pierwszą część Baśnioboru, na kolejne nie mam czasu.;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla siebie widzę z całą pewnością Agathę Christie, a "Cmentarz w Pradze" od dawna chcę już przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyjątkowo nic stąd nie znam, ale mam nadzieję, ze mnie do czegoś zachęcisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żadnej z powyższych książek nie czytałam, dlatego z niecierpliwością czekam na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę bardzo Schmitta. Po przeczytaniu "Małych zbrodni małżeńskich", które ogromnie przypadły mi do gustu, dlatego też chcę zapoznać się z innymi jego dziełami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam także "Trucicielkę" - do tej pory należy do moich ulubionych książek napisanych przez Schmitta :)

      Usuń
  12. Świetne stosy, najbardziej chciałabym przeczytać "Cmentarz w Pradze" ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pilipiuk, Christie, Eco... Takiego stosu pozazdrościć;)
    Udanej lektury!;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne stosiki :D Jakoś mało książek kojarzę, ale może zachęcisz mnie do przeczytania ich swoimi recenzjami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Stosiki pieknę, jestem ciekawa tego pierwszegto. Nie znam żadnej z tych pozycji, a wyglądają i brzmią po tytułach ciekawie. Miłęgo czytania i czekam na wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Łał ale fajne stosiki :) Czekam na recki i miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń
  17. "Cmentarz w Pradze" czeka na mojej liście. <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Napewno by się coś znalazło, kilka pozycji, szczególnie z tych kiermaszowych też mam już za sobą

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele