Przejdź do głównej zawartości

"Najwyższa góra, najgłębszy ocean" z ilustracjami Page Tsou

Najwyższa góra, najgłębszy ocean, czyli ilustrowane kompendium cudów i rekordów natury, to kolejna pozycja, która pozwala w przyjemny sposób zainteresować dziecko światem przyrody i nauki. Tym razem pozycja skierowana jest do 10-latków i dzieci nieco starszych, ale moja M. już ją przegląda z zainteresowaniem i podczytuje fragmenty o zwierzętach.

Książka jest dużego formatu, co jest dodatkowym plusem, gdy weźmiemy pod uwagę piękne ilustracje, jakie ją wypełniają. Wewnątrz na piętnastu rozkładówkach można znaleźć informacja zarówno na temat fauny i flory, jak i zjawisk atmosferycznych i krajobrazów. Tak oto dziecko pozna najwyższe góry, najgłębsze oceany oraz miejsca na ziemi, gdzie panują najbardziej ekstremalne warunki pogodowe. Dowie się wielu ciekawostek na temat Układu Słonecznego oraz rekordzistów wśród drzew. Wiedzieliście, że najstarsze drzewo liczy sobie już ponad 5065 lat, a liście pewnego gatunku osiągają długość 25 metrów?





Zarówno mnie, jak i moje dziecko, najbardziej interesują jednak informacja na temat zwierząt. Z książki można dowiedzieć się, które z nich są najszybsze, najdłużej żyją i najdalej migrują. Jedna z plansz przedstawia nawet te, które żyją najgłębiej pod powierzchnią ziemi, nawet na ponad 1 km głębokości!

Pod względem technicznym kompendium prezentuje się świetnie i dobrze komponuje się z innymi publikacjami wydawnictwa. Twarda oprawa, format większy niż A4 i ilustracje autorstwa Page Tsou sprawiają, że z przyjemnością się je ogląda i czyta.



Podsumowując, jestem bardzo na tak! Chciałabym, aby ukazywało się jak więcej tego typu książek dla dzieci. Przykuwają uwagę, a jednocześnie przekazują bardzo konkretną i istotną wiedzę. Założę się, że część z zawartych tu informacji będzie niespodzianką także dla rodziców!

Za egzemplarz książki dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia.

Spodobał Ci się ten post? Nie przegap kolejnych, będzie mi miło, jeśli mnie polubisz :)
    

Popularne posty z tego bloga

TOP 10: powieści Stephena Kinga

Wrzesień okrzyknęłam samozwańczo miesiącem Stephena Kinga, dlatego warto podsumować jego koniec zestawieniem najlepszych powieści Mistrza. A konkretnie, najlepszych w moim prywatnym rankingu. Ich kolejność jest bardzo umowna, bo uwielbiam wszystkie, a pewna jestem tylko pierwszej trójki, reszta mogłaby stanąć obok siebie na czwartym miejscu na podium.
1. "To" (moja recenzja)

Jedna z pierwszych powieści Kinga, jaką czytałam. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nawet po latach nie czułam się komfortowo w towarzystwie klaunów, a już z pewnością nikt nie przekonałby mnie, że są zabawni i nieszkodliwi... Odświeżałam ją kilka miesięcy temu i mimo upływu lat, nadal zdała egzamin z przyprawiania o gęsią skórkę.

Top 10 najlepszych horrorów

31 października to dobry dzień, by sięgnąć po dobry horror. Do wieczora pozostało jeszcze kilkanaście godzin, macie więc czas na skombinowanie odpowiedniej książki. Po co warto sięgnąć?
Właściwie to mogłabym ułożyć cały ranking składający się z powieści Stephena Kinga. Jednak aby nie być monotematycznym, starałam się wybrać książki różnych autorów i w różnych klimatach. Łączy je jedno - groza i gwarantowane ciary na plecach podczas lektury.

Czym kolorować, czyli przegląd kredek, cienkopisów i wszystkiego, co koloruje.

Od kilku miesięcy relaksuję się w towarzystwie kolorowanek dla dorosłych. Zaczęło się od jednego egzemplarza „Art deco” oraz zestawu kredek szkolnych, a obecnie mój domowy arsenał rozrósł się do czternastu kolorowanek oraz kilku zestawów kredek, cienkopisów i mazaków. Dzisiaj dzielę się wrażeniami, co najbardziej mi się przydaje, a czego nauczyłam się unikać. Może Was zainspiruję? 
Narzędzi służących do kolorowania jest mnóstwo, poczynając od tradycyjnych kredek i farb, poprzez cienkopisy, a na żelowych długopisach kończąc. Sama korzystam z pięciu: 1.Kredki 2.Cienkopisy 3.Długopisy żelowe 4.Mazaki 5.Pastele