środa, 23 maja 2012

„Szarańcza i ptak" Hanan asz-Szajch


Tytuł Szarańcza i ptak
Autor Hanan asz-Szajch
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Data wydania 2011
Stron 336
Hanan asz-Szajch to jedna z najbardziej znanych i cenionych libańskich pisarek. Jest autorką dwunastu książek poświęconych pozycji kobiety w społeczeństwie muzułmańskim. W swoich powieściach porusza problem przemocy domowej, wykorzystywania seksualnego, przede wszystkim jednak pokazuje dominującą rolę mężczyzny nad kobietą w każdym aspekcie jej życia. Książka „Szarańcza i ptak” różni się nieco od pozostałych, jest to bowiem biograficzna historia matki autorki, Kamili, napisana z perspektywy tej niezwykłej i utalentowanej, choć niepiśmiennej kobiety.

Kamila bardzo wcześnie przekonała się, że życie nie jest usłane różami. Gdy miała zaledwie kilka lat, jej ojciec opuścił rodzinę i poślubił inną kobietę. Choć było to dość niezwykłe w kraju arabskim, dzieci pozostały z matką. Trwało to aż do momentu, gdy w końcu mężczyzna przypomniał sobie, że ma córkę i w zamian za dziesięć złotych monet zmusił czternastoletnią wtedy Kamilę do małżeństwa. Nie tylko wiek dziewczynki wzbudza sprzeciw i kontrowersje, lecz także fakt, że cała rodzina siłą wymusiła na niej zawarcie małżeństwa z mężem jej niedawno zmarłej siostry. Kilka miesięcy później Kamila, która nadal była dzieckiem, urodziła pierwszą córkę. Małżeństwo głównej bohaterki z własnym szwagrem nie miało szans na szczęśliwe pożycie nie tylko ze względu na okoliczności, w jakich zostało zawarte. Kilka miesięcy wcześniej Kamila zakochała się bowiem z wzajemnością w przystojnym Muhammadzie. Dzieliła ich nie tylko pozycja społeczna, ale także poziom wykształcenia – on chodził do najlepszych szkół, ona była analfabetką. Połączyła ich jednak wrażliwość na piękno i sztukę oraz zamiłowanie do filmu. Choć kara za cudzołóstwo w krajach arabskich jest bardzo surowa, Kamila nie zrezygnowała z tej miłości i przez kilka lat utrzymywała bliskie kontakty z Muhammadem.

„Szarańcza i ptak” to przede wszystkim powieść o niezwykle silnej miłości, jaka połączyła tych dwoje oraz ich walce o szczęście i szansę na wspólne życie. Przeczytałam już wiele książek podejmujących tematykę sytuacji kobiet w krajach muzułmańskich i większość ich bohaterek było do siebie bardzo podobnych – ciężko doświadczone przez los kobiety, które znalazły w sobie siłę, by walczyć o swoją godność. Najczęściej taka walka kończyła się emigracją do Stanów Zjednoczonych lub Europy Zachodniej. Jednak Kamila absolutnie nie wpisuje się w ten schemat. Choć została siłą wydana za mąż, na szczęście nie trafiła (jak to zwykle się zdarza w takich przypadkach) na brutala, a na mężczyznę, któremu bliżej było do Allaha niż do żony. Abu Husajn okazał się względnie łagodnym, wiecznie modlącym się człowiekiem, którego największą wadą było niesamowite wręcz skąpstwo. Z kolei Kamila, zakochana nie tylko w Muhammadzie, ale także w romantycznych filmach, ubraniach i dodatkach, właśnie tej pazerności nie była w stanie mu wybaczyć.

W książce zabawne momenty przeplatają się z szarą rzeczywistością. Opisy spisków z sąsiadką mających na celu wyłudzenie od męża pieniędzy na nylonowe pończochy czy wyprawy do nocnego klubu w towarzystwie statecznych mężatek wywoływały szeroki uśmiech. W życiu nie wszystko jednak kończy się happy endem, nie brak więc i tutaj wzruszających, bulwersujących, czy też po prostu smutnych fragmentów.

Można by dyskutować nad tym, czy Kamila postąpiła właściwie wdając się w romans będąc mężatką i matką dwójki dzieci. Porzucenie własnych córek na rzecz ukochanego mężczyzny wydaje się okrutne i bezmyślne, a jednak historia przedstawiona z punktu widzenia Kamili nie pozwala na jej potępienie, a wręcz przeciwnie. Walka o własne marzenia i odwaga, by przeciwstawić się nie tylko własnej rodzinie, ale też całemu społeczeństwu, zasługuje na szacunek.

Wszyscy szeptali o moim oburzającym rozwodzie, ale nikt nie myślał o skandalu, jakim było zmuszenie czternastoletniej dziewczyny do poślubienia owdowiałego szwagra.

Czytając powieść „Szarańcza i ptak” nasunęło mi się skojarzenie z inną książką opisującą życie kobiety w kraju muzułmańskim, „Irańska córka. Sekretne życie mojej matki”. Obydwie pozycje to historie matek spisane przez córki, a ich główne bohaterki to silne kobiety, które mimo wielu złych doświadczeń, kochają swój kraj i religię, i tam właśnie czują się najlepiej. W zasadzie na tym podobieństwa się kończą, jestem jednak przekonana, że wszystkim czytelnikom, którym spodobała się książka Jasmin Darznik, przypadnie także do gustu powieść autorstwa Hanan asz-Szajch.

Serdecznie zachęcam Was do sięgnięcia po tę niezwykłą historię o kobiecie, która nie bała się walczyć o swoje szczęście, mimo że cały znany jej świat stanął przeciwko niej.


Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia
Recenzja ukazała się również na stronie Lubimy Czytać 

15 komentarzy:

  1. Nie jestem pewna co do tej książki, może jak mi wpadnie w ręce to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie specjalnie interesuje mnie tego typu tematyka jeśli mam być szczera
    więc zmuszać się do lektury nie będę
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka książek o tej tematyce przeczytałam i obawiam się to już mogę odbierać inne jako "powielanie" choć niesłusznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam za sobą lekturę wielu książek o podobnej tematyce, choć akurat "Szarańcza i ptak" nie do końca wpisują się w utarty schemat, co już jest sporym plusem.

      Usuń
  4. Libańskich autorów jeszcze nie miałam na tapecie, jakoś nie przebili się jeszcze na europejskich rynkach. W sumie, bardzo mi leżą orientalne tematy, ale jest taki rodzaj książek, nastawionych na zaszokowanie zachodniego czytelnika odmiennością kultury i społecznych uzusów, który niebezpiecznie zbliża się w stronę kiczu. Mam nadzieję, że ta książka nie wpisuje się w ten nurt?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku to też pierwszy kontakt z libańską pisarką. Nie jestem do końca pewna, co masz na myśli z tym kiczem, ale w porównaniu do niektórych książek o podobnej tematyce, które czytałam wcześniej, "Szarańcza..." niespecjalnie szokuje. Owszem, jest tu małżeństwo zawarte z praktycznie dzieckiem, ale na szczęście na pierwszym miejscu nie stoi przemoc fizyczna, czy obrzezanie dziewczynek, którego opisem niektóre pisarki wręcz się delektują :/ A więc generalnie na plus :)

      Usuń
  5. Dość niedawno trafiłam na tą książkę w księgarni i zastanawiałam się nad jej kupnem. Teraz widzę że warto. Z pewnością się w nią zaopatrzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Temat nie bardzo mój, ale jeśli zobaczę, to zainteresuję się nią bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem nie moje klimaty... Ale może dam jej szansę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również niedawno zastanawiałam się nad tą książką. Z jednej strony chcę ją przeczytać gdyż interesuje mnie życie kobiet w krajach muzułmańskich. Jednak z drugiej strony coś mnie hamuje przed sięgnięciem po tę książkę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię takie książki, a do tej przyciągnął mnie nietypowy tytuł i nie żałuję :)

      Usuń
    2. Może ulegnę Twojej recenzji i jednak sięgnę po tę książkę:) Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Przyznam szczerze, że o Libanie wiem tyle, co nic i ta autorka niestety nie jest mi znana. Ale Twoja recenzja zaintrygowała mnie na tyle, że poszukam tej powieści, żeby jakoś nadrobić te braki w wiedzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, to wiedzę o Libanie mamy podobną ;) Choć moja teraz ciutkę się zwiększyła :)

      Usuń
  10. Zainteresowałaś mnie ta pozycją, a poza tym lubię takie książki o kobietach . A tu jeszcze Liban, już czytałam jakąś książkę gdzie akcja działa się w Libanie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...