Przejdź do głównej zawartości

"Czas tajemnic" Marcel Pagnol


Tytuł Czas tajemnic
Tytuł oryginału Le Temps des secrets

Seria Wspomnienia z dzieciństwa
Tom 3
Autor Marcel Pagnol
Wydawnictwo Esprit
Data wydania 2011 

Stron 352

Za oknem mróz i śnieg, lecz ja ponownie uciekłam przed zimnem do pięknej, słonecznej Prowansji. Wystarczyła chwila, bym znów poczuła zapach lawendy i tymianku unoszący się wśród zielonych łąk, gdzie Marcel Pagnol spędził kolejne niezapomniane wakacje. A wszystko za sprawą Czasu tajemnic, kolejnej części autobiograficznego cyklu Wspomnienia z dzieciństwa francuskiego dramaturga i reżysera.

Po przybyciu do letniego domu, mały Marcel z zaskoczeniem stwierdza, że wszystko to, co sprawiało mu ogromną przyjemność w poprzednie wakacje (opisane w Chwale mojego ojca. Zamku mojej matki), straciło swój urok. Nie ma więcej ochoty na zabawy w Indian, a książki o przygodach Sokolego Oka porzucił na rzecz powieści Juliusza Verne. Polowania nie sprawiają w nim tego entuzjazmu, co dawniej, a najlepszy przyjaciel nie może spędzać z nim całych dni, bo teraz ma nowe obowiązki w gospodarstwie. Wszystko zmienia się, gdy chłopiec poznaje Izabellę, o której mówi: Była to dziewczynka w moim wieku, ale w niczym nie przypominała tych, które znałem. Jak łatwo można się domyślić, Marcel po raz pierwszy w życiu zakochał się. Zakończenie tej przygody zbiegło się z końcem wakacji i było dosyć zaskakujące.
Powieść nie kończy się jednak wraz z końcem lata. Wręcz przeciwnie, jesteśmy świadkami wielkiego przełomu w życiu autora, a mianowicie rozpoczęciu nauki w liceum. Chłopiec wyrwany z bezpiecznej szkoły podstawowej, gdzie wszyscy znali jego ojca-nauczyciela, trafia do ogromnego gmachu, gdzie nie tylko nikt nie słyszał o jego tacie, ale gdzie za złe zachowanie można zostać surowo ukaranym. Początkowo Marcelowi trudno jest przystosować się do nowych nauczycieli i ich wysokich wymagań, stopniowo jednak aklimatyzuje się i po zdobyciu kilku wiernych przyjaciół, przeżywa kolejne przygody.

Czas tajemnic to wspaniała kontynuacja wspomnień Pagnola. Jest utrzymana w tym samym stylu co Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki, emanuje z niej ta sama ciepła i przyjazna atmosfera. Gdyby wszystkie części cyklu zostały wydane jako całość, czytelnikowi trudno byłoby stwierdzić, gdzie kończy się jedna, a zaczyna następna. Świadczy to o dużym talencie pisarskim autora, który trzyma wysoki poziom aż do końca.

Podobnie jak w poprzednich częściach, narratorem i głównym bohaterem jest kilkuletni Marcel, który z humorem i w nieco ironiczny sposób opisuje widziany przez siebie świat. Robi to tak sugestywnie, ze razem z nim dzielimy wszystkie radości i smutki, żal nam, gdy spotyka go zawód lub rozczarowanie, a wszelkie sukcesy przyjmujemy z szerokim uśmiechem na twarzy.

Przede wszystkim jednak, w odróżnieniu od poprzednich części poświęconych beztroskiemu dzieciństwu, Czas tajemnic jest opowieścią o dorastaniu, stopniowej przemianie dziecka w nastolatka, którym targają różne uczucia i emocje, nie zawsze przez niego rozumiane. Widzimy więc chłopca, który odkrywa, że miłość może przybierać różne postacie i nie zawsze jest uczuciem konstruktywnym, wręcz przeciwnie, czasem bywa szalona i niebezpieczna, i prawie zawsze jest niestety ślepa.

Podobnie jak w przypadku Chwały... zachwyciło mnie wydanie książki. Ilustracje Jean’a-Jacques’a Sempé idealnie oddają charakter powieści. Jak wspomniałam w recenzji pierwszego tomu Wspomnień z dzieciństwa, przywodzą one na myśl Mikołajka. Podobieństwo tych dwóch opowieści jest nawet bardziej widoczne w przypadku Czasu tajemnic, gdyż autor przedstawił w nim także opis życia szkolnego z tamtego okresu. Należy jednak podkreślić, że książki Rene Goscinny’ego są skierowane przede wszystkim do dzieci, natomiast w przypadku Pagnola wydaje mi się, że lepszych odbiorcą zdecydowanie będzie starszy czytelnik.

Czas tajemnic to gwarancja przyjemnie spędzonego czasu, zapraszam więc wszystkim w tę niezwykle ciepłą i nieco nostalgiczną podróż w krainę dzieciństwa.

Moja ocena: 6/6

Dziękuję portalowi Secretum za udostępnienie egzemplarza książki. 

Recenzja ukazała się również na stronie Wydawnictwa Esprit oraz na:


Co czytać?

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Top 10 książek na Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to idealny czas, by nieco zwolnić i zatopić się w przyjemną lekturę. Warto też odpowiednim jej wyborem wprawić się w świąteczny nastrój już wcześniej. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie książek, których akcja ściśle wiąże się ze Świętami. Zapewniam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Na początek nieco tradycyjnie i nostalgicznie:
1. "Opowieści wigilijne" Charles Dickens 

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby opowieści o Scrooge'u, którego w wigilijną noc nawiedziły cztery duchy, by wskazać mu nową ścieżkę w życiu. Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazało się niedawno nowe tłumaczenie tej opowieści, zawierające drugą historię autora, również utrzymaną w klimacie bożonarodzeniowym zatytułowaną "Nawiedzony". Właśnie się nią zaczytuję, wrażenia z lektury za kilka dni.

"100 książek, które trzeba przeczytać" według BBC

Ranking "100 książek, które trzeba przeczytać" stworzony przez BBC pojawiał się już na wielu blogach, a dzisiaj gości także u mnie. Nie jest to lista idealna, już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że znaczną część umieszczonych na niej pozycji to książki brytyjskich autorów, zdecydowanie zaś brak na nich wielu znaczących książek pisarzy z innych państw. Nie brak też tu dziwnych wpadek, np. umieszczenia "Opowieści z Narnii" oraz  "Lwa, czarownicy i starej szafy" w oddzielnych punktach. Podobnie sytuacja wygląda z dziełami zebranymi Szekspira oraz "Hamletem" umieszczonym oddzielnie. 
Niemniej jednak postanowiłam sprawdzić, ile to zacnych książek jest już za mną (są one wytłuszczone) i... wynik wypada słabiutko... Jedynie 34 pozycje. Pociesza mnie fakt, że co najmniej drugie tyle znam z ekranizacji bądź fragmentów. Listę będę na bieżąco aktualizować, mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie już wyglądała o niebo lepiej :) A jak wyglądają Wasze w…

"To" Stephen King

Czy się unoszą? O tak. One pławią się w powietrzu.
W moje ręce ponownie trafiła książka Stephena Kinga, która swego czasu zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że mimo upływu kolejnych lat niektóre sceny nadal tak żywo były wyryte w mojej pamięci, że mimo zagłębiania się w kolejne w powieści grozy i horrory, „To” niewzruszenie tkwiło na szczycie mojej prywatnej listy tych najlepszych. I po której nigdy nie potrafiłam już z ufnością spojrzeć na żadnego klauna.
W monstrualnych rozmiarów opowieści King przenosi nas do Derry, podobnego do tysięcy innych prowincjonalnych amerykańskich mieścin. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Z nieznanych przyczyn przestępczość jest tu większa, ludzie bardziej brutalni i bezwzględni, a co dwadzieścia kilka lat dochodzi do eskalacji przemocy i w niewyjaśnionych okolicznościach giną dzieci.